04/06/2026
690 680 960

Pasażer peugeota, który rozbił się w lesie Dąbrowa, walczy o życie. Konieczne było też przeszukanie okolicy (nowe zdjęcia)

Po pijanemu wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Do celu nie dojechali. Z pojazdu niewiele zostało, trzy osoby zostały ranne. Stan jednej z nich lekarze określają jako zagrażający życiu. Okazało się, że wcześniej w samochodzie znajdowała się także kobieta.

W bardzo ciężkim stanie jest pasażer peugeota, który wczoraj wieczorem uderzył w drzewa na ul. Osmolickiej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce około godziny 21.30 w pobliżu ośrodka Słoneczny Wrotków. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Kierujący peugeotem mężczyzna poruszał się od strony Prawiednik. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego rozpędzone auto wypadło z jezdni. Pojazd zaczepił o kilka drzew, następnie przeleciał w powietrzu i na wysokości blisko 2 metrów uderzył w kolejne drzewo.

Auto od razu zaczęło się palić. Na pomoc znajdującym się w środku osobom ruszyli świadkowie. Udało im się ugasić płomienie oraz wyciągnąć kierowcę i jednego z pasażerów. Ratownicy musieli użyć specjalistycznych narzędzi hydraulicznych, aby uwolnić trzeciego z poszkodowanych.

Wiadomo już, że peugeotem kierował 36-latek. Mężczyzna był pijany. Badanie alkomatem wykazało, że w jego organizmie znajdował się promil alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Również pasażerowie w wieku 38-44 lata byli nietrzeźwi.

Początkowo strażacy oraz policjanci ruszyli też na przeszukiwanie okolicznego lasu. Wszystko dlatego, iż w pojeździe miała znajdować się także czwarta osoba. Podejrzewano, że jeżeli oddaliła się z miejsca zdarzenia, to może wymagać natychmiastowej pomocy medycznej. Niebawem jednak ustalono, że kobieta wysiadła zanim doszło do wypadku.

Jak ustaliliśmy, jedna osoba, pasażer siedzący z tyłu, posiada bardzo poważne obrażenia ciała. Jego stan określili lekarze jako zagrażający życiu. Do wyjaśnienia okoliczności wypadku powołany został również biegły z zakresu zdarzeń drogowych. Określi on m.in. z jaką prędkością poruszało się auto, gdyż wiadomo już, że było ona dość znaczna.

30 komentarzy

  1. Taxi na trzech to by wyszło jakieś 25zł na łeb. Teraz na pewno wyjdzie taniej.

  2. No to zaczęli weekend

  3. Ocena: 0

    Niech kierujący załatwia sobie robotę w radach nadzorczych spółek państwowych, bo jeżeli pasażer przeżyje to będzie go utrzymywał na rencie.

  4. Dziadek Józek ze Slamsowa
    Ocena: 0

    Okazało się, że wcześniej w samochodzie znajdowała się także kobieta, to co stało się z nią później ?

  5. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 0

    poszła wziąć kąpiel w Zalewie

    • Dziadek Józek ze Slamsowa
      Ocena: 0

      Dziękuję, że wyjaśniłeś mi Waść jak chłop, chłopu, a nie tak jak ten z wykrzyknikiem w tytule, de bil.

  6. Adam z Janowic obok Mełgwi
    Ocena: 0

    36 lat – to już można by zakładać, że jakieś szare komórki powinny być nieco racjonalne.

  7. Ocena: 0

    Na jakiś czas będzie spokój od meneli ,nie ma kogo żałować pijaków z miejsca powinni zamykać

  8. Jakby jechali szybciej, to może udałoby się dalej dolecieć.

  9. Ocena: 0

    Wcale nie szkoda mi meneli..!!

  10. Ocena: 0

    Konieczne było też przeszukanie okolicy… do tego najlepsi strażacy. Nie na darmo wysyła ich się po 20-30-tu.