Miał przesłać 370 tysięcy euro i pierścionek zaręczynowy z brylantem. Kobieta straciła ponad 90 tys. złotych
12:15 31-03-2021 | Autor: redakcja
Policjanci z V komisariatu policji w Lublinie otrzymali zgłoszenie o oszustwie na szkodę 68-latki z Lublina. Kobiet za pośrednictwem Internetu poznała osobę podającą się za dyrektora statku handlowego, mieszkającego w Las Vegas.
Oszust przekazał kobiecie, że bardzo podobają mu się jej zdjęcia, a następnie po kilka godzin dziennie konwersował z mieszkanką Lublina. Zaczął również wyznawać jej miłość i obiecywać wspólne życie w Polsce. Po dopłynięciu do Malezji miał wysłać paczkę z dużą sumą pieniędzy oraz prezentami. Chodziło o 370 tysięcy euro, pierścionek zaręczynowy z brylantem oraz sukienki.
Kobieta zgodziła się przyjąć prezenty i podała dane do wysyłki. Następnie zaczęła otrzymywać informacje z rzekomej firmy kurierskiej oraz banków z prośbą o opłacenie formalności związanych z otrzymaniem kosztowności. W pewnym momencie miała nawet otrzymać informację, iż na specjalnie utworzonym dla niej rachunku pojawiła się cała kwota. Niestety bez autoryzacji i przelewu kolejnych kilku tysięcy euro pieniądze nie mogły być przekazane na jej konto w Polsce.
Niestety dopiero w pewnym momencie 68-latka zorientowała się, że żaden bank nie prosi o tak duże opłaty i postanowiła zgłosić sprawę policji. Do tego czasu oszuści zdążyli wyłudzić od niej ponad 90 tysięcy złotych. Sprawą zajmują się policjanci.
Przeczytaj także: Jak dają się oszukiwać mieszkańcy woj. lubelskiego? Poznaj metody przestępców
(fot. pixabay.com)
OMG jak mawiają młodzi
Urzekła mnie ta historia ?, uwielbiam czytać o durnych jednakże bogatych *** hehe
Skąd takie się biorą
Zauważcie ,że w tych wszystkich oszustwach to nie jest potrzeba miłości tylko po prostu chęć zysku .Stara szantrapa z 90 tys na koncie jeszcze chciała kupę pieniędzy wyciągnąć .
Dobrze, że dała bardziej potrzebującym niż o.Rydzyk
„Dyrektor statku” też może mieć potrzeby.
Dojrzałą bądź starą kobitkę łatwiej zbajerować niż małolatę, a przez neta to już w ogóle pestka.
Chyba masz rację. Nawet gimbuska nie nabrałaby się na taki bajer.
Skoro obiecał,to spelni.Pewnie marynarz od marynowania grzybów.
On marynował ” ogóra” w starej zalewie octowej.
Zobaczcie i takie COVID oszczędza
Wykształcona , z dużego miasta …
Mieszkał w Las Vegas? Chyba w Las Sherwood – jako Robin Hood zabierał frajerom i dawał … sobie.