04/06/2026
690 680 960

Mieszkańcy mają dość. Nocne wyścigi, huk i strzelanie z tłumików nie dają spać (wideo)

Czy naprawdę musi ktoś tu zginąć, tak jak to miało miejsce na ul. Jana Pawła II, żeby w końcu odpowiednie osoby dostrzegły problem – pytają mieszkańcy okolic al. Spółdzielczości Pracy. Wskazują, że powodem są nielegalne nocne wyścigi oraz pojazdy generujące ogromny hałas.

Wczoraj informowaliśmy o wniosku, który do lubelskiego ratusza złożył Radny Rady Miasta Konrad Wcisło. Mowa w nim o całodobowym uruchomieniu sygnalizacji świetlnych na dwóch skrzyżowaniach w ciągu al. Spółdzielczości Pracy. Ma to być sposób na ograniczenie nocnych nielegalnych wyścigów samochodowych i motocyklowych. Powodują bowiem one zarówno zagrożenie dla innych uczestników ruchu, jak również generują spory hałas, co z kolei jest uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.

Minęło dosłownie kilka godzin, kiedy to zaczęliśmy otrzymywać liczne sygnały od mieszkańców wskazujące, iż znów z al. Spółdzielczości Pracy słychać niesamowity ryk silników. W tę i z powrotem jeżdżą motocykliści, w tym niektórzy na jednym kole i bez tablic rejestracyjnych. Do tego dochodzą „mocno stuningowane samochody”.

– Wszystko zaczęło się około godziny 21. Oni zrobili sobie z ulicy tor wyścigowy. Za każdym razem głośność przekracza wszystkie poziomy akceptowalności, dziś jednak jest ich tak dużo, że przechodzi to już ludzkie pojęcie. Nawet przy zamkniętych oknach w mieszkaniu słychać niesamowity ryk silników – wyjaśnia pani Karina wskazując, iż próbuje uśpić dzieci, które obudziły się przez ten hałas.

Podobnych głosów było wiele. Mieszkańcy zaznaczają, że zgłaszają ów od dłuższego czasu, i to gdzie się tylko da. Na samą Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa naniesiono już dziesiątki sygnałów o tym problemie. Jednak nie przynosi to zamierzonego skutku. Najgorsze jest to, że wiele osób idzie rano do pracy, tymczasem o nocnym odpoczynku w takich warunkach można tylko pomarzyć.

– Proszę przyjechać i zobaczyć na własne oczy, co się właśnie dzieje na al. Spółdzielczości Pracy. Tego się nie da opisać w kulturalnych słowach. To nie są pojedyncze osoby, lecz zorganizowane grupy, które dosłownie terroryzują nas, mieszkańców. Jestem zawodowym kierowcą, rano wyjeżdżam w trasę, do pokonania mam blisko 800 km i będę wiózł busem pasażerów. Przecież jak pojadę niewyspany, to będę takim samym zagrożeniem jak pijany kierowca – mówi pan Marek.

Z relacji mieszkańców wynika, że uczestnicy nielegalnych wyścigów zbierają się na parkingu przed centrum handlowym Olimp. I to z tego miejsca wyjeżdżają, aby się ścigać. Mają też żal do właściciela tego terenu, który wg, ich relacji, nic z tym nie robi, pomimo że wielu kierowców kręci tam też tzw. bączki lub pali gumę. To samo ma dotyczyć miejskich urzędników, którzy pomimo składania próśb, tak jak ostatnio o całodobową sygnalizację, nic w tym kierunku mają nie robić. Również zgłoszenia na policję mają pozostawać bez echa.

Tu, jak ustaliliśmy, minionej nocy policja otrzymała szereg sygnałów o nielegalnych wyścigach oraz o pojazdach mających poruszać się „bez tłumików”. Pochodziły one również z innych ulic, w tym m.in. Smorawińskiego, Poniatowskiego, Al. Racławickich czy Jana Pawła II. Na miejsce skierowane zostały patrole. Funkcjonariusze wskazują jednak, że często na widok nadjeżdżającego radiowozu uczestnicy tego typu zgromadzeń od razu odjeżdżają i przenoszą się w inną część miasta.

– Huk z al. Spółdzielczości Pracy niesie się na dużą odległość. W całej okolicy po prostu nie da się spać. Nie możemy spać my – dorośli, jak również nasze dzieci. Przecież my chodzimy do pracy, niektórzy z nas muszą wstawać o 4:30, aby dojechać na SOR i tam ratować ludzi, a nasze dzieci do szkół. Prowadzimy firmy, ciężkie maszyny na co dzień, bierzemy odpowiedzialność za dziesiątki żyć. A mimo to każdy ignoruje nasze problemy udając, że nic takiego się nie dzieje – dodaje kolejny nasz rozmówca.

Kolejną sprawą ma być duże zagrożenie bezpieczeństwa. Nie brakuje osób, które wracają do domów z drugiej zmiany, czy też po prostu w godzinach wieczorno-nocnych. Jak nam zaznaczano, strach jest przejść na drugą stronę ulicy, gdyż nagle potrafi nadjechać rozpędzony do ponad 100 km/h motocykl czy samochód. Nie brakuje osób, które zapewniają, że musiały dosłownie uciekać z przejścia, aby nie zostać potrąconym.

– Czy naprawdę musi ktoś tu zginąć, tak jak to miało miejsce na ul. Jana Pawła II, żeby w końcu odpowiednie osoby dostrzegły problem? A może mamy wyjść na ulicę i ją zablokować w ramach protestu? Mieszkamy tu od lat, płacimy podatki, a tymczasem kiedy pojawia się problem i trzeba nam pomóc, każdy odwraca się od nas plecami – reasumuje pani Małgorzata.


