11/06/2026
690 680 960

Pacjent zmarł w lubelskim szpitalu. Za winnych jego śmierci uznano pięciu lekarzy

Prokuratura uznała, że dwaj lekarze nie zauważyli podczas operacji zapalenia otrzewnej, kolejni trzej biernie reagowali na niepokojący stan pacjenta. Sąd orzekł, że wszyscy są winni jego śmierci.

Przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód zakończył się proces pięciu lekarzy z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Paweł B., Janusz G., Jacek J., Jacek P. oraz Tadeusz Ż. zostali oskarżeni o to, że w wyniku poczynionych zaniedbań doprowadzili do śmierci pacjenta. Chodziło o zaniechanie antybiotykoterapii u pacjenta, u którego wystąpiło zapalenie wyrostka robaczkowego oraz węzłów chłonnych.

We wrześniu 2012 roku na SOR w SPSK 4 w Lublinie zgłosił się 20-letni Artur B. uskarżający się na bóle brzucha połączone z wymiotami i gorączką. Badający go lekarz Paweł B. orzekł, że jest to zapalenie wyrostka robaczkowego i konieczne będzie niezwłoczne przeprowadzenie operacji. Sam też jej dokonał. Ponieważ był wtedy lekarzem-rezydentem, nad wszystkim czuwał specjalista Tadeusz Ż.

Choć stan 20-latka się poprawił, to jednak wciąż uskarżał się on na ból brzucha, miał też stan podgorączkowy. Kolejny z lekarzy Jacek P., który zajmował się mężczyzną, zalecił tylko podanie środków przeciwbólowych. To również niewiele pomogło. Kolejnego dnia Artur B. trafił pod opiekę Jacka J., który w trakcie badań wpisał w kartę, że stan pacjenta jest niepokojący. Jednak również nie zlecił żadnych badań mogących ustalić przyczynę takiego stanu rzeczy.

Dopiero po kilku dniach, kiedy 20-latkiem zajął się kolejny lekarz, zauważył on poważny stan pacjenta i rozpoczął odpowiednie badania. Te wykazały silną infekcję w rezultacie czego natychmiast rozpoczęła się operacja. Wtedy wyszło na jaw, że mężczyzna ma zapalenie otrzewnej, czego poprzedni lekarze mieli nie zauważyć. Po zabiegu Artur B. zapadł we wstrząs septyczny i ustały jego funkcje życiowe. Pomimo trwającej kilkadziesiąt minut resuscytacji – krążeniowej jego życia nie udało się uratować.

Rodzina mężczyzny powiadomiła prokuraturę, ta zaś wszczęła śledztwo. Biegli określili, że doszło do „zachowań nieprawidłowych, które mają charakter błędu medycznego”. Chodziło głównie o to, że lekarze nie podali pacjentowi antybiotyków, choć przeprowadzony z nim wywiad zdrowotny jak też stan, w jakim się znajdował, wskazywały na to, aby uczynić to w pierwszej kolejności. Kolejną sprawą jest bierność lekarzy, którzy widząc, że stan pacjenta po operacji wciąż jest niepokojący, nie zlecili dalszych badań, dzięki którym wcześniej możliwe było ustalenie przyczyny jego dolegliwości.

Sąd uznał, że lekarze są winni zarzucanego im czynu. Paweł B. oraz Tadeusz Ż., którzy w trakcie operacji wyrostka nie zauważyli zapalenia otrzewnej, usłyszeli wyroki od 8 do 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz po 4 tys. zł grzywny i po 10 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców zmarłego pacjenta. Janusz G., Jacek J. oraz Jacek P. zostali skazani na cztery miesiące pozbawienia wolności, muszą też zapłacić po 2 tys. zł grzywny i po 5 tys. zł zadośćuczynienia. Wykonanie kar pozbawienia wolności zostało zawieszone na okres próby wynoszący 12 miesięcy.

Wyrok jest nieprawomocny.

(fot. lublin112)

36 komentarzy

  1. jakby ktoś się pytał, ile warte jest życie pacjenta – to wychodzi na to, że równowartość kilku dyżurów lekarza specjalisty…
    ale co się dziwić rezydentowi, jak był pod opieką doświadczonego lekarza i werdykt był ten sam? moim zdaniem, gdy lekarzowi-rezydentowi patrzy na ręce lekarz z wieloletnim stażem i zgadza się z jego decyzjami, to odpowiedzialność z rezydenta powinna być zdjęta!

  2. A może by ich tak na stół i potem bez antybiotyków ? Tych specjalistów.

  3. W zawiasach czyli wcale a przy ich pensjach to zadośćuczynienie to tak jak dla normalnego człowieka 500 zł mandatu. Śmiech na sali.

  4. kara żadna, młody chłopak z głupim zapaleniem wyrostka – w piachu
    wstyd i hańba
    na miejscu tych lekarzy spaliłabym się ze wstydu
    a oni cóż… dalej „leczą” z miną nieomylnego guru, dalej udają „wiedzących z Lublina” a na każdą sugestię diagnozy – strzelają focha i kolejny pacjent idzie do piachu
    nędza finansowa i mentalna polskiej służby zdrowia jest porażająca

    • Sam byś się podjął dyżuru lekarki w szpitalu?

      • Ocena: 0

        To pytanie jest bez sensu, z całym szacunkiem dla Pana.

      • Wstyd. Nie wiem co z tymi lekarzami jest nie tak. Wszędzie to samo. Na sorach umierają ludzie bo leczy się wszystkich bez względu na chorobę przeciwbólowy i do domu. A ten wyrok za pozbawienie życia młodego człowieka wstyd!!! Współczuję rodzicom. Serce się kraje. Lekarzy wygnać że szpitala. Lajzy i konowały.

  5. 35 tys za życie dziecka… przerażajace i nieadekwatne do zarobków lekarzy, zwłaszcza z dłuższym stażem….

  6. nie posmarowane więc niedopilnowane jak trzeba. Ten rak korupcji toczy lubelskich konowałów ( bo inaczej ich nie można nazwać ). W Polsce ,, A ,, jakoś o tym nie słychać. Poczekamy co będzie dalej bo jakoś nie słychać żeby któryś kiedyś stracił papiery, czy wolność. Te kwoty to kpina .

  7. Razem z nami na bieżąco z nowościami
    Ocena: 0

    Czy ci lekarze leczą?

  8. W XXI wieku ludzie umierają z braku antybiotyku …a kara ? co to za kara …

  9. Nie pasowała praca lekarza to do rządu, jak wielu, a nie oglądać się za kopertami.

  10. A chłopak już kolejny rok leży pod ziemią..a lekarze chodzili, chodzą i będą chodzić dalej po wolności.