Niezwykły nocny dyżur funkcjonariusza Straży Granicznej. Pomógł przyjść na świat małemu Aleksandrowi
09:24 03-09-2026 | Autor: redakcja
– Funkcjonariuszem jest się nie tylko na służbie! – podkreślił Nadbużański Oddział Straży Granicznej, informując o postawie swojego funkcjonariusza.
Mł. chor. SG Andrzej Pomorski poza służbą pracuje jako ratownik medyczny. Podczas nocnego dyżuru wraz z zespołem pogotowia przyjął poród w domu.
Mały Aleksander przyszedł na świat o godzinie 3.30. Dzięki doświadczeniu i opanowaniu ratowników poród zakończył się szczęśliwie. Ojciec dziecka przeciął pępowinę, a następnie mama i noworodek zostali bezpiecznie przewiezieni do szpitala.
Nadbużański Oddział Straży Granicznej pogratulował funkcjonariuszowi oraz przekazał życzenia rodzinie.
– Andrzej – gratulujemy! Małemu Aleksandrowi i jego rodzicom życzymy dużo zdrowia i samych pięknych chwil! – napisano w komunikacie.

fot. NOSG
porodówki juz nie sa potrzebne wiec jak staz graniczna moze przejac te obowiazki
Kiedyś baby rodziły pod miedzą, po czym otrzepawszy się ze źdźbeł trawy wracały na pole do roboty.
Jprdl… Więcej selfiaczów się nie dało?
Czyte se chłop artukuł i mu DWA zdjęcia przeszkadzają. Ty chory umysłowo jesteś?
art. 266 par.1 KK. oraz poród jakby nie patrzyć jest sytuacją intymną i doszło do naruszenia intymności i godności pacjenta oraz poszanowania życia prywatnego i rodzinnego
To jakiś problem?
Pozowanie do zdjęć nie znajduje się w obowiązkach ani ratownika ani strażnika, a dodatkowo powinien skupić uwagę na trzymanym w tym momencie pacjencie.
Zalecamy mniej spinania się, a więcej życzliwości.
Codziennie wiele setek tysięcy funkcjonariuszy publicznych wykonuje swoją pracę bez potrzeby chwalenia się tym w mediach… Dlaczego nikt nie zrobił sobie selfie po odcięciu powieszonego? Taki sam przypadek bo przecież to tylko wykonywanie swojej pracy, czyż nie?
Tak jak napisaliśmy, mniej spinania się, a więcej życzliwości.
Żal ściska im tylna część ciała, że to nie ich facjata spogląda ze zdjęcia
Czynny żal to będzie za artykuł u RPP i KRRM.
Jest od pilnowania granicy a nie bawi się w ginekologa