Mieszkańcy Puław przerażeni decyzją wojewody. Obawiają się podwyższonego zagrożenia epidemiologicznego
12:58 14-03-2020 | Autor: redakcja
Po decyzji wojewody lubelskiego, że w jednoimienny szpital zakaźny zostanie przekształcona placówka z Puław, w mieście tym rozpętała się burza. Jak już informowaliśmy, w puławskiej placówce leczone będą tylko osoby, u których potwierdzone zostanie zakażenie, jak również u których będą istniały uzasadnione obawy infekcji. Jak wyjaśniał Lech Sprawka, ma to na celu przygotowanie się na dynamiczny wzrost liczby zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 w następnym i kolejnych tygodniach.
– Miejsca w dotychczasowych oddziałach zakaźnych w szpitalach województwa lubelskiego wypełnią się bardzo szybko i doprowadzilibyśmy do dramatycznych sytuacji braku miejsc dla osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2, szczególnie tych z ostrą niewydolnością oddechową. Byłoby to skazanie ich na śmierć. Równocześnie zaszłaby potrzeba chaotycznej ewakuacji innych pacjentów – tłumaczył wojewoda.
Tymczasem wielu mieszkańców informacja ta zbulwersowała. Ich obawy wzbudził fakt, że do miasta będą zwożeni chorzy na koronawirusa z całego regionu, co może skutkować wybuchem epidemii. Jak tłumaczą, boją się o zdrowie i życie swoje, swoich dzieci oraz bliskich. Kolejne obawy dotyczą pozbawienia dużego miasta szpitala, przez co będą musieli leczyć się w innych miastach. Niepewni są też jakości udzielanej w innych placówkach pomocy medycznej. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, pacjenci z powiatu puławskiego będą transportowani do szpitali w Opolu Lubelskim, Dęblinie, Rykach, ale głównie w Lublinie. Dodatkowo w przychodni przy ul. Centralnej pracować będzie znacznie więcej specjalistów oraz udzielana będzie pomoc ambulatoryjna. Mieszkańców to jednak nie przekonuje.
Związkowcy i pracownicy Azotów oraz Państwowego Instytutu Weterynaryjnego podkreślają, że puławski szpital nie jest przystosowany do takiej funkcji z powodu braku zaplecza technicznego, właściwej kadry i położenia na obrzeżach województwa. Decyzja o skupieniu w jednym mieście wszystkich chorych z całego województwa, nie tylko znacznie podwyższy zagrożenie epidemiologiczne dla mieszkańców, lecz również pociągnie w ciągu najbliższych, dni, tygodni, miesięcy katastrofalne dla miasta i zakładu skutki. Największy na Lubelszczyźnie zakład pracy zostanie zamknięty z powodu braku obsady instalacji. Spowoduje to zatrzymanie dostaw ciepła dla mieszkańców Puław. Przestoje produkcyjne będą generować ogromne straty finansowe dla zakładów Azotowych Puławy, budżetu państwa i spółek współpracujących takich jak kopalnia węgla w Bogdance. Poszkodowany będzie budżet miasta i rolnicy – pisali związkowcy apelując do wojewody o zmianę swojej decyzji.
Wiele osób zarzucało też władzom miasta i powiatu, że podjęli taką decyzję nie interesując się bezpieczeństwem mieszkańców. Tymczasem prezydent Puław Paweł Maj oświadczył, że była to niezależna decyzja organów władzy centralnej podjęta bez poinformowania go o tym. Jak zapewniał, dowiedział się o niej z mediów. Z kolei Zarząd Powiatu Puławskiego tłumaczy, że decyzja w sprawie została podjęta wyłącznie przez organy administracji rządowej szczebla centralnego i wojewódzkiego. Nieprawdziwe i nieodpowiedzialne są zatem wszelkie te twierdzenia, że przy podejmowaniu powyższej decyzji sprawa była konsultowana z Zarządem Powiatu Puławskiego oraz, że Zarząd Powiatu Puławskiego miał wpływ na podjęcie takiej decyzji. Zatem wszelkie spekulacje dotyczące zatajenia tej informacji bądź niepoinformowania o wskazaniu innych samorządów z terenu powiatu puławskiego są absolutnie nieuprawnione – oświadczyli przedstawiciele starostwa powiatowego. Również dyrekcja szpitala tłumaczy, że postawiono ich przed faktem dokonanym.
