Oszustwo za oszustwem. Mieszkańcy regionu stracili kolejne pieniądze
11:02 28-11-2023 | Autor: redakcja
Chciała sprzedać zegarek, straciła 9000 zł
Wczoraj, do włodawskiej komendy zgłosiła się 53-letnia mieszkanka powiatu. Złożyła zawiadomienie, że na jednym z portali społecznościowych wystawiła zegarek naręczny damski na sprzedaż. Skontaktował się z nią użytkownik portalu rzekomo zainteresowany kupnem, który przesłał jej smsa zawierającego link, w którego kobieta weszła. Następnie wygenerowała 3 kody BLIK, które podała rozmówcy przez telefon. Przez swoją nieuwagę 53-latka straciła 9000 złotych.
Emeryt chciał zarobić na inwestycji w kryptowaluty
Wczoraj 82-latek z Lublina powiadomił policjantów o oszustwie. Mężczyzna oświadczył, że chciał zarobić na handlu kryptowalutami. W związku z tym zgodził się na ofertę poznanego w sieci doradcy. Mężczyzna zaproponował, że firma może zająć się prowadzeniem inwestycji i szybkim zarabianiem pieniędzy dla 82-latka. Zadaniem mieszkańca Lublina było tylko udostępnienie doradcy danych osobowych i konta bankowego. W wyniku tych działań pokrzywdzony stracił łącznie ponad 30 tysięcy złotych.
Uwierzyła pracownicy banku
34-letnia mieszkanka Zamościa odebrała połączenie telefoniczne. W słuchawce usłyszała kobietę, która powiedziała, że jest pracownikiem banku. Zapytała, czy 34-latka zaciągała pożyczkę, a jeśli nie, to czy chce ją anulować. Na uwiarygodnienie opowiadanej historii powiedziała również, że ktoś kilka dni temu na dane 34-latki wyrobił duplikat karty bankomatowej i właśnie ta osoba prawdopodobnie złożyła wniosek kredytowy. Zapewniała, że zobowiązanie można anulować. Trzeba jedynie pójść do banku, wypłacić wszystkie oszczędności, a następnie wpłacić je na wskazany rachunek za pomocą wpłatomatu.
Rozmówczyni była bardzo wiarygodna więc 34-latka zdecydowała się wykonać jej zalecenia. Otrzymała też polecenie, aby będąc w banku z nikim na ten temat nie rozmawiała, ponieważ pracują tam oszuści. Miała również nie rozłączać połączenia. Zmanipulowana 34-latka poszła do banku, wypłaciła z rachunku 25 000 złotych i przy użyciu przekazywanych przez fałszywą „konsultantkę” kodów BLIK wpłaciła pieniądze we wpłatomacie. Po dokonaniu ostatniej wpłaty miała otrzymać wiadomość SMS o anulowaniu kredytu.
Niestety 34-latka nie dostała takiego smsa. Urwał się również kontakt telefoniczny z fałszywą „konsultantką”. Zdenerwowana sytuacją 34-latka zadzwoniła do narzeczonego, który powiedział, aby szybko poszła do banku i zablokowała wpłaty. Niestety okazało się, że transakcji nie można już cofnąć. Pokrzywdzona straciła oszczędności, wczoraj sprawę zgłosiła policjantom.
PRZECZYTAJ
Trwa okres zakupowego szaleństwa. Nie daj się oszukać, uważaj na takie SMS-y
Cdn…nastąpi.!
Dwa cymbaly z powiatu ,jeden z Lublina. Cdn czekamy
Zapomnieli napisać o zatrzymanych obcych z ukrainy , który oszukali mieszkańca Chełma.
a jednak nie rozczarowali nas głąby xD
No i git.
Ten dziadek to niech żyje jak najdłużej ale w tym wieku to raczej czas myśleć o krypcie a nie o kryptowalutach. Reszcie się nie dziwię. Tacy wygodni, że placą blokami stykami. Niedługo zechcą płacić myślą a raczej bezmyślnością
A może ten starszy pan myślał, że inwestuje w kryptę a nie w kryptowaluty?
A w kokom jazyku gawarił etoj kansultiant?
Narzeczony ma jeszcze szansę wycofać się z tego związku. Bo intercyza to tu za mało a rozumu już nie nauczy
Kiedyś była popularna metoda na wnuczka teraz bryluje internet i konta bankowe..?
Mi wlamali sie na konto bankowe przelali w hrywnach a policjantka powiedziala, ze polacy tez kradna