Czy naprawdę musi ktoś tu zginąć, tak jak to miało miejsce na ul. Jana Pawła II, żeby w końcu odpowiednie osoby dostrzegły problem – pytają mieszkańcy okolic al. Spółdzielczości Pracy. Wskazują, że powodem są nielegalne nocne wyścigi oraz pojazdy generujące ogromny hałas.
Na Armii Krajowej czy JPII jest każdej nocy huk,hałas,pisk opon do 1-2 w nocy.
Mieszkaniec
Ocena: 1
Kiedy wreszcie Policja upora się z problemem ryczących barakowozów chamerykanskich na Al. Jana Pawła 2 w Lublinie oraz z pseudo motocyklistami ryczącymi swoimi motorami, o nagminnym i nadmiernym przekraczaniu prędkości też trzeba wspomnieć. Kiedy wreszcie to ryczenie się skończy.
Mieszkaniec
Ocena: 1
Jak ktoś pisał na JanaPawła w Lublinie podjedzie taki baran pod światła i ryczy motorem czy amerykańskim wozem, Gdzie jest Policja mają przecież tu monitoring.
Obserwator
Ocena: 0
Na Jana ktoś zginął rzart straszny a Mendy gdzie są ?
Marcin
Ocena: 0
Ci którym ryk silników przeszkadza są w tym mieście w mniejszości. Większość dostaje dreszczy rozkoszy na dźwięk sraki z wydechu. Zmęczonym hałasem pozostaje trzymanie kciuków za wydechoterrorystow i czekanie na kolejne artykuły o tragicznym wypadku… Ich nie odstraszy żaden mandat, a motowygłupy jest w stanie zatrzymać tylko kostucha
Bor
Ocena: 1
weź zanacz to wstepie, że to sarkazm czy ironia , bo to niejasne
,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
Ocena: 0
Ludzie przyjedźcie do mnie do gminy Radecznica do szczebrz szyna tu milicja przez wiele lat pozwala prześladować człowieka za wygląd, połóżcie deski z gwoździami,,ja taką deskę z gwoździami na własnym polu znalazłem i zawiozłem na posterunek do Szczebrzeszyna i żadnej interwencji
Paweł
Ocena: 0
Na Jana Pawła w Lublinie też często jest podobnie
Odi Profanum Vulgus
Ocena: 0
Tak wygląda sytuacja na drogach w kraju, w którym policjanci dostaję wypłatę za noszenie munduru.
Xyz
Ocena: 0
Trzeba rozlać coś tłustego na jezdni. Że dwóch się wyje bi e i sami sobie pójdą. A jak wrócą to manewr powtórzyć.
Heniek
Ocena: 0
W sumie to jest zabawne. W ciągu ostatnich 2 miesięcy zostałem 3 razy zatrzymany przez policję, jadąc sobie jak najbardziej zgodnie z przepisami 50 km/h na skuterku w środku dnia. Kontrola trzeźwości, sprawdzanie uprawnień, itp. Czyli można. Na takiego Smorawińskiego patrol stoi regularnie i tresuje kierowców, by przypadkiem na prostej, 2-pasmowej drodze bez przejść nie przyszło im do głowy jechać powyżej 50 km/h. A na Spółdzielczości Pracy, gdzie każdy wie, że co noc odbywają się wyścigi, NIGDY nie widziałem patrolu. A wystarczyłoby zrobić akcję sprawdzania głośności wydechów i połowa z tych rajdowców z wyjętymi dB-killerami straciłaby uprawnienia i swoje maszyny.
Na Armii Krajowej czy JPII jest każdej nocy huk,hałas,pisk opon do 1-2 w nocy.
Kiedy wreszcie Policja upora się z problemem ryczących barakowozów chamerykanskich na Al. Jana Pawła 2 w Lublinie oraz z pseudo motocyklistami ryczącymi swoimi motorami, o nagminnym i nadmiernym przekraczaniu prędkości też trzeba wspomnieć. Kiedy wreszcie to ryczenie się skończy.
Jak ktoś pisał na JanaPawła w Lublinie podjedzie taki baran pod światła i ryczy motorem czy amerykańskim wozem, Gdzie jest Policja mają przecież tu monitoring.
Na Jana ktoś zginął rzart straszny a Mendy gdzie są ?
Ci którym ryk silników przeszkadza są w tym mieście w mniejszości. Większość dostaje dreszczy rozkoszy na dźwięk sraki z wydechu. Zmęczonym hałasem pozostaje trzymanie kciuków za wydechoterrorystow i czekanie na kolejne artykuły o tragicznym wypadku… Ich nie odstraszy żaden mandat, a motowygłupy jest w stanie zatrzymać tylko kostucha
weź zanacz to wstepie, że to sarkazm czy ironia , bo to niejasne
Ludzie przyjedźcie do mnie do gminy Radecznica do szczebrz szyna tu milicja przez wiele lat pozwala prześladować człowieka za wygląd, połóżcie deski z gwoździami,,ja taką deskę z gwoździami na własnym polu znalazłem i zawiozłem na posterunek do Szczebrzeszyna i żadnej interwencji
Na Jana Pawła w Lublinie też często jest podobnie
Tak wygląda sytuacja na drogach w kraju, w którym policjanci dostaję wypłatę za noszenie munduru.
Trzeba rozlać coś tłustego na jezdni. Że dwóch się wyje bi e i sami sobie pójdą. A jak wrócą to manewr powtórzyć.
W sumie to jest zabawne. W ciągu ostatnich 2 miesięcy zostałem 3 razy zatrzymany przez policję, jadąc sobie jak najbardziej zgodnie z przepisami 50 km/h na skuterku w środku dnia. Kontrola trzeźwości, sprawdzanie uprawnień, itp. Czyli można. Na takiego Smorawińskiego patrol stoi regularnie i tresuje kierowców, by przypadkiem na prostej, 2-pasmowej drodze bez przejść nie przyszło im do głowy jechać powyżej 50 km/h. A na Spółdzielczości Pracy, gdzie każdy wie, że co noc odbywają się wyścigi, NIGDY nie widziałem patrolu. A wystarczyłoby zrobić akcję sprawdzania głośności wydechów i połowa z tych rajdowców z wyjętymi dB-killerami straciłaby uprawnienia i swoje maszyny.