-Wskazałem SP ZOZ w Puławach do przekształcenia w jednoimienny szpital zakaźny biorąc pod uwagę to, że jest dobrze skomunikowany, położony w pobliżu innych szpitali: Ryki, Dęblin i Opole Lubelskie oraz posiada najważniejsze oddziały specjalistyczne, w tym: położniczy, kardiologiczny, neurologiczny i ortopedyczny. Nie możemy dopuścić do chaosu skutkującego poważnym narażeniem życia ludzi. Wszystkich Państwa protestujących bardzo proszę o refleksję i zrozumienie. Każdy z nas lub nasi najbliżsi możemy potrzebować łóżka z respiratorem w takim szpitalu – odpierał zarzuty wojewoda Lech Sprawka.
W piątek późnym wieczorem wojewoda wystosował apel do mieszkańców Puław i powiatu puławskiego, w którym wyjaśnia szczegóły swojej decyzji. Jak tłumaczy Lech Sprawka, rosnąca liczba osób podejrzanych o zakażenie oraz zakażonych koronawirusem SARS- CoV-2 powoduje konieczność zapewnienia w naszym województwie należytej ilości miejsc o profilu zakaźnym. Mimo, że na Lubelszczyźnie znajduje się osiem szpitali, posiadających w swojej strukturze oddziały zakaźne i obserwacyjno-zakaźne, to przy obserwowanej i prognozowanej dynamice wzrostu zakażeń może to okazać się niewystarczające. Zgodnie z wytycznymi Ministra Zdrowia Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Puławach został wyznaczony jako szpital, który zostanie czasowo przeprofilowany na szpital zakaźny co nie wyklucza, że w przyszłości będzie to dotyczyło innych szpitali, nawet nie posiadających w chwili obecnej oddziałów dedykowanych pacjentom z chorobami zakaźnymi.
– Wybór podyktowało między innymi położenie szpitala z dobrym dojazdem do Lublina oraz lokalizacja w stosunku do aktualnie stwierdzonego ogniska epidemicznego w Niedrzwicy Dużej i jego pochodnej w szpitalu w Bełżycach. Puławski szpital posiada zabezpieczenie kluczowe dla leczenia stanów zagrożenia życia i zdrowia pacjentów z podejrzeniem koronawirusa lub zakażonych tym wirusem w zakresie kardiologii, neurologii, ortopedii. Zapewnia również możliwość przyjmowania porodów i udzielenia pomocy pacjentce ciężarnej. Realne niebezpieczeństwo dla zdrowia publicznego stanowi nie pacjent izolowany w warunkach szpitalnych, ale osoba, która świadomie lub nieświadomie funkcjonuje w społeczeństwie, będąc zakażona koronawirusem. Bardzo proszę o zrozumienie i empatyczne podejście do trudnej sytuacji, która dotyczy nas wszystkich, bo każdy z nas może w każdej chwili stać się pacjentem potrzebującym pomocy – mówi wojewoda.
Służby wojewody zapewniają jednocześnie, że zabezpieczenie świadczeń szpitalnych w obecnej nadzwyczajnej sytuacji sprowadza się do udzielania świadczeń nagłych, w szczególności ratujących życie. Każda osoba znajdująca się w stanie nagłego zagrożenia życia otrzyma świadczenia ratunkowe, a pacjent zostanie przewieziony do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego lub innego najbliższego szpitala mogącego udzielić skutecznej pomocy. Dla mieszkańców Puław i Powiatu Puławskiego będą to – w zależności od konkretnego zdarzenia – okoliczne szpitale w Dęblinie, Rykach, Opolu Lubelskim, Lubartowie, a także szpitale lubelskie, w szczególności 1 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką. Większość szpitali naszego województwa została postawiona w stan podwyższonej gotowości, co pozwala na podejmowanie przez nie dodatkowych działań w razie wystąpienia takiej potrzeby. Państwowe Ratownictwo Medyczne funkcjonuje na dotychczasowych zasadach, zatem pomoc należy wzywać dzwoniąc na numer alarmowy 112. Podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna oraz nocna i świąteczna opieka zdrowotna również działają na dotychczasowych zasadach, z uwzględnieniem zmian spowodowanych sytuacją zagrożenia zakażeniem, czyli z ograniczeniem osobistego kontaktu pacjenta z personelem medycznym (teleporady).
