10/06/2026
690 680 960

Mieszkańcy Puław przerażeni decyzją wojewody. Obawiają się podwyższonego zagrożenia epidemiologicznego

Wielu mieszkańców Puław obawia się zagrożenia w związku ze stworzeniem w ich mieście jednoimiennego szpitala zakaźnego. Jak tłumaczą, zwożenie chorych na koronawirusa z całego regionu, co może skutkować wybuchem epidemii. Wojewoda stara się ich uspokoić.

Po decyzji wojewody lubelskiego, że w jednoimienny szpital zakaźny zostanie przekształcona placówka z Puław, w mieście tym rozpętała się burza. Jak już informowaliśmy, w puławskiej placówce leczone będą tylko osoby, u których potwierdzone zostanie zakażenie, jak również u których będą istniały uzasadnione obawy infekcji. Jak wyjaśniał Lech Sprawka, ma to na celu przygotowanie się na dynamiczny wzrost liczby zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 w następnym i kolejnych tygodniach.

– Miejsca w dotychczasowych oddziałach zakaźnych w szpitalach województwa lubelskiego wypełnią się bardzo szybko i doprowadzilibyśmy do dramatycznych sytuacji braku miejsc dla osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2, szczególnie tych z ostrą niewydolnością oddechową. Byłoby to skazanie ich na śmierć. Równocześnie zaszłaby potrzeba chaotycznej ewakuacji innych pacjentów – tłumaczył wojewoda.

Tymczasem wielu mieszkańców informacja ta zbulwersowała. Ich obawy wzbudził fakt, że do miasta będą zwożeni chorzy na koronawirusa z całego regionu, co może skutkować wybuchem epidemii. Jak tłumaczą, boją się o zdrowie i życie swoje, swoich dzieci oraz bliskich. Kolejne obawy dotyczą pozbawienia dużego miasta szpitala, przez co będą musieli leczyć się w innych miastach. Niepewni są też jakości udzielanej w innych placówkach pomocy medycznej. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, pacjenci z powiatu puławskiego będą transportowani do szpitali w Opolu Lubelskim, Dęblinie, Rykach, ale głównie w Lublinie. Dodatkowo w przychodni przy ul. Centralnej pracować będzie znacznie więcej specjalistów oraz udzielana będzie pomoc ambulatoryjna. Mieszkańców to jednak nie przekonuje.

Związkowcy i pracownicy Azotów oraz Państwowego Instytutu Weterynaryjnego podkreślają, że puławski szpital nie jest przystosowany do takiej funkcji z powodu braku zaplecza technicznego, właściwej kadry i położenia na obrzeżach województwa. Decyzja o skupieniu w jednym mieście wszystkich chorych z całego województwa, nie tylko znacznie podwyższy zagrożenie epidemiologiczne dla mieszkańców, lecz również pociągnie w ciągu najbliższych, dni, tygodni, miesięcy katastrofalne dla miasta i zakładu skutki. Największy na Lubelszczyźnie zakład pracy zostanie zamknięty z powodu braku obsady instalacji. Spowoduje to zatrzymanie dostaw ciepła dla mieszkańców Puław. Przestoje produkcyjne będą generować ogromne straty finansowe dla zakładów Azotowych Puławy, budżetu państwa i spółek współpracujących takich jak kopalnia węgla w Bogdance. Poszkodowany będzie budżet miasta i rolnicy – pisali związkowcy apelując do wojewody o zmianę swojej decyzji.

Wiele osób zarzucało też władzom miasta i powiatu, że podjęli taką decyzję nie interesując się bezpieczeństwem mieszkańców. Tymczasem prezydent Puław Paweł Maj oświadczył, że była to niezależna decyzja organów władzy centralnej podjęta bez poinformowania go o tym. Jak zapewniał, dowiedział się o niej z mediów. Z kolei Zarząd Powiatu Puławskiego tłumaczy, że decyzja w sprawie została podjęta wyłącznie przez organy administracji rządowej szczebla centralnego i wojewódzkiego. Nieprawdziwe i nieodpowiedzialne są zatem wszelkie te twierdzenia, że przy podejmowaniu powyższej decyzji sprawa była konsultowana z Zarządem Powiatu Puławskiego oraz, że Zarząd Powiatu Puławskiego miał wpływ na podjęcie takiej decyzji. Zatem wszelkie spekulacje dotyczące zatajenia tej informacji bądź niepoinformowania o wskazaniu innych samorządów z terenu powiatu puławskiego są absolutnie nieuprawnione – oświadczyli przedstawiciele starostwa powiatowego. Również dyrekcja szpitala tłumaczy, że postawiono ich przed faktem dokonanym.

