05/06/2026
690 680 960

Od kilkunastu dni trwają poszukiwania 36-latka. Najbliżsi będą przeczesywać okolice Zalewu Zemborzyckiego AKTUALIZACJA

Blisko dwa tygodnie temu wyszedł z domu i od tamtej pory ślad po nim zaginął. Rodzina 36-latka organizuje akcję poszukiwawczą, do której może włączyć się każdy chętny.

Rodzina, znajomi oraz policjanci prowadzą poszukiwania 36-letniego ******** **********. Mieszkaniec Lublina w poniedziałek 23 czerwca opuścił swoje miejsce zamieszkania nie informując nikogo dokąd się udaje. Ostatni raz był widziany tego samego przy ulicy Abramowickiej. Od tamtej pory ślad po nim zaginął.

Przez kilkanaście dni mężczyzna nie powrócił do domu, ani razu nie skontaktował się z bliskimi, a jego telefon jest nieaktywny. Jak wskazuje jego rodzina, 36-latek choruje, więc powinien przyjmować leki. W związku z tym jego życie może być zagrożone.

Zaginiony ma około 195 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma szaro-niebieskie oczy i czarne włosy. Ubrany był w czarne spodnie, bluzkę. Miał ze sobą czarny plecak z pomarańczową wstawką. Mógł posiadać też niebieską czapkę z daszkiem firmy Nike.

Jeśli ktokolwiek widział zaginionego, lub zna miejsce jego pobytu, proszony jest o pilny kontakt z policją w Lublinie pod nr tel. 47 811 58 00 lub pod nr alarmowy 112.

Co więcej bliscy zaginionego organizują akcję przeczesywania lasów w okolicach Zalewu Zemborzyckiego. Wszystkie poszlaki bowiem wskazują, iż w tych okolicach 36-latek mógł być po raz ostatni. Każdy, kto chce się przyłączyć i pomóc z poszukiwaniach zapraszany jest w sobotę o godz. 10:00 na parking przy Słonecznym Wrotkowie.

AKTUALIZACJA 21:03

Działania przyniosły skutek. Zaginiony 36-latek został odnaleziony. Najważniejsza informacja brzmi – żyje!!

10 komentarzy

  1. Z wyższym wykształceniem
    Ocena: 13

    Skąd tyle jadu? Każdego choroba może dotknąć. Dziś hejtyjesz ale jutro ludzi będziesz prosić o pieniądze na leczenie.

  2. Ocena: 1

    A czemu policja go nie odnalazła?

  3. Ocena: 0

    To jak się odnalazł, niech rodzina mu powie, że jak wsiada do busa to umytym i bez wyziewów alkoholowych…

  4. mec. Koń z Valony
    Ocena: -5

    Po twarzy widać, że choruje.

  5. Ocena: -9

    Sugeruje poszukać faceta nie w Rej zalewu lecz nim samym

  6. tłusta paulina malina
    Ocena: -11

    Co on taki powykrzywiany

  7. Ocena: -12

    Woda jest bardzo ciepła radzę poczekać do końca weekendu z poszukiwaniem w lesie czyli zorganizować to w poniedziałek do tego czasu powinien wypłynąć na powierzchnię . Szkoda deptać lasu .

    • Ocena: 2

      Głos rozsądku, ale też sztylec w serce rodziny.
      Niepotrzebnie.
      Tyle lasu to chyba możemy podeptać, im to pomoże, nam nie ubędzie.
      Skoro chłopaka nie ma tyle czasu, to raczej nie biwakuje.

Dodaj komentarz