08/06/2026
690 680 960

Lublin: Wysłał królika paczką pocztową. Zwierzę nie przeżyło

W czwartek w Lublinie pracownicy Poczty Polskiej natrafili w jednej z paczek na martwego królika. Zwierzę prawdopodobnie padło w drodze do odbiorcy.

Do zdarzenia doszło w czwartek w placówce Poczty Polskiej przy ul. Moritza w Lublinie. Pracownicy poczuli, że z jednej z paczek wydobywa się nieprzyjemny zapach, postanowili więc ją otworzyć. Jak się okazało wewnątrz znajdował się martwy królik. Pocztowcy postanowili o znalezisku powiadomić lubelskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, które odbiera padnięte zwierzęta z terenu Lublina.

Jak nam przekazała Dorota Okrasa z lubelskiego schroniska, pracownik poczty przekazał informację, że poczta dopuszcza przesyłki z żywymi zwierzętami. Na pytanie, czy sprawa martwego królika została zgłoszona na policję, odparł że zdaje sobie sprawę z przepisów, ale uznał, że jest to mała szkodliwość czynu i nalegał na zabranie padłego zwierzęcia. Schronisko nie odebrało królika, ponieważ pani Dorota powiedziała, że mogą przyjechać po padłe zwierzę, ale na wezwanie policji.

– Przekazałam mu, że jego osobiste zdanie na temat przepisów, szkodliwości pewnych czynów, jest najmniej ważne. Nalegałam, aby pracownik poczty zgłosił to policji. Powiedziałam, że jeśli policja nas wezwie na miejsce, wtedy przyjedziemy po te zwłoki. Poza tym sprawa odbioru takich zwłok jest wątpliwa, ponieważ nie były to zwłoki leżące na terenie miasta Lublin. Jest nadawca paczki, jest adresat paczki. Mamy tu do czynienia z formą znęcania się nad zwierzętami. Rozmówca w pewnym momencie się rozłączył – wyjaśnia pracownica schroniska.

Mail wysłany przez nas w tej sprawie do Poczty Polskiej pozostał bez odpowiedzi.

2017-06-22 21:24:44
(fot. pixabay.com)

28 komentarzy

  1. Zlapac tego nadawce paczki i pokazac jego gebe w necie. Co za tuman, moze jego zamknac w kartonie bez powietrza.

    • Ocena: 0

      Królik może był już nieżywy, a właściciel chciał zrobić głupi żart komuś kogo nielubi zamiast oddać go do utylizacji

      • Wielkie mi mecyje. Zdechłe ryby też wysyłają a odbiorcy szybko na Łono Abrahama się przenoszą. U nas widać, królikami się posługują, by nie być posadzonym o plagiat.

      • Ocena: 0

        No chyba zartujesz.Wiemy ze zwierzeta sa czasem w ten sposob wysylane.Powinno to byc zabronione i karalne!

        • Szkoda że ludzie tak aborcją się nie przejmują….

          • Rzeczywiście porównanie – usunięcie zarodka, który nic nie czuje w przeciwieństwie do śmierci w męczarniach urodzonego, czującego zwierzęcia.

  2. ale nowość kurierem by wysłał było by ok a tak poczta … krótlik zdechnięty

    • Ocena: 0

      Chciał zaoszczędzić na wysyłce i nie wysłał „priorytetem” albo wysłał w piątek a królik spędził weekend na spedycji, jest jeszcze taka możliwość że za mocno streczem owinął i powietrze się w paczce skończyło 😉

  3. Tej pracownicy schroniska to chyba cegła spadła na głowę. Zwłoki królika? Już całkiem ludzi pogięło.

  4. Wsadzić i nadawcę i odbiorę do takiej paczki.

  5. Nadawcę potraktować jak Władeczka z „Kariera Nikosia Dyzmy” Zoo we Władywostoku było by szczęśliwe drugi okaz do kolekcji 😉

  6. Ocena: 0

    Jak pocztom, to pewnie z miesiąc szło o ile nie zgubili ?

  7. Ocena: 0

    DO ŁAGRÓW!!!

  8. Trzeba teraz nadawcę wpakować do pudełka i wysłać do San Escobara. Pocztą oczywiście.

  9. To był zwykły de bil

  10. Od kiedy to pracownik poczty decyduje o „małej szkodliwości czynu”?