04/06/2026
690 680 960

Motocyklista jechał bez kasku, wpadł do rowu i uderzył w przepust. W ciężkim stanie trafił do szpitala

Jechał bez kasku, nie posiadał też uprawnień do kierowania, a motocykl nie był zarejestrowany ani też ubezpieczony. To tego, jak wskazują świadkowie, chciał postawić jednoślad na tylne koło. To nie mogło się dobrze skończyć.

22 komentarze

  1. Oby małolat wrócił do życia i zdrowia….
    Ale to nie był motocyklista. Nie można aż tak ubliżać motocyklistom.

  2. Ocena: 1

    Darwin nie rychliwy ale sprawiedliwy

  3. Nie znacie chłopaka a oceniacie żaden/a z was bez winy nie jest a tylko głupcy wypowiadają się na 112 w komentarzach i udają Greków sami najmądrzejsi a w głowie styropian dajcie spokój każdy popełnia błędy tu też nie wiadomo co dokładnie się wydarzyło nie nam to oceniać, chłopaka szkoda i trzeba się modlić by przeżył bo nauczkę od losu już ma. Ludzie trochę empatii czytając te komentarze to mam wrażanie że sami ludzie bez uczuć bez serca… Przykre…

  4. Nie znacie chłopaka a oceniacie żaden/a z was bez winy nie jest a tylko głupcy wypowiadają się na 112 w komentarzach i udają Greków sami najmądrzejsi a w głowie styropian dajcie spokój każdy popełnia błędy tu też nie wiadomo co dokładnie się wydarzyło nie nam to oceniać, chłopaka szkoda i trzeba się modlić by przeżył bo nauczkę od losu już ma. Ludzie trochę empatii czytając te komentarze to mam wrażanie że sami ludzie bez uczuć bez serca… Przykre…

    • Wiedza to prawda
      Ocena: -1

      Strasznie mi wszystko jedno że matoł który udawał wielkiego dudebrosa teraz zostanie inwalidą któremu matka będzie podcierać żopę. Trzeba było kupić KIA Cee’d a nie motor crossowy to by teraz był cały i zdrowy.

  5. Ocena: -2

    To nic, że motocyklista jechał bez kasku, wpadł do rowu i uderzył w przepust, a potem w ciężkim stanie trafił do szpitala…
    Mamy ostatnio „Łatwoganga”, który jak skończy zbierać te marne 12 milionów na pobyt rodziców z dzieckiem w Stanach, nazbiera i dla tego tu na wózek inwalidzki.

  6. Niewiele brakowało, a kolejny amator wyścigów z kostuchą uplasowałby się na zaszczytnym drugim miejscu..

Dodaj komentarz