Ogórki z Rosji i Białorusi pod szczególną kontrolą IJHARS
10:34 12-10-2025 | Autor: redakcja
Inspektorzy IJHARS zwracają szczególną uwagę na import świeżych owoców i warzyw z krajów trzecich, dbając o interesy polskich konsumentów oraz rolników. W razie potrzeby przeprowadzane są wyrywkowe kontrole w obrocie, aby zapewnić przestrzeganie wymogów jakościowych i handlowych.
Doraźne kontrole jakości handlowej ogórków
W okresie od 18 lipca do 22 września 2025 r. Inspekcja przeprowadziła kontrole jakości handlowej ogórków w podmiotach zlokalizowanych na terenie trzech województw, ze szczególnym uwzględnieniem partii pochodzących z Rosji i Białorusi. Kontrole były odpowiedzią na sygnały o podejrzeniach zafałszowania kraju pochodzenia tych warzyw.
Łącznie skontrolowano 77 partii świeżych ogórków o masie 1 299,64 ton. Sprawdzano zgodność znakowania i dokumentacji z wymogami prawa, w tym z rozporządzeniem delegowanym Komisji (UE) 2023/2429 dotyczącym norm handlowych dla owoców i warzyw. Kontrolą objęto 16 podmiotów wprowadzających ogórki do obrotu, w tym 10 działających w sprzedaży hurtowej, 4 importerów oraz 2 producentów. Wszystkie partie spełniały wymogi jakościowe UE w zakresie dojrzałości, klasyfikacji, wielkości i prezentacji.
Zakres stwierdzonych nieprawidłowości
Nieprawidłowości odnotowano w 4 podmiotach (25%), w tym u 2 importerów, 1 hurtowni i 1 sprzedawcy na rynku hurtowym.
W szczegółach: Spośród 77 partii ogórków, 8 partii (36,36 ton) poddano kontroli jakości i znakowania, a 69 partii (1 263,28 ton) sprawdzono pod kątem dokumentacji towarzyszącej, głównie pochodzącej z Rosji i Białorusi. Nieprawidłowości dotyczyły 52 partii (67,5%) o łącznej masie 944,43 ton, w tym 49 partii z Rosji i Białorusi (941,45 ton).
Stwierdzono brak oznakowania opakowań oraz brak dokumentów sprzedaży lub niejednoznaczne wskazanie kraju pochodzenia na fakturach. W jednym z podmiotów hurtowych nie udało się zidentyfikować odbiorców 13 partii ogórków (281 ton), ponieważ dokumenty WZ nie zawierały wymaganych informacji. W 4 podmiotach (25%) stwierdzono brak przekazania informacji o prowadzonej działalności lub ilości wprowadzonych do obrotu owoców i warzyw w poprzednim roku, co narusza art. 17 ustawy o organizacji rynków owoców i warzyw oraz rynku chmielu.
Dalsze działania i sankcje
Kontrole IJHARS są nadal prowadzone, a wobec podmiotów, w których stwierdzono nieprawidłowości, wszczęto postępowania administracyjne. Za wykryte uchybienia mogą zostać nałożone kary:
- za niespełnienie wymagań jakościowych – od 500 zł do pięciokrotności wartości uzyskanej korzyści majątkowej,
- za odmowę okazania dokumentów lub brak obowiązkowych informacji – do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia,
- mandaty karne od 50 do 500 zł, m.in. za brak przekazania informacji do organów IJHARS, brak cech legalizacji wag oraz brak identyfikacji odbiorców.
IJHARS chroni uczciwy rynek
Działania kontrolne mają na celu zapewnienie przejrzystości rynku i ochronę uczciwej konkurencji. Inspekcja reaguje na sygnały o możliwych nieprawidłowościach w imporcie świeżych owoców i warzyw, każda informacja jest wnikliwie weryfikowana.
Informacja dla konsumentów
Prawo nakłada obowiązek informowania konsumentów o kraju pochodzenia świeżych owoców i warzyw. Produkty mogą być oferowane w sprzedaży wyłącznie wtedy, gdy handlowiec umieści w widocznym miejscu czytelne i szczegółowe informacje. W przypadku ogórków należy podać nazwę i adres pakującego lub wysyłającego oraz państwo pochodzenia. Dodatkowe wymogi dotyczą m.in. klasy jakości, odmiany i wielkości w przypadku owoców i warzyw objętych szczegółowymi normami handlowymi, takich jak pomidory, jabłka czy sałata.
To kontrole wyrywkowe, a ile przeszło po za kontrolą? To po pierwsze, a po drugie czy zbadano w nich zawartość pestycydów i herbicydów? Markety i hipermarkety są zawalone tą trucizną.
Ogórek, ogórek, ogórek zielony ma garniturek. Taka tam odmiana ekspansywnego zielonego ludzika.
To gdzie te sankcje i gdzie minister rolnictwa który ,,broni” polskich rolników..?
Już po wyborach, można wrócić do koryta bez udawania że coś się będzie robiło.
no comments…
Taaa… nie ma to jak ogórek hodowany na prawdziwym polskim goownie.
Może nie lepszy jak te tu wytykane palcami, ale za to droższy.
Bo u nas warzyw brak….
niech se jeżdżą przez ukrainę
znowu ta łysa pała ?
jako wyrobnik z szuflandii będę zaiwaniać w zielonym ładzie
szuflodnicy