05/06/2026
690 680 960

Motocykliści jeżdżą bezpieczniej niż kierowcy samochodowi?

Na trasie już coraz więcej motocyklistów, którzy aktywnie korzystają z uroków wiosennej pogody. Według statystyk polskiej policji, to właśnie kierowcy osobówek powodują najwięcej wypadków, w których ofiarami są motocykliści. Ci drudzy, z kolei, jeżdżą znacznie bezpieczniej. Czy tak jest w rzeczywistości? Eksperci z Yanosika komentują.

Coraz więcej motocykli na polskich drogach

Liczba motocykli z biegiem lat wzrasta. W 2021 roku, w porównaniu z 2012 rokiem, policja odnotowała wzrost liczby jednośladów o 158%. W ubiegłym roku ogółem zarejestrowanych motocykli w Polsce było 1 749 697 sztuk, dwa lata temu 1 669 138 sztuk, a trzy lata temu 1 587 031 sztuk.

W tym roku, w okresie od stycznia do marca, zarejestrowano 4 960 motocykli, a więc o 40,2% więcej niż w tym samym czasie w ubiegłym roku. Co ciekawe, w marcu tego roku, na 2 828 zarejestrowanych motocykli, 2 747 z nich zasila się benzyną, a 72 są całkowicie elektryczne.

– Z roku na rok, rośnie popularność motocykli elektrycznych, podobnie jak samochodów elektrycznych. W marcu ubiegłego roku motocykli zeroemisyjnych zarejestrowano zaledwie 47 sztuk, w tym roku liczba nowych rejestracji elektrycznych jednośladów wzrosła o 188%, dając 72 zarejestrowane pojazdy tej kategorii – komentuje Marcin Korzeniewski, Yanosik Autoplac. Podobnie wygląda sytuacja w kategorii motorowerów. W marcu tego roku zarejestrowano 239 elektrycznych motorowerów, a więc o 23,2% więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku – dodaje.

Motocykliści jeżdżą bezpieczniej?

Według danych za 2021 rok, które przygotowała polska policja wg. kategorii pojazdu sprawcy, motocykliści byli sprawcami 694 wypadków drogowych, a motocykliści poruszający się na motocyklu o poj. Do 125 cm3 – 176. Dla porównania, kierowcy aut osobowych spowodowali 15 066 wypadków, a jak wiemy – samochodów jest znacznie więcej, niż motocykli.

– O wypadkach drogowych mówi się wtedy, gdy dochodzi do zdarzenia, w którym są poszkodowani. W przypadku zwykłych kolizji nie trzeba wzywać policji na miejsce zdarzenia, a nikomu nie stała się krzywda. Według statystyk polskiej policji, w 2021 roku motocykliści ze swojej winy doprowadzili do 694 wypadków, w których zginęło 115 osób, a 658 zostało rannych. Najczęściej ofiarami wypadków drogowych są niestety piesi, jednak w przypadku motocyklistów w wyniku najechania na pieszego, ucierpiało 30 osób, z czego 4 zostały zabite – komentuje Julia Langa, Yanosik.

Motocykliści w 2021 roku spowodowali również 15 wypadków drogowych, w których poszkodowani zostali rowerzyści.

Bezpieczeństwo motocyklistów na drodze

W 2021 roku motocykliści uczestniczyli w 2 050 wypadkach drogowych, w których 207 osób kierujących motocyklami zginęło, a wraz z nimi 8 pasażerów. 1 706 motocyklistów zostało rannych wraz z 178 pasażerami.

– Najczęściej do wypadków drogowych z udziałem motocyklistów dochodzi w pełni sezonu motocyklowego, a więc od czerwca do sierpnia. Potwierdzają to również statystyki polskiej policji, z których wynika, że w czerwcu ubiegłego roku doszło do 405 wypadków, w lipcu 367, a sierpniu 295. Sezon letni to idealna pora dla motocyklistów, którzy często organizują sobie wycieczki turystyczne, korzystając z warunków atmosferycznych. Naturalnym zjawiskiem jest to, że po zakończeniu października do marca nie widać na trasie motocykli, a tym samym nie dochodzi do wypadków z ich udziałem – komentuje Julia Langa.