(fot. SP ZOZ Puławy)
Hehe dobrze im tam, szczególnie takiemu jednemu z grzywką
Mieszkańcy Puław wybrali ten rząd, dlaczego mu nie ufają?
Czyli jak nam zwozili na Staszica w centrum miasta zawirusowanych to ok, ale jak wam w Puławach chcą przywozić to już jest źle? Wieśniaki bez serca, wstyd barachło!
Jak Kotański pierwsz monar zakładał to w okolicznych miejscowościach zabrakło papieru toaletowego.
Zobacz ciemniaku ile jes SOR-ów w lublinie a ile w puławach a nie sie prujesz
Pytanie z du. y.
A ile mieszkańców ma Lublin a ile Puławy bystrzaku ?
No i właśnie ciemniaku o to chodzi, że wyłączają nam sor w puławach gdzie innego w okolicy nie ma. W razie wypadku lub innego zdarzenia w okolicy karetki muszą jeździc do innych oddalonych o kilka kilkadziesiąt sor-ów. W lublinie jest kilka szpitali i kilka sor-ów i takiego problemu by nie było jak w pulawach, zatrybiłeś czy masz za daleko do łba?
No to my z Lublina w odpowiedzi na wasze obawy od dziś zamykamy miasto dla powiatu puławskiego oraz Puław. Tak to powinno działać. Jak Kuba Bogu – tak Bóg Kubie.
I radzcie sobie sami, samoluby.
A co w tym Lublinie jest niby?? Jak dla mnie miasto wojewódzkie bo takie gdzieś musi być ale ani ono ładne ani praktyczne , komunistyczne blokowiska z prowincjonalnym pochodzeniem wiekszosci. Zapytaj się Niemca czy Anglika o Lublin to pierwszy raz w życiu usłyszy o czymś takim. Nawet porządnego klubu sportowego nie ma. Nie ma nic poza tym że się drogi krzyżują. To taki Radom naszego województwa i w sumie bardzo podobny. Dopiero na siłę rozwija się ten region przez obwodnicę i lotnisko żeby ucywilizować tą osadę. Puławy to silny ekonomicznie region zarówno przez zakłady jak i turystykę i sam sporo lepiej by się utrzymał niż z tym Lublinem. Taka katalonia lubelszczyzny;),chcemy niepodległości:)
Turystyka w Puławach ? No pojechałeś teraz bo bandzie . Zwykła wiocha pod Lublinem .
Pod czym?
I sponsoring żużla również. Jestem za, nie ma potrzeby jezdzic do tego waszego koziego grodu gdzie jedyną,, atrakcją” są trolejbusy..
Widać po tablicach ile was tu się szwenda po mieście. Jak Ci nie pasi to zostań u siebie. Tyle w temacie. Ja nie muszę się dowartosciowac. Ty widocznie tak skoro odpisujesz na post.
Nie no jasne ,najbardziej niebezpieczni są ludzie odizolowani w szpitalu ,ci co ganiają w amoku po sklepach robiac sztuczny tłok i wykupujac to co zostało ,są zupełnie bezpieczni
Piszę z Kędzierzyna-Kożla, gdzie też są Zakłady Azotowe/należą do jednej Grupy Azoty/ mamy podobny problem. Nie wiem co kierowało osobami które aktualnie rządzą w kraju do takich decyzji. Chorych ludzi zwozić do miast gdzie jest ”chemia”. W naszym przypadku ”smrodu” jest więcej z uwagi na różne zakłady np. Koksownia Zdzieszowice itp.
Po rejestacjach widać że u nich będzie najlepiej bo LPU – Lubią puste ulice.
Sklepy Tesco się rozpadają. Przerobić na szpitale lepsze to niż szpitale polowe.
Niedawno było tutaj o lubelskiej firmie oferującej 10-minutowe testy od Chińczyka na obecność przeciwciał SARS-CoV-2. Rząd powinien robić badania przesiewowe, aby zobaczyć, jaki odsetek populacji miał już kontakt z tym wirusem. W zeszłym tygodniu było w Polsce 200 tys. infekcji grypą sezonową. A co jeśli było tyle samo infekcji SARS-CoV-2? Wtedy przy dwóch ofiarach śmiertelnych ten wirus nie wydawałby się tak groźny. Może w Chinach eidemia wygasa, bo populacja osiągnęła odporność stada?
Zróbcie zamieszki jak na Ukrainie, tłumoki…