O tym przejeździe kolejowym w Świdniku głośno było w całym kraju. Na dwie noce zostanie zamknięty
22:08 27-03-2026 | Autor: redakcja
W przyszłym tygodniu, na dwie noce, zamknięty zostanie przejazd kolejowy w Świdniku. Chodzi o ten, w ciągu ul. Chemicznej, czyli przy stacji Świdnik Wschód. Ze środy na czwartek, oraz z czwartku na piątek, 1 na 2 i 2 na 3 kwietnia, prowadzone będą prace mające na celu poprawę bezpieczeństwa.
Jak wskazano, wyłączenie przejazdu z ruchu pojazdów spowodowane jest nagłą, awaryjną koniecznością przeprowadzenia remontu. W związku z tym w godzinach od 22:00 do 5:00 obowiązywać mają objazdy. Alternatywna droga prowadzi al. Lotników Polskich, Sportową i drogą wojewódzką nr 822 prowadzącą do Portu Lotniczego Lublin, lub też ul. Krępiecką i przez Nowy Krępiec.
Miejsce to stało się słynne w całym kraju po tym, jak 19 lutego kierowca autobusu komunikacji miejskiej wjechał na tory i utknął między zamykającymi się rogatkami. Opuścił przejazd w ostatniej chwili, kilka sekund przed nadjeżdżającym pociągiem towarowym. Wiele osób wskazywało wówczas, że nie jest to pierwsza niebezpieczna sytuacja w tej lokalizacji. Z kolei kierowcy autobusów dodawali, że nawierzchnia jest tak ukształtowana, iż muszą niemal się zatrzymać, aby móc przejechać.
Sprawą zajął się Radny Miasta Świdnik Marcin Magier, który spotkał się m.in., z przedstawicielami lubelskiego MPK oraz spółki Polskie Linie Kolejowe. Wskazał, że udało się porozumieć i niebawem rozpocznie się remont nawierzchni przejazdu. Zniwelowanie nierówności ma poprawić płynność ruchu i zwiększyć bezpieczeństwo.
Esy floresy drogą i przejazd. Tak mogło być tylko w wiosce koło aglomeracji miejskiej LUBLIN.
To jest w ogóle śmieszne jak mało przejazdów przez tory jest Świdniku. Mieścina przedzielona na pół bo ni ma pieniędzy na tunele czy wiadukty, ale za to na osiedlach dwupasmówki po których większość doby hula wiatr…
Jak się droga pozapadala i porobiły się takie dziury i uskoki, fałdy jak na Witosa, że można ciągnik rolniczy uszkodzić,to trzeba zrobić.Autobus jest bardzo długi jak jechał wolno bo doły i zapadliska w tym czasie mogły szlabany się zamknąć
DOBRZE że tamten kierowca zdołał uciec z popsutego przejazdu !
Tam nie ma możliwości utknąć między zaporami. Chyba, że się pojazd zepsuje.
Autobus musiałby stanąć w poprzek by utknąć między szlabanami.
słowa nie ma o przejściu dla pieszych
Strata pieniędzy. Mądry przejedzie i bez szlabanów i świateł a głupi zginie, głupiego nie szkoda.
Jakiś tryfny też przejazd !