Liczba wypadków, w porównaniu do ubiegłego roku, zmniejszyła się o 25, zginęło w nich mniej o 29 osób, ale wzrosła liczba rannych o 5 osób.
Najwięcej wypadków drogowych motocyklistów jest z winy kierowców aut osobowych?

Niektórzy kierowcy samochodów nie przepadają za widokiem motocyklistów na swoim pasie. Inni ze spokojem zjeżdżają na bok pasa, aby zrobić im więcej miejsca. Zgodnie z informacjami polskiej policji, do 50,9% wypadków, w których poszkodowanymi są motocykliści lub ich pasażerowie dochodzi z powodu innych użytkowników dróg, najczęściej z winy kierujących samochodami osobowymi.

W 2021 roku kierowcy aut osobowych spowodowali 898 wypadków drogowych, w których poszkodowanymi zostali motocykliści. 64 motocyklistów zginęło, a 873 zostało rannych. Najczęstszym powodem wypadków było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowy manewr skrętu, nieprawidłowa zmiana pasa ruchu oraz nieprawidłowe wyprzedzanie.

– Najczęstszymi błędami kierowców, którzy na trasie natrafiają na motocyklistów, jest niepatrzenie w lusterka oraz zajeżdżanie drogi. Bardzo często zdarza się, że kierowcy nie potrafią dokładnie ocenić prędkości zbliżającego się motocykla, w sytuacji wymuszenia pierwszeństwa przez kierowcę auta osobowego, motocykl nie ma żadnych szans, jeśli jego kierowca nie zareaguje dostatecznie szybko. A wypadek motocyklisty przy dużej prędkości może się skończyć tragicznie, gdyż nie jest on chroniony nadwoziem, jak kierowca auta osobowego – komentuje Julia Langa.

Ważne jest również zachowanie odpowiedniego odstępu przez kierowców aut osobowych. W przypadku motocykla powinien on być dłuższy, niż dla auta osobowego. Trzeba mieć na uwadze to, że zanim kierowca motocykla wciśnie klamkę hamulca, najpierw może zwolnić redukcję przełożeń, a co za tym idzie – manewr zwalniania nie będzie od razu widoczny dla kierowcy osobówki, który może nie zdążyć na niego zareagować.

Dlaczego motocykliści powodują wypadki drogowe?

W 2021 roku, wypadki drogowe z winy motocyklistów spowodowane były niedostosowaniem prędkości do warunków, nieprawidłowe wyprzedzanie, niezachowanie bezpiecznej odległości i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.

Najczęściej sprawcami wypadków drogowych są osoby młode, w wieku od 25 do 39 lat. W 2021 roku spowodowali oni 374 wypadki, co stanowi 43% ogólnej liczby wypadków drogowych z winy motocyklistów. Zginęły w nich 64 osoby, a 351 zostało rannych.

– Motocykliści na trasie powinni pamiętać przede wszystkim o swojej widoczności oraz prędkości jazdy. Rozpędzeni nie są dobrze widoczni dla kierowców aut osobowych, którym trudno ocenić dzielący ich dystans. Ponadto, bardzo ważnym jest to, żeby kierujący motocyklem przewidywał to, co się dzieje na trasie oraz zachował zasadę ograniczonego zaufania. Zwłaszcza, że wielu kierowców może nie zauważyć motocykla w swoim lusterku, a także nie zdążyć odpowiednio zareagować – mówi Julia Langa.

Na polskich drogach już wiosną zaczyna się sezon motocyklowy. Kierowcom po sezonie jesienno-zimowym trudno przyzwyczaić się ponownie do widoku motocykli na trasie, co niestety często kończy się wypadkami drogowymi, które w przypadku motocyklistów najczęściej są tragiczne.

