Nie było go na kwarantannie, pojechał odwiedzić babcię
11:59 25-03-2020 | Autor: redakcja
We wtorek po południu opolscy policjanci pojechali do jednej z miejscowości w gminie Józefów nad Wisłą, aby sprawdzić, czy mieszkający tam mężczyzna przebywa na kwarantannie.
Jak się okazało na miejscu, kontrolowanego mężczyzny nie było w mieszkaniu. Domownicy oświadczyli policjantom, że pojechał on do pobliskiej miejscowości odwiedzić babcię.
Policjanci rozpoczęli procedurę w kierunku art. 116 kodeksu wykroczeń, który określa odpowiedzialność karną za nieprzestrzeganie nakazów i zakazów przez chorego lub nosiciela choroby zakaźnej lub osoby sprawującej nad nimi pieczę. Za oddalenie się z miejsca kwarantanny grozi kara grzywny od 5 do 30 tysięcy złotych.
Policja kolejny raz apeluje o odpowiedzialne zachowanie, w tym o przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń, współpracę i realizowanie poleceń służb. Tylko odpowiedzialne, rozsądne postępowanie może uchronić naszych najbliższych przed zachorowaniem.
(fot. lublin112.pl – ilustracyjne)
Na wsiach się tej ciemnoty nie pilnuje.
a w miastach jest tak ze przychodzi sobota/niedziela i tłumy ludzi nad zalewem…. to jest dopiero ciemnogród… :-/ i ograniczenie umysłowe….
Chyba facet zle zyczy babci skoro tak ja naraza. A moze jest po prostu lekkomyslny.
Mieszkam w mieście ale takiej ciemnoty jak ty to nie widziałem jeszcze. Zanim napiszesz pomyśl troszkę, mówią że nie boli.
Sorry kolo nie do Ciebie miało być tylko do Kamila
Sie domyslilem.
Samo mieszkanie nic nie zmieni, wiejskie geny to nawet w Paryżu będą wiejskimi ģenami!
Babcia zapisała mu chałupę, a chciałby się wprowadzić do niej jeszcze w kwietniu.
Dobrze kombinujesz… To nowa wersja metody „na wnuczka”.
Kamil ,Sam żes jest ciemniok cebularzu ?
W miastach wcale nie jest lepiej
Ludzie opamiętajcie się
Miastowy się znalazł,a w mieście samopas tylu ludzi chodzi po ulicach i też 2/10 zgarniają
Powinno być tj w Korei. Strzelać do takich.
Co za cwana bestia. Liczył pewnie że babcia złapie wirusa, ale wcześniej jeszcze zdąży przepisać na niego spadek.
W miastach łażą jak chcą i gdzie chcą, nikt ich nie pilnuje. Jedynie policja próbuje coś z tym zrobić. Na wsiach takie osoby z kwarantanny nie dość że pilnuje policja, to do tego sanepid i usłużni sąsiedzi po obu stronach. Tak więc nie piszcie że na wsiach jest gorzej. Poza tym jeśli jesteś w kwarantannie na wsi to możesz chodzić po swoim obejściu czy też doglądać inwentarz pod warunkiem że nie masz kontaktu z domownikami albo zachowasz odpowiedni odstęp i procedury sanitarne. W mieście z takim wychodzeniem jest problem tak więc tu też „kokosów” wielkich niema.
Ta tylko na wsiach na łąkach nago siedzą….
Jak już to siedział „sam”, a że nago to już jego sprawa. Ja mu w taką zimową pogodę nie zazdroszczę.
Pojechał do babci, żeby zawieźć jej koronawirusa ?