04/06/2026
690 680 960

Nowatorskie badania EEG w Lublinie – krok w stronę diagnostyki zaburzeń lękowych

Naukowcy z Politechniki Lubelskiej i Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozpoczynają projekt badań EEG, który może przybliżyć opracowanie narzędzia diagnostycznego dla zaburzeń lękowych i innych chorób psychiatrycznych.

W przypadku infekcji wystarczy badanie krwi na poziom białka CRP, aby ustalić, czy jej źródłem są wirusy czy bakterie. W psychiatrii tak prosto nie jest, nie ma badań, które jednym wynikiem potwierdziłyby np. zaburzenia lękowe czy schizofrenię.

– W psychiatrii głównym problemem jest to, że nie mamy biomarkerów różnicujących choroby, czyli nie jesteśmy w stanie pobrać krwi i powiedzieć, że ten pacjent choruje na schizofrenię, a ten na zaburzenie lękowe – tłumaczy prof. Kamil Jonak, dziekan Wydziału Matematyki i Informatyki Technicznej Politechniki Lubelskiej. – Badania EEG są jedną z takich bram do zrozumienia, jak mózg funkcjonuje.

To właśnie EEG ma być kluczem w nowym projekcie mgr inż. Katarzyny Mróz z Politechniki Lubelskiej, realizowanym wspólnie z naukowcami z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

– Jeszcze na studiach robiłam badania EEG i od razu wiedziałam, że to jest coś, w czym chcę się rozwijać. Teraz będę sprawdzać, czy reakcje mózgu osób zdrowych i osób z podwyższonym poziomem lęku można uchwycić na tyle precyzyjnie, by stworzyć narzędzie diagnostyczne w psychiatrii – mówi doktorantka.

Badaczka planuje przebadać od 50 do 100 osób. Połowę zdrowych, połowę deklarujących problemy z lękiem. Do badań zaprasza głównie osoby w wieku 18-25 lat, choć starsi uczestnicy też są mile widziani. Zgłoszenia przyjmowane są online: formularz rejestracyjny.
EEG, czyli elektroencefalografia, to rejestracja aktywności elektrycznej mózgu za pomocą elektrod umieszczonych na skórze głowy.

– W przypadku osób zdrowych przeważają fale alfa, które wskazują na pełen poziom relaksacji. Natomiast jeżeli mamy osoby cierpiące na stany lękowe, to będą przeważały fale beta, zwłaszcza kiedy są skrajne emocje – wyjaśnia Katarzyna Mróz.

Badanie rozpoczyna się od etapu pilotażowego, by uczestnik poznał sprzęt i procedurę. Potem następuje właściwy pomiar. Wystarczy usiąść w wygodnym fotelu, założyć czepek z elektrodami i wykonywać proste zadania lub odpoczywać.

Jest jednak kilka zasad. Na badanie trzeba przyjść wypoczętym, bez wcześniejszego picia kawy i energetyków, w możliwie spokojnym stanie.

– Stres i chęć „wypadnięcia najlepiej” często psują wynik – podkreśla badaczka z Politechniki Lubelskiej. – Podczas badania będziemy prosić też, aby uczestnik nie ruszał się, oddychał spokojnie, unikał mrugania i szczególnie nie kręcił głową, ponieważ każde takie zachowanie generuje zakłócenia. W przeciwnym razie rejestrujemy artefakty mięśniowe z czaszki, a nie faktyczne fale mózgowe – dodaje dziekan Wydziału Matematyki i Informatyki Technicznej.

Badania rozpoczną się w październiku br. najpierw na Uniwersytecie Medycznym, a potem będą prowadzone także na Politechnice Lubelskiej. Potrwają do końca tego roku.

– Te badania, w porównaniu do rezonansu magnetycznego, pozwalają rejestrować aktywność mózgu w skali milisekund, a nie sekund. Dzięki temu uzyskujemy znacznie większą dokładność i dostęp do dużo większej ilości informacji – zaznacza prof. Kamil Jonak.

Naukowcy, badając choroby, takie jak zaburzenia lękowe czy schizofrenia, będą wykorzystywać metody numeryczne.

– Dzięki nim możemy odwzorować biologiczną sieć neuronalną, zbadać ją, zweryfikować i poszukać biomarkera, który stałby się podstawą rozpoznania. Gdyby udało się znaleźć taki biomarker, diagnozowanie mogłoby być dużo szybsze, prostsze i tańsze – wyjaśnia dziekan Jonak.

– Mam nadzieję, że dzięki temu projektowi powstanie model, który pozwoli reagować, zanim stan lękowy osiągnie krytyczny poziom. Może uda się stworzyć narzędzie, które wspólnie z psychiatrami pomoże osobom zmagającym się z lękiem lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach – mówi badaczka.

(Źródło: Politechnika Lubelska)

Dodaj komentarz