Miliony strat i list gończy za ukraińskim oligarchą. Próbowano uciszyć mecenasa wspierającego oszukanych rolników
20:15 15-05-2026 | Autor: redakcja
Sąd Okręgowy w Warszawie, III Wydział Cywilny, oddalił w całości pozew spółki Ancile przeciwko mecenasowi Lechowi Obarze. Sprawa dotyczyła jego publicznych wypowiedzi na temat działalności spółki T.B. Fruit oraz powiązanych z nią podmiotów gospodarczych. Mecenas stanął bowiem w obronie rolników z Lubelszczyzny oraz województwa świętokrzyskiego, którzy dostarczyli owoce i warzywa do zakładów spółki, a nie otrzymali za to pieniędzy.
Firma należąca do ukraińskiego biznesmena branży spożywczej Tarasa Barszczowskiego posiadała przetwórnie w Annopolu i Dwikozach. Pod koniec 2022 roku sąd ogłosił upadłość T.B. Fruit. Obecnie jej właściciel jest poszukiwany przez polską prokuraturę listem gończym za oszustwa i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
Sadownicy oraz przedsiębiorcy z naszego regionu mówią wprost, że zostali oszukani na duże pieniądze. Zarówno producenci owoców, jak i firmy skupujące jabłka dla T.B. Fruit nie otrzymali należności za dostarczony towar. Pierwsze problemy z płatnościami zaczęły się już kilka lat wcześniej, jednak były to jedynie opóźnienia związane z przelewami środków.
Łączny dług grupy Barszczowskiego wobec polskich rolników, przedsiębiorców i instytucji publicznych przekracza 300 milionów złotych. Z tego, co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych to zaległości wobec rolników. Kiedy radca prawny Lech Obara zaczął bronić interesów oszukanych producentów rolnych, otrzymał pozew od zarejestrowanej na Kajmanach spółki. Jak ustalono, ma być ona powiązana z Tarasem Barszczowskim. Spółka zażądała 50 tysięcy złotych odszkodowania i oficjalnych przeprosin za wypowiedzi, w których Obara bronił kilkudziesięciu rolników.
Pozew ten został określony mianem próby zastraszenia prawnika. Miało też chodzić o jego uciszenie za to, że zaczął nagłaśniać aferę. W obronie prawa do publicznego mówienia o tych nieprawidłowościach stanęło Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i włączyło się w sprawę. Ostatecznie sąd nie zgodził się z żądaniami spółki, podkreślając, że „wypowiedzi mec. Obary były podejmowane w interesie społecznym i mieściły się w granicach wolności słowa”.
Sam mecenas wyjaśnia, iż decyzja sądu jest ważnym sygnałem świadczącym o tym, że nie można „uciszać” prawników, społeczników czy dziennikarzy tylko dlatego, że głośno mówią o sprawach niewygodnych dla wielkich biznesów i międzynarodowych układów. To także ważne zwycięstwo wolności słowa nad próbami prawnego kneblowania debaty publicznej.
A głupki z rządu zamiast wspierać rolników ukraincom dają kasę a oni budują parki rozrywki, prąd za darmo itd,hańba
To nie tylko głupki, ale i zdrajcy.
szczególnie ci którzy podpisali zielony ład, umowę UE-Mercosur, polski ład, itp. A nie.. czekaj…
Kto sprzedał zakłady przetwórcze dla Ukraińca? Nikt z Polaków nie był zainteresowany kupnem?
Ukraińska mafia ma się coraz lepiej.
Czyli Jeszcze raz:
Ukrainiec okradł Polaków na setki milionów złotych w ich własnym kraju, a kiedy ci zaczęli to nagłaśniać i walczyć o sprawiedliwość, to jeszcze próbował zakneblować im usta, pozywając reprezentującego ich adwokata.
Banderuchy. Panoszą się wszędzie.
Jak tam, Ukropoliniacy? Pomagacie?
Dalej pomagać biednym ukraincom
Pewnie w Izraelu baluje.
Pozwać państwo Ukraina za działania jego obywatela. Przestać szukać gnoja, Ukraińcy sami go znajdą! Tymczasem blokada grającymi aż do skutku! Nawet blokada konwojów wojskowych!
Więcej pomagać,kary anulować
od rana w szczujni vtn jak to Polacy bander syna pobili dobrze zr obili,za darmo nie dostał o barszczu niech powiedzą