Maliny, proso i ryż nie wjechały do Polski. Żywe i martwe szkodniki oraz pleśń w produktach z Ukrainy i Birmy
12:41 24-08-2024 | Autor: redakcja
Decyzje te, które zostały wydane z rygorem natychmiastowej wykonalności, dotyczą importowanych artykułów z różnych krajów, w tym Ukrainy i Myanmaru (Birmy).
Proso z Ukrainy: Inspekcja wydała decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu partii prosa o łącznej masie 23 800 kg, importowanego z Ukrainy. Powodem decyzji jest obecność żywych szkodników w dostarczonym towarze. Tego typu działania mają na celu ochronę zdrowia publicznego oraz zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego w kraju.
Maliny mrożone z Ukrainy: Dwie decyzje dotyczące malin mrożonych importowanych z Ukrainy obejmują łącznie 42 000 kg. Powodem zakazu jest obecność pleśni oraz nietypowa barwa, co może świadczyć o niewłaściwym przechowywaniu lub innych problemach jakościowych. Inspekcja wprowadziła rygor natychmiastowej wykonalności dla tych decyzji, aby zapobiec dalszemu wprowadzeniu tych produktów na rynek.
Ryż łuskany brązowy z Myanmaru (Birmy): Inspekcja również wydała dwie decyzje dotyczące ryżu łuskanego brązowego, którego łączna masa wynosi 50 000 kg. Powodem zakazu jest obecność żywych i martwych szkodników w importowanym ryżu. W tym przypadku również zastosowano rygor natychmiastowej wykonalności, aby szybko wyeliminować zagrożenie.
Maliny mrożone z Ukrainy : Kolejna decyzja dotyczy partii malin mrożonych o masie 20 243,5 kg, importowanych z Ukrainy. W tym przypadku również stwierdzono obecność pleśni oraz nietypową barwę. Decyzja o zakazie została podjęta z takim samym rygorem, co inne przypadki.
Decyzje te mają na celu ochronę konsumentów oraz zapewnienie, że produkty wprowadzane na rynek są zgodne z obowiązującymi normami jakościowymi. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie kontynuuje swoje działania mające na celu monitorowanie i kontrolowanie bezpieczeństwa żywności w Polsce.
Najważniejsze, że wreszcie nauczono się odmawiać „braciom”, a nie. brać jak leci bo „bracia” w wojennej potrzebie.
„odmawiać”??
właśnie dlatego oni to wiozą do nas bo jest zapotrzebowania na taki towar ze strony januszów biznesu dla których liczy się cena. Ten janusz biznesu przecież tego zarobaczonego i spleśniałego jeść nie będzie.
Wyślijcie do Warszawy do pałacu człowieka bez honoru który sklada hołd lenny bander@wcom. Lubi ich produkty.
jak takie u unijne òwno mogło nie wjechać
To tak dla uspokojenia ludu: sukces, zatrzymane 200 kg,
…a w tym samym czasie bokiem jedzie 100 ton?
Było zapakować Dudzie, albo zmienić kierunek na Żoliborz.
Przypominam – jeden TIR malin z Ukrainy to dla importera 50 000 zł zysku.
Prawie jak to co nam sprzedają lokalni producenci żywności zwani rolnikami…
do siebie walczyć za nas
Nie bardzo rozumiem, Polska została przez kogoś zaatakowana?
Tak, przez was bandersyny
A co to rolniki już nie strajkują?Już nas nie trują czy jak ? Ostatnio był artykuł ile miliardów dofinansowania dostali 🙂 jak co roku cyrk o kasę….
szo sxoookn widze
Bo chłopstwu małorolnemu, dobrze dotowanemu poprzewracało się we łbach. Uderzyli w zwykłych obywateli więc niech nie dziwią się że ludzie mają ich dość.
to mamy was bandersyny socjalowe
Jakie musi być smutne twoje życie. Niestety ograniczenie umysłowe sprawia że nie rozumiesz że ktoś może myśleć inaczej niż ty. Dawaj dalej…
Może by zrobić artykuł jakie auto wyjeżdżają z PL do UA i ile tych autotansporterów jest
O tym się nie mówi aby nie drażnić społeczeństw.
3 dni im dziękujcie za to dzbany z magistratu