Na jezdnię wszedł łoś. Kierowca skody nie miał szans (foto)
19:22 23-09-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 6:20 w miejscowości Kajetanówka. Na drodze wojewódzkiej nr 834, na odcinku między Strzyżewicami a Niedrzwicą Dużą, samochód osobowy zderzył się z łosiem. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak wynika z ustaleń policjantów, łoś wszedł na jezdnię tuż przed nadjeżdżające auto. Kierowca skody nie miał szans zarówno na zatrzymanie pojazdu, jak też ominięcie zwierzęcia. Na szczęście w zdarzeniu nie doznał obrażeń ciała. Łoś padł.
Należy pamiętać, że początek jesieni to okres, w którym drastycznie wzrasta ilość wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Powodem jest trwające właśnie bukowisko i rykowisko, czyli okres godowy łosi i jeleni. Zwierzęta w tym czasie zachowują się inaczej niż zwykle. Są mocno pobudzone, o wiele mniej ostrożne a przy tym szybciej się poruszają.
Samce łosi podobnie jak i jeleni, w okresie rui są przede wszystkim pochłonięte poszukiwaniem partnerki. Niektóre zapominają nawet o pobieraniu w tym czasie pokarmu. Co ważne, natknąć się na nie można nie tylko na terenach leśnych, lecz również na drogach przebiegających przez pola, łąki a nawet w rejonie zabudowań.
jak to Franio napisze ,że nie widzieli się nawzajem ? i tak wina kierowcy nawet gdyby wpadł na stojący samochód to i tak wina kierowcy bo to strefa zamieszkania a łoś nie miał OC i w sumie łoś mniejsze szkody spowoduje jak rowerzysta na czerwonym po zmroku bez świateł po przyjściu dla pieszych ….
Franio jest ekspertem „psyche mądrych inaczej” i tylko małeczkowi ludzie, bez refleksji, bez dystansu KRYTYKUJĄ Go. Humanoidy… Tak bym ich nazwał.
Jednego bydlaka mniej. Szkoda tylko auta.
Następna odklejana od rzeczywistości z czasów komunistycznych dorwala się do klawiatury?
Przy drodze , przed samą Bychawą od min trzech dni leżą padłe łoś i małe łosze w rowie, poza strzępkiem taśmy przy maluchu, nikogo nie interesują leżące truchła, których trudno nie zauważyć.
Rzecz normalna zwierzęta były i są. Więc liczmy się z tym że może któreś z nich wtargnąć na jezdnię. Tym bardziej że mają teraz swoje gody.
Może przyczyną jest fakt, że drastycznie wzrosła liczba dzikich zwierząt i nic z tym nie wolno zrobić? Chociaż Niemcy czy Szwedzi nie mają problemów ze strzelaniem do łosi. Tylko że to my jesteśmy zaplanowani jako skansen Europy, miejsce wypoczynkowe dla starych Niemców, z tanimi dziewczynami do wynajęcia. Kolejny park narodowy na Odrze, zamiast usprawnienia jej żeglowności. Ale co ja tam wiem, uśmiechnijcie się, rebiata, minusujcie dalej.
A to nie jest ten co leży jeszcze pomiędzy Bychawą a Bychawką?
Raczej to łoś jest tutaj ofiarą i nie miał szans.
Zróbcie ciś z tymi łosiami bo jest co raziejj gorzej.
Nie można bo są od jakiegoś czasu pod ochroną..!!