(wideo – nadesłane)

84 komentarze

  1. … tysiące policmajstrów na etatach w Lublynie a banda motogłupków od długiego czasu terroryzuje miasto i nic … to za co służby dostają wypłaty?
    … no tak, 20% mundurowych jest rotacyjnie na L4

    • Ocena: 15

      Wśród policjantów jest też wielu pasjonatów, zajawkowiczów tuningu i wyścigów.

      • tak dbają o bezpieczeństwo
        Ocena: 14

        Poza tym łapanie bananów jest niebezpieczne, bo tate może być z deweloperki albo papuga.

        • łatwiej i prościej pojeździć se na Mazowieckiego (ekrany wzdłuż ulicy, brak przejść, ograniczenie do 50 km/h) i tam golić frajerów.
          Ta Mazowieckiego to skarbonka i nabijacz statystyk dla leniwych policmajstrów

    • za to kebab i małe rollo z dowozem za co najmniej 1.5h.

    • Ocena: -16

      Nie dzwońcie z głupotami że u sąsiada kot miauczy, że pies szczeka, że stoi zaparkowany samochód z otwartą szybą, że sąsiad robi za głośno remont, że palą papierochy na klatce itp to będzie czas ścignąć tych jołopów na ulicy. No ale jak wy ze wszystkim dzwonicie na 112 bo najprostszych rzeczy nie potraficie sami załatwić to takie są potem efekty, mimo wszystko wcale mi was nie żal.

      • … ale zrobić akcję kurier to policja potrafi i pisać mandaty hurtowo, że pasa jeszcze nie zapiął a już ruszył busem czy odebrał telefon choć stał w korku na wahadle i 500 pyk

        • Ocena: -8

          Nie łam prawa a nie będziesz mieć mandatów. Nic nie policzę ci za tą poradę dziś.

    • Komentarz ukryty, pokaż

      To oddajcie nam tor i przestańcie jojczyć!

      • Ciężko pojechać do Ułęża na tor i popróbować prawdziwe ściganie, a nie mistrzowie prostej z problemem przedwczesnego wytrysku

  2. Chłopcy w przykrótkich porteczkach i ich plastikowe lale… To jeszxze niedojrzałe osoby, brak im poszanowania prawa i innych ludzi. Część z nich rozbije auta, część zginie, a inni stracą prawka na długo, Oczywiście uważają, że są młodzi i ich to nie dotyczy… Potem kończą jak ci pod Wieliczką…

    • kierownik paleciaka
      Ocena: 8

      mandaty i kary są za niskie, a policja ma to w głębokim poważaniu, że obok nich jedzie auto ze zbyt ciemnymi szybami i rurą od kanalizacji zamiast wydechu. Parę razy widziałem takie sytuacje, widzą, nie reagują, bo po co?

    • Ładnie żeś Pan to napisał

    • Ocena: -21

      Komentarz ukryty, pokaż

      Ta plastikowa lala nawet by na ciebie nie spojrzała w tych twoich ciuchach z Lidla i wyraźnym ulanym bebechem i czym byś ja przewiózł oplem astra I co macie w rodzinie od czasów dziadka. Zajmij się remontem swojej klitki w bloku bo w poniedziałek na 6 trzeba się stawić w fabryce smrodu.

  3. W każdym mieście i miasteczku tego województwa jest to samo. Nikt tego nie widzi ale każdy słyszy.

  4. milicja razem z komendantem nie radzi sobie z niczym w lublinie, patroli wieczornych nie ma,jak juz ich widac to siedza u chinczyka na nadbystrzyckiej czy na kebsie na majdanku itd ,ostanio na deptaku od godz 22 do 3 nie bylo zadnego patrolu jak zamykalem lokal i to jest caly lublin

  5. Ocena: 15

    Wpisuje się, mieszkam w metropolian park i z wyższych pięter słychać Wszystko, spać się nie da! Sąsiedzi tez się skarżą.
    Znam parę mieszkańców którzy też narzekają.

  6. Może trzeba progi zwalniające zamontować?

  7. kiedyś tak było na grygowej w nocy następnej nocy ktoś rozlał olej na jezdni i skończyło się , może tak z rowerami przy PDP ?

  8. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 11

    Włączenie sygnalizacji w nocy uczyni Spółdzielczości Pracy bardziej niebezpieczną. Teraz mistrzowie prostej nie muszą ustępować wyjeżdżającym z bocznych.

  9. Ocena: 10

    Policja ma na to wywalone. Ludzie przecież nieda się żyć. A do kogo i poco to zgłaszać. Państwo bezprawia. Tylko jeden ryk. To jest dozwolone. Ręce opadają.

    • tak dbają o bezpieczeństwo
      Ocena: -1

      Przecież jest cykliczna akcja „jednoślad”, gdzie wyłapują roweraków bez dzwonka lub po 1 piwie.

  10. Zaraz Adwokat napisze że policja powinna dostać 3-4 krotne zarobki bo robią swoją robotę jak nikt inny.
    Może zrobią akcje i ich wyłapią bo bez akcji to się nie da .

    • Ocena: -11

      Nie dzwońcie z głupotami na 112 i problemami, które by rozwiązał 6 latek to będzie czas ganiać takich co tak jeżdżą. A że wasz poziom samodzielności jest żenujący to macie na co zasłużyliście.

Dodaj komentarz