-Wskazałem SP ZOZ w Puławach do przekształcenia w jednoimienny szpital zakaźny biorąc pod uwagę to, że jest dobrze skomunikowany, położony w pobliżu innych szpitali: Ryki, Dęblin i Opole Lubelskie oraz posiada najważniejsze oddziały specjalistyczne, w tym: położniczy, kardiologiczny, neurologiczny i ortopedyczny. Nie możemy dopuścić do chaosu skutkującego poważnym narażeniem życia ludzi. Wszystkich Państwa protestujących bardzo proszę o refleksję i zrozumienie. Każdy z nas lub nasi najbliżsi możemy potrzebować łóżka z respiratorem w takim szpitalu – odpierał zarzuty wojewoda Lech Sprawka.

W piątek późnym wieczorem wojewoda wystosował apel do mieszkańców Puław i powiatu puławskiego, w którym wyjaśnia szczegóły swojej decyzji. Jak tłumaczy Lech Sprawka, rosnąca liczba osób podejrzanych o zakażenie oraz zakażonych koronawirusem SARS- CoV-2 powoduje konieczność zapewnienia w naszym województwie należytej ilości miejsc o profilu zakaźnym. Mimo, że na Lubelszczyźnie znajduje się osiem szpitali, posiadających w swojej strukturze oddziały zakaźne i obserwacyjno-zakaźne, to przy obserwowanej i prognozowanej dynamice wzrostu zakażeń może to okazać się niewystarczające. Zgodnie z wytycznymi Ministra Zdrowia Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Puławach został wyznaczony jako szpital, który zostanie czasowo przeprofilowany na szpital zakaźny co nie wyklucza, że w przyszłości będzie to dotyczyło innych szpitali, nawet nie posiadających w chwili obecnej oddziałów dedykowanych pacjentom z chorobami zakaźnymi.

– Wybór podyktowało między innymi położenie szpitala z dobrym dojazdem do Lublina oraz lokalizacja w stosunku do aktualnie stwierdzonego ogniska epidemicznego w Niedrzwicy Dużej i jego pochodnej w szpitalu w Bełżycach. Puławski szpital posiada zabezpieczenie kluczowe dla leczenia stanów zagrożenia życia i zdrowia pacjentów z podejrzeniem koronawirusa lub zakażonych tym wirusem w zakresie kardiologii, neurologii, ortopedii. Zapewnia również możliwość przyjmowania porodów i udzielenia pomocy pacjentce ciężarnej. Realne niebezpieczeństwo dla zdrowia publicznego stanowi nie pacjent izolowany w warunkach szpitalnych, ale osoba, która świadomie lub nieświadomie funkcjonuje w społeczeństwie, będąc zakażona koronawirusem. Bardzo proszę o zrozumienie i empatyczne podejście do trudnej sytuacji, która dotyczy nas wszystkich, bo każdy z nas może w każdej chwili stać się pacjentem potrzebującym pomocy – mówi wojewoda.

Służby wojewody zapewniają jednocześnie, że zabezpieczenie świadczeń szpitalnych w obecnej nadzwyczajnej sytuacji sprowadza się do udzielania świadczeń nagłych, w szczególności ratujących życie. Każda osoba znajdująca się w stanie nagłego zagrożenia życia otrzyma świadczenia ratunkowe, a pacjent zostanie przewieziony do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego lub innego najbliższego szpitala mogącego udzielić skutecznej pomocy. Dla mieszkańców Puław i Powiatu Puławskiego będą to – w zależności od konkretnego zdarzenia – okoliczne szpitale w Dęblinie, Rykach, Opolu Lubelskim, Lubartowie, a także szpitale lubelskie, w szczególności 1 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką. Większość szpitali naszego województwa została postawiona w stan podwyższonej gotowości, co pozwala na podejmowanie przez nie dodatkowych działań w razie wystąpienia takiej potrzeby. Państwowe Ratownictwo Medyczne funkcjonuje na dotychczasowych zasadach, zatem pomoc należy wzywać dzwoniąc na numer alarmowy 112. Podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna oraz nocna i świąteczna opieka zdrowotna również działają na dotychczasowych zasadach, z uwzględnieniem zmian spowodowanych sytuacją zagrożenia zakażeniem, czyli z ograniczeniem osobistego kontaktu pacjenta z personelem medycznym (teleporady).

