Oszustwo „na wypadek”. Małżeństwo z Lublina straciło 95 tysięcy złotych
16:00 13-02-2026 | Autor: redakcja
Z relacji pokrzywdzonej wynika, że na telefon stacjonarny zadzwoniła nieznana kobieta, która przedstawiła się jako jej córka. Rozmówczyni poinformowała seniorkę, że uczestniczyła w zdarzeniu komunikacyjnym, w którym potrąciła człowieka, a następnie przekazała, że pilnie potrzebuje pieniędzy. Jak tłumaczyła, środki miały być niezbędne na leczenie oraz uregulowanie formalności prawnych.
Kobieta uprzedziła również 80-latkę, że po odbiór pieniędzy zgłosi się Policja. W trakcie oczekiwania na rzekomych funkcjonariuszy, pokrzywdzona wysłała swojego męża do szpitala, aby sprawdził stan zdrowia ich córki. Pod nieobecność 83-latka do drzwi mieszkania zgłaszającej zapukała młoda kobieta, która przedstawiła się jako aspirant Policji. Seniorka przekazała jej przygotowaną gotówkę w wysokości 35 tysięcy złotych oraz 29 złotych monet o łącznej wartości około 60 tysięcy złotych.
Po odebraniu pieniędzy kobieta oddaliła się w nieznanym kierunku. W wyniku działania sprawców małżeństwo straciło łącznie 95 tysięcy złotych. Po całym zdarzeniu pokrzywdzona zdecydowała się złożyć zawiadomienie na Policję.
Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i rozwagi w kontaktach z nieznajomymi osobami. Funkcjonariusze przypominają, że Policja nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonych działaniach ani nie przychodzi do mieszkań po pieniądze lub kosztowności.
Oszustwo „na wypadek”. Małżeństwo z Lublina straciło 95 tysięcy złotych.
To kara za chęć mataczenia w sprawie.
Serial „Barany są po to by je strzyc” odcinek 8 w tym tygodniu.
Jak Polska tępota ,
wysyp de bili trwa , jutro ciąg dalszy
Zastanawia mnie jedno. Jak taka ciemnota uzbierała tyle kasy. Jak oddali , to chyba nie byla im potrzebna, a komuś się przyda.
Pytanie skąd oni wiedzą do kogo zadzwonić
Zawsze zastanawiające jest to, że oszuści wiedzą do kogo zadzwonić a potem gdzie mieszkają. W sumie to nie dziwię się tym starszym ludziom. W wieku 80 lat bardzo łatwo ulega się emocjom. Spróbujcie wy, tak raz, zadzwonić do kogoś z rodziców i roztrzęsionym głosem powiedzieć „mamo miałam wypadek”. Oni wtedy są już na kolanach, bo emocje dla nich są zbyt silne.
Jeszcze bym
Im telefony pozabierał
debilizm narodu trwa , cdn jutro
… pisiory i oglądacze ruspublika tv łykają wszystko