Mieszkaniec naszego regionu wpadł pod Łodzią włamując się do kościoła. Zapewniał, że szukał schronienia
19:12 18-07-2021 | Autor: redakcja
19:12 18-07-2021 | Autor: redakcja
Tyle kilometrów w klapkach przedeptał? Koniecznie gdzieś auto z kierowcą.
. Grozi mu teraz do 10 lat pozbawienia wolności, no to schronienie będzie miał. Prócz tego wikt i opierunek w bonusie od społeczeństwa.
Mógł powiedzieć że braciszka szuka, bo gdzieś zaginął, szuka sam nim policmajstrów zawiadomi. A wiadomo że zaginione małe dziecko to wielce prawdopodobne że na zakrystii może być.
Ksieza, w dobie panowania PiS się bardzo rozzuchwalili, chętnie dzieciom pokazują, co tam pod sutanna maja
To ja mogę powiedzieć, że resortowe wnuczę bajek dziadzia się nasłuchało i teraz chce błysnąć. No bo przed PiS-em dziadzio dawał tysiaka kieszonkowego, a teraz tylko stówę. Jest o co walczyć!
To na pewno jakiś mądry Lubelak.
Na pewno chodziło o schronienie. No bo co nie kradzież skoro kościół ma być przykładem ubóstwa.