Chcąc zadbać o bezpieczeństwo na trasie warto mieć na uwadze obecność motocyklistów, zwłaszcza gdy pogoda robi się coraz ładniejsza. Kierowcom przypominamy, aby korzystali z lusterek i zachowywali odpowiednią odległość od motocykli, a motocyklistom, aby dostosowywali prędkość jazdy do warunków i zawsze byli jak najlepiej widoczni na trasie.

(fot. lublin112.pl)

15 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To prawda ale tylko w zimie ?

  2. motocykliści w ciągu roku uczestniczyli w ponad 2 tysiącach wypadków, z czego spowodowali raptem co trzeci z nich. brakuje mi w tekście informacji, jakie to były wypadki, w których byli poszkodowani.
    gdy ktoś na 50-tce wyjedzie z bocznej uliczki przed motocykl pędzący 200, to motocyklista jest już klasyfikowany jako poszkodowany, czy jak?

    • No moze będzie określonie :”nie dostosował prędkości do warunków na drodze ” zamiast DRASTYCZNIE PRZEKROCZYŁ DOZWOLONĄ PRĘDKOŚĆ. Motocyklisci sami są sobie winni bo to ich własna prędkość zabija, i to oni motocyklisci muszą wiedzieć jak się rozpedzają ILE im czasu zajmie hamowanie przy tej prędkości jakby coś… ONI , a nie kierowcy osobówek.

  3. Ocena: 0

    Jak penis leci 200 w mieście to trudno go jednak zauważyć. Ja go po prostu NIE WIDZĘ! Przy tej szybkości frunie ponad 55 metrów na sekundę. Czy mam czas go zauważyć? Czy ja musze podporządkowywać się terroryście na motocyklu? Dlaczego mam mu ustępować drogi, zjeżdżać na margines? Dlaczego mam akceptować ryczący ponad normę wydech? Kim jest motocyklista, że ma być traktowany szczególnie?
    Skoro tak obawia się o swoje zdrowie i życie to może jednak warto zastosować zasadę ograniczonego zaufania?
    No ale trudno… Oby do października i bezjajeczne kompleksy znikną z dróg.

    • Ocena: 0

      Słowo „penis” jest zbyt daleko posuniętym eufemizmem!
      Nazywajmy rzeczy po imieniu – to zwykły kootas jest!

  4. Ocena: 0

    Nic nie wnoszący artykul, wszędzie się trafiają idioci piesi, rowerzysci, motocyklisci, kierowy samochdow, także zwykłe nabijanie komentarzy..

  5. Ocena: 0

    Próżniaków z drogówki zapraszam na al Racławickie – nagminne przekroczenia prędkości (tu głównie samochody wieczorem) i co kilkuminutowe ryki silników tych szlifierko-gooowien (nie powinno się tego nazywać motocyklami).

    • Nie rozumiem dlaczego Oni zostali uprzywilejowani jazdą buspasami, obok autobusów, karetek ,policji, taxi. TO jest SKANDAL

  6. A motocyklista na zderzaku to zdąży zareagować, a podwójną ciągłą to mają w d…

  7. Ocena: 0

    Proponuje motocyklistom spróbować jazdy przepisowej, sam próbowałem normalnie szok kierowcy osobówek nie wiedzą jak się zachować, zwykła przejażdżka jest jak walka o przetrwanie. Powinny być obowiązkowe testy przepisów ruchu raz na 2lata.

  8. prawdziwi motocykliści może i jeżdzą bezpiecznie,ale nie dawcy na szlifierkach i tego typu goownach

  9. Ocena: 0

    Co ty możesz wiedzieć o motocyklach mieszkając w kamienicy po babce z matką.

  10. Ocena: 0

    jakaś banda idiotów dopuściła do normalnego ruchu na drogach szlifierko – gówna. Te piękne motocykle powinny być użytkowane tylko na torach wyścigowych . STOP