(fot. SP ZOZ Puławy)

31 komentarzy

  1. Wiklinowy nocnik
    Ocena: 0

    Hehe dobrze im tam, szczególnie takiemu jednemu z grzywką

  2. Ocena: 0

    Czyli jak nam zwozili na Staszica w centrum miasta zawirusowanych to ok, ale jak wam w Puławach chcą przywozić to już jest źle? Wieśniaki bez serca, wstyd barachło!

  3. Ocena: 0

    Jak Kotański pierwsz monar zakładał to w okolicznych miejscowościach zabrakło papieru toaletowego.

    • Zobacz ciemniaku ile jes SOR-ów w lublinie a ile w puławach a nie sie prujesz

      • Ocena: 0

        Pytanie z du. y.
        A ile mieszkańców ma Lublin a ile Puławy bystrzaku ?

        • No i właśnie ciemniaku o to chodzi, że wyłączają nam sor w puławach gdzie innego w okolicy nie ma. W razie wypadku lub innego zdarzenia w okolicy karetki muszą jeździc do innych oddalonych o kilka kilkadziesiąt sor-ów. W lublinie jest kilka szpitali i kilka sor-ów i takiego problemu by nie było jak w pulawach, zatrybiłeś czy masz za daleko do łba?

  4. Pabloo(oryginał)
    Ocena: 0

    No to my z Lublina w odpowiedzi na wasze obawy od dziś zamykamy miasto dla powiatu puławskiego oraz Puław. Tak to powinno działać. Jak Kuba Bogu – tak Bóg Kubie.

    • Pabloo(oryginał)
      Ocena: 0

      I radzcie sobie sami, samoluby.

    • A co w tym Lublinie jest niby?? Jak dla mnie miasto wojewódzkie bo takie gdzieś musi być ale ani ono ładne ani praktyczne , komunistyczne blokowiska z prowincjonalnym pochodzeniem wiekszosci. Zapytaj się Niemca czy Anglika o Lublin to pierwszy raz w życiu usłyszy o czymś takim. Nawet porządnego klubu sportowego nie ma. Nie ma nic poza tym że się drogi krzyżują. To taki Radom naszego województwa i w sumie bardzo podobny. Dopiero na siłę rozwija się ten region przez obwodnicę i lotnisko żeby ucywilizować tą osadę. Puławy to silny ekonomicznie region zarówno przez zakłady jak i turystykę i sam sporo lepiej by się utrzymał niż z tym Lublinem. Taka katalonia lubelszczyzny;),chcemy niepodległości:)

    • I sponsoring żużla również. Jestem za, nie ma potrzeby jezdzic do tego waszego koziego grodu gdzie jedyną,, atrakcją” są trolejbusy..

      • Pabloo(oryginał)
        Ocena: 0

        Widać po tablicach ile was tu się szwenda po mieście. Jak Ci nie pasi to zostań u siebie. Tyle w temacie. Ja nie muszę się dowartosciowac. Ty widocznie tak skoro odpisujesz na post.

  5. Ocena: 0

    Nie no jasne ,najbardziej niebezpieczni są ludzie odizolowani w szpitalu ,ci co ganiają w amoku po sklepach robiac sztuczny tłok i wykupujac to co zostało ,są zupełnie bezpieczni

  6. Piszę z Kędzierzyna-Kożla, gdzie też są Zakłady Azotowe/należą do jednej Grupy Azoty/ mamy podobny problem. Nie wiem co kierowało osobami które aktualnie rządzą w kraju do takich decyzji. Chorych ludzi zwozić do miast gdzie jest ”chemia”. W naszym przypadku ”smrodu” jest więcej z uwagi na różne zakłady np. Koksownia Zdzieszowice itp.

  7. Po rejestacjach widać że u nich będzie najlepiej bo LPU – Lubią puste ulice.

  8. Krzysztof,, Ochota,,
    Ocena: 0

    Sklepy Tesco się rozpadają. Przerobić na szpitale lepsze to niż szpitale polowe.

  9. Ocena: 0

    Niedawno było tutaj o lubelskiej firmie oferującej 10-minutowe testy od Chińczyka na obecność przeciwciał SARS-CoV-2. Rząd powinien robić badania przesiewowe, aby zobaczyć, jaki odsetek populacji miał już kontakt z tym wirusem. W zeszłym tygodniu było w Polsce 200 tys. infekcji grypą sezonową. A co jeśli było tyle samo infekcji SARS-CoV-2? Wtedy przy dwóch ofiarach śmiertelnych ten wirus nie wydawałby się tak groźny. Może w Chinach eidemia wygasa, bo populacja osiągnęła odporność stada?

  10. Zróbcie zamieszki jak na Ukrainie, tłumoki…