05/06/2026
690 680 960

Mieszkańcy mają dość. Nocne wyścigi, huk i strzelanie z tłumików nie dają spać (wideo)

Czy naprawdę musi ktoś tu zginąć, tak jak to miało miejsce na ul. Jana Pawła II, żeby w końcu odpowiednie osoby dostrzegły problem – pytają mieszkańcy okolic al. Spółdzielczości Pracy. Wskazują, że powodem są nielegalne nocne wyścigi oraz pojazdy generujące ogromny hałas.

84 komentarze

  1. Na Armii Krajowej czy JPII jest każdej nocy huk,hałas,pisk opon do 1-2 w nocy.

  2. Ocena: 1

    Kiedy wreszcie Policja upora się z problemem ryczących barakowozów chamerykanskich na Al. Jana Pawła 2 w Lublinie oraz z pseudo motocyklistami ryczącymi swoimi motorami, o nagminnym i nadmiernym przekraczaniu prędkości też trzeba wspomnieć. Kiedy wreszcie to ryczenie się skończy.

  3. Ocena: 1

    Jak ktoś pisał na JanaPawła w Lublinie podjedzie taki baran pod światła i ryczy motorem czy amerykańskim wozem, Gdzie jest Policja mają przecież tu monitoring.

  4. Ocena: 0

    Na Jana ktoś zginął rzart straszny a Mendy gdzie są ?

  5. Ci którym ryk silników przeszkadza są w tym mieście w mniejszości. Większość dostaje dreszczy rozkoszy na dźwięk sraki z wydechu. Zmęczonym hałasem pozostaje trzymanie kciuków za wydechoterrorystow i czekanie na kolejne artykuły o tragicznym wypadku… Ich nie odstraszy żaden mandat, a motowygłupy jest w stanie zatrzymać tylko kostucha

  6. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Ludzie przyjedźcie do mnie do gminy Radecznica do szczebrz szyna tu milicja przez wiele lat pozwala prześladować człowieka za wygląd, połóżcie deski z gwoździami,,ja taką deskę z gwoździami na własnym polu znalazłem i zawiozłem na posterunek do Szczebrzeszyna i żadnej interwencji

  7. Na Jana Pawła w Lublinie też często jest podobnie

  8. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Tak wygląda sytuacja na drogach w kraju, w którym policjanci dostaję wypłatę za noszenie munduru.

  9. Trzeba rozlać coś tłustego na jezdni. Że dwóch się wyje bi e i sami sobie pójdą. A jak wrócą to manewr powtórzyć.

  10. W sumie to jest zabawne. W ciągu ostatnich 2 miesięcy zostałem 3 razy zatrzymany przez policję, jadąc sobie jak najbardziej zgodnie z przepisami 50 km/h na skuterku w środku dnia. Kontrola trzeźwości, sprawdzanie uprawnień, itp. Czyli można. Na takiego Smorawińskiego patrol stoi regularnie i tresuje kierowców, by przypadkiem na prostej, 2-pasmowej drodze bez przejść nie przyszło im do głowy jechać powyżej 50 km/h. A na Spółdzielczości Pracy, gdzie każdy wie, że co noc odbywają się wyścigi, NIGDY nie widziałem patrolu. A wystarczyłoby zrobić akcję sprawdzania głośności wydechów i połowa z tych rajdowców z wyjętymi dB-killerami straciłaby uprawnienia i swoje maszyny.

Dodaj komentarz