Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy koło Lublina. W alkomacie prawie zabrakło skali
20:05 02-09-2026 | Autor: redakcja
W środę, 2 września, w południe kierowcy poruszający się drogą będącą przedłużeniem ul. Wojciechowskiej w Lublinie w kierunku Motycza zwrócili uwagę na poruszające się wężykiem auto.
Siedzący za kierownicą Forda Fiesty mężczyzna nie był w stanie utrzymać prostego toru jazdy, a samochód jechał niemal całą szerokością jezdni.
Świadkowie podejrzewając, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu zaalarmowali o wszystkim policję. W międzyczasie widząc, jak ogromne zagrożenie stwarza on dla innych uczestników ruchu, postanowili działać. Udało im się uniemożliwić mu dalszą jazdę.
Jak się okazało, 40-latek był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało ponad 4 promile alkoholu w organizmie. Został osadzony w policyjnej celi. Kiedy wytrzeźwieje zostaną mu przedstawione zarzuty.
Na front wschodni!!!
Konfitury jak za komuny😝😝😝
Ale go pewnie teraz tam smoli i pali rura 😁
Mundre to.
Dlaczego na wschodzie nie stosuje się szybkiej ścieżki i sądu w ciągu 48 godzin? Na zachodzie i w centrum kraju poteafią… Nie ma potem uników, zwolnień, mataczenia i przeciągania. Złapany na gorącym uczynku, podobnie jak stadionowi bandyci, po wytrzeźwieniu może skracać przed sądem.. A ten pustak powinien stracić auto lub zapłacić równowartość, prawko to wspomnienie dla niego, 10-20 tys na fundusz i za sprawę sądową. Odsiadka 6 miesięcy i odwyk byłby wskazany, jak to recydywa. Pewnie ojciec, mąż i go sąd oszczędzi, aż wsiądzie bez uprawnień i go zatrzybają… Tak się kończy nieleczony alkoholizm lub zawałem, wylewem lub rakiem… Każdy ma wybór, a on może ma resztki rozumu? Szkida bliskich haj ma jeszcze…
Konkretny zawodnik. Ale raczej już nic dobrego z niego nie będzie.
We wojnę za odnoszenie czapa
Ojtam. Mocna głowa , wypadku nie spowodował.
Ile aktywnych sądowych zakazów posiadał kawaler z fiesty?