Nietrzeźwy rowerzysta zatrzymany w Masłomęczu. 64-latek jechał po śniegu z ponad promilem alkoholu
10:08 19-01-2026 | Autor: redakcja
Warunki drogowe w regionie od kilku dni są wyjątkowo wymagające. Na wielu trasach zalega ubity śnieg, miejscami tworzą się hałdy, a śliska nawierzchnia znacząco utrudnia bezpieczne poruszanie się zarówno kierowcom, jak i pieszym czy rowerzystom. Ciągłe opady śniegu oraz niskie temperatury sprawiają, że drogowcy pracują w trybie ciągłym, jednak nie są w stanie natychmiast przywrócić pełnej przejezdności wszystkich lokalnych dróg.
Jak się jednak okazuje, nie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego panujące warunki stanowią przeszkodę nie do pokonania. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w miejscowości Masłomęcz na terenie gminy Hrubieszów. Funkcjonariusze miejscowej drogówki zwrócili uwagę na rowerzystę, którego styl jazdy już z daleka wzbudzał poważne zastrzeżenia.
Mężczyzna poruszał się po zaśnieżonej ulicy w sposób wyraźnie niestabilny, jadąc tzw. „wężykiem” i mając trudności z utrzymaniem prostego toru jazdy. W pierwszej chwili mogło się wydawać, że jest to wyłącznie efekt bardzo śliskiej nawierzchni i trudnych warunków atmosferycznych. Policjanci postanowili jednak zatrzymać rowerzystę do kontroli, aby upewnić się, czy jego zachowanie nie wynika z innych przyczyn.
Po zatrzymaniu okazało się, że rowerem kieruje 64-letni mieszkaniec gminy Hrubieszów. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 1 promil alkoholu. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami nie zaprzeczał spożyciu alkoholu, tłumacząc, że wybrał się właśnie do sklepu, aby kupić kolejną porcję alkoholu.
Policjanci nie mieli wątpliwości, że dalsza jazda w takim stanie mogłaby zakończyć się poważnymi konsekwencjami. Nietrzeźwy rowerzysta, zwłaszcza na śliskiej, zaśnieżonej drodze, stanowi realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu. Upadek, nagły zjazd na przeciwległy pas czy wtargnięcie pod nadjeżdżający pojazd mogłyby doprowadzić do groźnych następstw.
Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości po drodze publicznej 64-latek został ukarany mandatem karnym w wysokości 2,5 tysiąca złotych. Policjanci uniemożliwili mu dalszą jazdę i przypomnieli, że przepisy jasno zabraniają prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu, w tym także roweru, po spożyciu alkoholu.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozsądek i odpowiedzialność, zwłaszcza w okresie zimowym. Nawet niewielka ilość alkoholu znacząco obniża koncentrację, refleks oraz zdolność oceny sytuacji na drodze. W połączeniu z trudnymi warunkami atmosferycznymi ryzyko wypadku wzrasta wielokrotnie. Policja przypomina, że bezpieczeństwo na drodze zależy od decyzji każdego użytkownika i warto o tym pamiętać, zanim dojdzie do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia.
„został ukarany mandatem karnym w wysokości 2,5 tysiąca złotych” – dlaczego nie pouczenie?
„policjanci pouczeniówki postąpili zgodnie z procedurami i wobec kierującego zastosowali karę zgodną z przepisami”
kozak
Franio?
pytanie do Frania czy kierowca auta z promilami też powinien dostać 2500 zł czy tez pouczenie ? bo kara znacznie bardziej surowsza mu grozi , wg mnie wszyscy równo powinni być traktowani i to bez pouczeń .
Zgadzam się, że każdy powinien być traktowany tak samo.
Każdy kto dopuści się kierowania rowerem po pijaku powinien dostać mandat, a każdy kto popełni przestępstwo kierowania samochodem po pijaku powinien iść siedzieć.
Ogólnie to każdy kto popełnia wykroczenie powinien dostawać mandat, a nie pouczenie. I to jest właśnie powód dla którego właśnie pytam o „pouczenie” przy takim wykroczeniu. Bo jak to jest, że raz policja poucza, a innym razem daje najwyższy możliwy mandat?
uważasz, że za kierowanie po pijaku TIRem czy wywrotką powinna być taka sama kara jak za kierowanie hulajnogą po pijaku?
przy ostatnich opadach i ilości zalegającego śniegu na ulicach, mam wrażenie że żaden napotkany przeze mnie rowerzysta a tym bardziej hulajnogista, brnący w głębokim śniegu, których każdy ruch prawie powodował wywrotkę, nie był trzeźwy. Albo przynajmniej nie był normalny.
nienormalnie śliski lód?
tak, lód był nienormalny i rowerzysty też byli krzywe
Śnieg go zmęczył, a nie masło.
Medalem odznaczyć, promil, śnieg po kierownice a on jechał:) i by dojechały gdyby nie źli ludzie.
Nietrzeźwi rowerzyści i dzieci jeżdżące parami na jednej hulajnodze to największe zagrożenie w ruchu drogowym. Nie wyprzedzanie na pasach, nie parkowanie przed PdP, czy manewrowanie samochodem na chodnikach pod szkołą, nie jazda z zaszronionymi szybami lecz menel na rowerze to nawiększe zagrożenie.
Musiał coś pić co nie zamarza na mrozie
Jechał z ponad promilem alkoholu, ciekawe gdzie ten promil schował?