Na Al. Długosza wciąż niebezpiecznie. Podmiot odpowiedzialny za stan techniczny studzienki telekomunikacyjnej nadal lekceważy sytuację
08:50 28-03-2026 | Autor: redakcja
Tę wiadomość otrzymaliśmy od naszego czytelnika i niezwłocznie przekazaliśmy ją do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Ustępująca zima, jak wiadomo, pozostawiła bowiem wiele przykrych niespodzianek na ulicach w postaci dziur w nawierzchni asfaltowej. Ale szkody wyrządziła nie tylko na jezdniach.
ZDiTM zareagował bardzo szybko i już nazajutrz otrzymaliśmy odpowiedź:
– W nawiązaniu do zapytania o studzienkę zlokalizowaną w okolicy przystanku KUL 01 informuję, iż uszkodzone miejsce zostało zabezpieczone, a właściciel infrastruktury wezwany do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych – wyjaśniła 9 marca br. Monika Fisz, rzecznik prasowy ZDiTM w Lublinie.
Dowiedzieliśmy się również, że naprawa lub wymiana zostanie sfinansowana wyłącznie ze środków operatora, zatem miasto nie będzie partycypowało w kosztach.
A feralne miejsce zostało rzeczywiście tymczasowo zabezpieczone i właściwie oznaczone ogranicznikiem skrajni (tablicą kierującą dwustronną U-21 z podstawą 25 kg), potocznie zwanym „pachołkiem drogowym”.
Niestety, ale w ciągu 3 tygodni, które upłynęły od naszej interwencji, wezwany przez ZDiTM do usunięcia usterki właściciel infrastruktury nie wykonał w danej lokalizacji żadnej widocznej czynności. Tym samym zlekceważył zarówno bezpieczeństwo pieszych, którzy tą trasą bezpośrednio przy przystanku uczęszczają niezwykle często, ale także i nie odpowiedział skutecznie na interwencję Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Szkoda jednakże, iż nie dowiedzieliśmy się dotychczas, kto dziś jest właścicielem owej studzienki. Tym niemniej 26 marca br. znów powiadomiliśmy ZDiTM o niezrealizowaniu naprawy obiektu, prosząc o pilną interwencję. Czytelnicy bowiem powiadomili nas, że nie tylko dotychczasowa usterka nie została usunięta, ale i dodatkowo samo oznakowanie zabezpieczające również zostało uszkodzone.
– 26 marca nasze służby ponownie zabezpieczyły miejsce uszkodzenia – relacjonuje rzecznik prasowy ZDiTM, Monika Fisz. – Ponownie przekazaliśmy także interwencję z prośbą o działania naprawcze do operatora sieci telekomunikacyjnej, który jest właścicielem tej infrastruktury. (…) informuję, że za stan techniczny danej infrastruktury odpowiada jego właściciel – jest to urządzenie obce zlokalizowane w pasie drogowym.
Sama studzienka telekomunikacyjna przeznaczona jest do budowania ciągów kanalizacji kablowej i umożliwia dostęp do rur podczas wykonywania prac związanych z wciąganiem, łączeniem kabli telekomunikacyjnych, światłowodowych, teletechnicznych oraz podczas konserwacji kabli. Ale chyba jednak od dość długiego czasu nie była już ona monitorowana, gdyż jeśli znajdowałaby się jesienią minionego roku w dobrym stanie, to warunki atmosferyczne minionej zimy nie wyrządziłyby aż takiej w niej szkody.
– Sieć kablowa jako obiekt budowlany (budowla) – wyjaśnia Monika Fisz – podlega obowiązkowym przeglądom technicznym. Obowiązek ten spoczywa na właścicielu lub zarządcy sieci. Zgodnie z art. 62 Prawa budowlanego właściciel [obiektu budowlanego / budowli –red.] ma obowiązek dokonywać jej kontroli okresowej (raz w roku) i dokonywać kontroli 5 letniej – szczegółowej.
Wydaje się, że w tym konkretnym przypadku przynajmniej obowiązek kontroli okresowej, a więc raz w roku, raczej nie został dopełniony przez właściciela/zarządcę sieci, gdyż bynajmniej jej obecny stan nie wskazuje na to. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie nie ponosi odpowiedzialności ani za stan studzienki telekomunikacyjnej, ani za opieszałość i beztroskę jej właściciela.
– Ze swojej strony, jako zarządca pasa drogowego, dopełniliśmy wszystkich niezbędnych i dopuszczonych prawem działań, aby zapewnić bezpieczeństwo pieszych – podkreśla Monika Fisz – zabezpieczenie ubytku i wysłanie powiadomienia do operatora sieci. Teraz działania naprawcze muszą zostać podjęte.
O skutkach naszej ponownej interwencji poinformujemy Czytelników.
Tekst Leszek Mikrut
Galeria zdjęć
szarpnąć za druty i ktoś się odezwie
…rozmowa kontrolowana… rozmowa kontrolowana…
Jakby operator sieci został ukarany to w parę godzin by ktoś przyleciał wymienić a tak to można sobie czekać
I tak wygląda żukogród z fularą.
Również na ul.Głowackiego słupek chyli się coraz mocniej…
Dopiero jak się coś stanie to się wezmą za robotę . Tylko kogo pociągnąć do odpowiedzialności za ewentualną utratę zdrowia , nie daj BOże życia ? ZDiM czy niewiadomego właściciela studzienki .
Jeśli jest to element budowlany w pasie drogowym to odpowiednią instytucją do zmotywowania będzie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, a oni mają odpowiednie narzędzia do motywacji.