06/06/2026
690 680 960

Maliny, proso i ryż nie wjechały do Polski. Żywe i martwe szkodniki oraz pleśń w produktach z Ukrainy i Birmy

W ostatnich dniach Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie wprowadziła szereg decyzji dotyczących zakazu wprowadzenia do obrotu na terenie Polski kilku partii produktów spożywczych.

40 komentarzy

  1. Z niecierpliwością czekamy na promocję wukraińskich lodów malinowy w biedronce.

  2. czy ci ukraincy musza wciskac nam swoje zgniłe odpady ?

  3. A ile tego synu wjechało od ukrainczyckich biznesmenów ma nasz rynek?

  4. juz nie głosuje na po
    Ocena: 0

    niech im dzbany z magistratu lubelskiego podziekuja za kolejny tego typu towar , najlepiej przez 3 dni

  5. A ruskie warzywa kiedy sprawdzicie?

  6. Przecież to nie zwykli rolnicy wwożą tylko potentaci co mają tam setki hektarów i niekoniecznie są z Ukrainy. Mają podpisane kontrakty,umowy itp.

  7. polscy przetwórcy są łasi na tanie produkty, wolą kupić syf i sprzedawać dalej Polakom niż kupić od polskiego rolnika.

  8. Dlaczego nie tak dawno, przed wojną, nikt nie chciał kupować ukraińskich produktów bo Czarnobyl. Przecież setki lat miały minąć zanim z tych terenów będzie można w miarę bezpiecznie coś jeść. I co? Cudowne oczyszczenie? Temat Czarnobyla umarł jak pseudo grypa 🤣

  9. Ukrainskie wszystko prima sort,a to ma wjechac i wjedzie a nie to komik wszystkich do pionu postawi,od endriu po tfuska,placzka i kamasza