05/06/2026
690 680 960

Obcięła szczeniakom ogony, aby były bardziej atrakcyjne dla klientów. Sąd skazał ją na grzywnę

Obcięła ogony trzem małym dobermanom, aby były bardziej atrakcyjne dla klientów. Sąd skazał kobietę na 800 złotych grzywny, jednak Fundacja EX LEGE odwołała się od wyroku uznając, że kara jest rażąco niska w stosunku do popełnionego czynu.

W przyszłym tygodniu, przed Sądem Okręgowym w Zamościu odbędzie się apelacja w sprawie Beaty Ł., oskarżonej o znęcanie się nad zwierzętami. Kobieta pod koniec lutego została już skazana przez Sąd Rejonowy w Hrubieszowie, jednak od wyroku odwołała się Fundacja EX LEGE, zajmująca się opieką nad krzywdzonymi zwierzętami. Jej członkowie walczą także z okrucieństwem wobec zwierząt.

Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, co do winy kobiety i skazał ją na karę grzywny w kwocie 800 zł, zwalniając jednocześnie z zapłaty kosztów sądowych. Fundacja złożyła apelację powołując się na rażącą niewspółmierność kary wyrażającą się w orzeczeniu wobec oskarżonej najłagodniejszej z możliwych kar. Zwłaszcza, że sąd ustalił, iż stopień społecznej szkodliwości czynu popełnionego przez oskarżoną był znaczny, co jasno wynika z uzasadnienia wyroku.

Beata Ł. jest technikiem weterynarii i odpowiadała za obcięcie swoim szczeniakom ogonów w celu zwiększenia atrakcyjności sprzedawanego przez nią „towaru”, który wyceniła na 1200 zł za jednego psa. Według aktu oskarżenia, kobieta w ubiegłym roku w jednej z miejscowości powiatu hrubieszowskiego, znęcała się nad trzema psami rasy doberman poprzez przeprowadzenie zabiegu przycinania ogonów wykonanego w celu zmiany wyglądu zwierzęcia niestanowiącego dozwolonego prawem zabiegu lub procedury.

Jak tłumaczy prezes Fundacji Marta Włosek, oskarżona jako technik weterynarii, a także członek stowarzyszenia hodowców psów, w pełni świadomie zadawała ból i cierpienie szczeniętom, wyłącznie w celu podniesienia ich atrakcyjności handlowej, a tym samym osiągnięcia ich kosztem korzyści majątkowej – kosztem cierpienia zwierząt. Z uwagi na wykonywany zawód z całą pewnością zdawała sobie sprawę z tego, iż przeprowadzony przez nią zabieg, mający na celu wyłącznie ukształtowanie pożądanego przez potencjalnego nabywcę wyglądu psa, dostarczał zwierzętom niczym nieuzasadnionego, niepotrzebnego bólu i stresu.

(fot. pixabay.com)
2018-05-15 21:00:00

19 komentarzy

  1. Nie uciskać krowom wymion, bo fundacja dobierze się Wam do tyłków

    • Ocena: 0

      Co tam wymiona, jeszcze trochę i będziemy wcinać mięso z knurów, bo zabronią kastrowania, albo wprowadzą chemiczne kastrowanie, które wykastruje również konsumenta. Powinni stać na granicach i kontrolować transporty warchlaków, bo 100% świń ma obcięte ogony! Miliony świń wobec kilku psiaków? To jest rasizm hodowlany! Sami doprowadzają do kastracji psów i kotów, które jest o wiele większym szokiem dla organizmu zwierzęcia, a tu marzą im się wysokie kary.

  2. ludziom się we łbach z dobrobytu przewraca
    Ocena: 0

    i nie kastrować wieprzaków,bo wycinanie im jaj pozbawia ich męskosci …

  3. Ocena: 0

    i nie zabierać kurom jajek, bo mogą być do nich przywiązne emocjonalnie…

  4. Ciekawe, co ta prezes bierze, że tak ją pogięło?

  5. Nie wyobrażam sobie dobermana, spaniela z długim ogonem! Za moich czasów te rasy miały przycięte ogonki. I nie bolało, bowiem zabieg wykonywano na chrząstce, nie kości.

    • Ocena: 0

      Ja nie lubię ludzi z odstającymi uszami, technicy powinni to załatwiać na chrząstkach, teraz są takie znieczulenia że nic nie poczują

  6. !!!!!!!!!!!!!!!!
    Ocena: 0

    Brak słów na komentarz do komentarzy

  7. Ocena: 0

    Niech sobie ku… Nos przytnie bedzie atrakcyjniejszym towarem na sprzedaż. No pie….ta jakas. Mega śmieszny wyrok. Chyba próbowali nagrywać Wesołowska.

  8. Czy krotki ogonek zamiast długiego jest jakąś atrakcją? Dziwaczne podejscie. Jak kocha sie zwierzeta to akceptuje sie wszystko. Jak nie to odpuść ,,miłośniku” zwierząt. A człowiek zdziwiony że go nie akceptują bo nos krzywy.

  9. Ocena: 0

    Może to nie ma związku z tą sprawą, ale zauważyłam, że obecnie agresja ludzi wobec zwierząt jest spowodowana właśnie działaniami ekoterrorystów. Bo jak się ma czuć matka, która ma chorą córkę i ostatnie pieniądze wydaje na leki jak się dowiaduje, że na schronisko dla zwierząt zebrali kilkaset tysięcy złotych albo, że wysyłają psa do hiszpanii na rehabilitację łapy! Co ta matka ma czuć do zwierząt jak wie, ze żyją kosztem jej córki?

    • to prawda, albo na węglowe protezy za 40 tys. zł kiedy dzieciaki męczą się w protezach z nfz. ludziom się we łbach poprzerwcało.dodałabym też bezkarność właścicieli psów srających psami na każdym możliwym trawniku, pusczanie wolno, brak kontroli nad rasami agresywnymi itp.itd.

    • „Co ta matka ma czuć do zwierząt jak wie, ze żyją kosztem jej córki?” Dlaczego kosztem jej córki? Uważasz, że można ludzi zmusić do dawania swoich pieniędzy na inny cel niż sami tego chcą. Fundacje zajmujące się zwierzętami nie przychodzą do fundacji działających na rzecz chorych osób i NIE odbierają im pieniędzy. Jedni ludzie wspierają niepełnosprawnych, chore dzieci a inni schroniska i zwierzęta, tego żadne prawo nie zmieni. Nie pisz bzdur, że zwierzęta żyją kosztem tej przykładowej córki. Co ma czuć ta matka do zwierząt, to co każdy przeciętny człowiek a nie nienawiść za to, że ktoś chce im pomóc. Jak można myśleć w ten sposób zmuszając wszystkich do dotowania tylko na jeden cel?

    • To indywidualna decyzja każdego człowieka, na co chce przeznaczać pieniądze. Większość nie wspiera żadnych fundacji, część osób pomaga ludziom, lub wspomaga projekty społeczne, zwierzęta. To ich sprawa na co zdecydują się przekazać swoje, zarobione pieniądze. Jeśli madka nie potrafi tego zrozumieć i swoją złość wylewa przez to na zwierzęta, to sama najprawdopodobniej potrzebuje specjalisty.

  10. Czy ktoś widział, kiedykolwiek dobermana z ogonem?