05/06/2026
690 680 960

Odebrał auto od elektryka, doszło do pożaru

Dzisiaj po południu na parkingu przy centrum handlowym w Lublinie zapalił się samochód. Interweniowała straż pożarna.

Do pożaru doszło w niedzielę po godzinie 12 na parkingu przy centrum handlowym przy al. Witosa w Lublinie. Z komory silnika zaparkowanego tam volkswagena zaczął wydobywać się dym, po chwili pojawiły się płomienie.

Powiadomiona została straż pożarna, w międzyczasie za pomocą gaśnic usiłowano stłumić ogień. Strażacy po dojechaniu na miejsce ugasili pożar, nie pozwalając mu się rozprzestrzenić na pozostałą część auta, jak też na zaparkowane obok samochody.

Jak wstępnie ustalono, przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu. Co więcej, kierujący pojazdem mężczyzna przyznał, że niedawno odebrał samochód od elektryka, który wymieniał przewody pod maską.

Informacje o pożarze otrzymaliśmy od czytelników. Ewelina, Jarek – DZIĘKUJEMY!



(fot. tytułowe nadesłane -Ewelina, lublin112)
2015-09-13 13:18:59

17 komentarzy

  1. Jak wstępnie ustalono, przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu. Co więcej, kierujący pojazdem mężczyzna przyznał, że niedawno odebrał samochód od elektryka, które wymieniał przewody pod maską.

  2. Odebrał chyba nie od elektryka tylko od Heńka – kręcidruta.

  3. „będziesz pan zadowolony”

  4. Biedny paserati, elektryka na krzesło elektryczne za bezczeszczenie VW !

  5. Fachowców jak widać nie brakuje 😀

  6. przecież to vw to co się dziwić… niemiecka technologia.

  7. Ocena: 0

    Dobrze że to nie renault, bo dopiero „fachowcy i znawcy ” motoryzacji mieli by dużo ” mądrego ” do napisania.

    • Eee tam – jak w Lagunie padnie elektryka, to trzeba lawetę wzywać a nie straż pożarną.
      Tu masz przewagę takiej Laguny nad Passerati.
      Inna sprawa, że daleko częściej pada ta elektryka w Lagunach, niż w Paskach.
      Tak więc summa summarum, więcej płacą ci z Lagun na lawetach, niż ci z płonących Pasków.
      (autor zaznacza jednocześnie, że nie ma auta ze stajni VAG… i nigdy nie zamierza takowego kupić – zbyt duży obciach z tym jest związany)

  8. strach pomysleć jak by naprawiał elektryk bardziej skomplikowane auto .

  9. Jak ktoś elektrykę umie z tego co się nauczył gdzieś sam to przy nowszych autach nie ma co grzebać bo tylko bardziej spierdzieli niż naprawi to nie duży fiat z prl.

    • Ocena: 0

      I tu się w pełni zgodzę. Tu już nie czasy szukania przyczyny z żaróweczką ^^

    • Zdecydowanie nie zgadzam się z ta opinią. Jak ktoś jest ogarnięty w elektryce/elektronice, to da sobie radę i nic nie spierniczy. Urządzenia elektryczne wszędzie działają tak samo – czy to w starych autach, czy nowych, czy też w domowym AGD. Nowe auta to nie jest jakaś strefa magii, gdzie fizyka działa inaczej.

      • Maksymilian von Schweendelcant
        Ocena: 0

        Ja Cię proszę…
        Teraz w samochodach wiele podzespołów komunikuje się via CAN czyli szyną danych.
        Komputerów jest naćkane jak na stacji kosmicznej.
        Wpuszczasz takiego Wieśka „z żaróweczką” i płonie ognisko w lesie.

  10. Ocena: 0

    To był pewnie profesjonalnie przerobiony Anglik ; )