24/07/2026
690 680 960

50,1 mln zł na działania związane z kryzysem uchodźczym. Radny pyta o efekty i kontrole

Lublin przeznaczył w 2025 roku 50,1 mln zł na wydatki związane z kryzysem uchodźczym. Z odpowiedzi Ratusza na interpelację radnego Tomasza Gontarza wynika, że trzy dotacje dla organizacji pozarządowych przyznano w otwartych konkursach i sfinansowano ze środków UNICEF. Wszystkie organizacje złożyły sprawozdania końcowe, jednak dwa dokumenty wpłynęły po terminie, a ich weryfikacja wciąż trwała. Miasto nie może również wskazać, ilu obywateli Ukrainy objęto wsparciem w ramach poszczególnych zadań, ponieważ dokumentacja nie przewidywała podziału uczestników według obywatelstwa.

Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz 26 czerwca 2026 roku skierował do prezydenta miasta interpelację dotyczącą dotacji udzielonych w 2025 roku na zadania związane z kryzysem uchodźczym. Odpowiedzi 13 lipca udzielił sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki.

Radny pytał między innymi o procedurę przyznania dotacji, liczbę ofert złożonych w konkursach, osiągnięte rezultaty, terminowość sprawozdań, kontrole wykorzystania pieniędzy oraz łączną skalę wydatków miasta na pomoc i integrację uchodźców z Ukrainy.

Łącznie 50,1 mln zł z kilku źródeł

Z odpowiedzi Urzędu Miasta wynika, że na wydatki związane z kryzysem uchodźczym w 2025 roku przeznaczono łącznie 50,1 mln zł.

Największą część tej kwoty, 46,8 mln zł, stanowiły środki z Funduszu Pomocy. W tej sumie ujęto między innymi 8,5 mln zł dotacji dla publicznych i niepublicznych jednostek systemu oświaty.

Kolejne 1,9 mln zł pochodziło ze środków własnych budżetu Lublina, a 1,2 mln zł ze środków UNICEF. Miasto wskazało również 91 tys. zł pochodzących z wpłat obywateli Ukrainy oraz 49 tys. zł z darowizn.

Ratusz przedstawił strukturę finansowania według źródeł. W odpowiedzi nie zamieszczono jednak szczegółowego podziału całej kwoty 50,1 mln zł na poszczególne formy wsparcia, takie jak świadczenia, zakwaterowanie czy działania prowadzone przez jednostki organizacyjne miasta, o które pytał radny.

Prawie 9,7 mln zł w wykazie dotacji

Punktem wyjścia do interpelacji był wykaz dotacji udzielonych z budżetu Lublina podmiotom innym niż jednostki samorządu terytorialnego. W dokumencie pozycje opisane jako wydatki związane z kryzysem uchodźczym miały łączną wartość 9 690 687,20 zł.

Największą część tej kwoty, wynoszącą 8 534 186,63 zł, przekazano podmiotom prowadzącym niepubliczne placówki oświatowe na dodatkowe zadania związane z kształceniem, wychowaniem i opieką nad dziećmi oraz uczniami będącymi obywatelami Ukrainy.

Na zakup podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych dla tych uczniów przeznaczono dodatkowo 9 270,57 zł.

Ratusz poinformował, że obie kwoty pochodziły w całości z Funduszu Pomocy. Wysokość środków na dodatkowe zadania oświatowe dla poszczególnych samorządów wyliczało Ministerstwo Edukacji Narodowej na podstawie danych wykazywanych w systemie informacji oświatowej.

Ponad 1,1 mln zł dla trzech organizacji

Kolejne 1 147 230 zł trafiło do trzech organizacji pozarządowych. W wykazie dotacji pieniądze te opisano jako przeznaczone na wsparcie działań służących włączeniu uchodźców z Ukrainy w społeczność lokalną.

Stowarzyszenie Wspierania Aktywności „Bona Fides” otrzymało 800 tys. zł, Fundacja Sempre a Frente – 260 430 zł, natomiast Stowarzyszenie Homo Faber – 86 800 zł.

Urząd Miasta potwierdził, że wszystkie trzy dotacje przyznano w otwartych konkursach ofert. W 2025 roku Lublin nie zlecał organizacjom pozarządowym zadań związanych z kryzysem uchodźczym w trybie pozakonkursowym.

Dotacja dla stowarzyszenia „Bona Fides” była przeznaczona na prowadzenie miejsca Spilno. Pozostałe wskazane przez miasto konkursy dotyczyły wsparcia sieci Przestrzeni Młodych oraz działań psychoedukacyjnych i rozwojowych skierowanych do młodych ludzi, ich rodziców i opiekunów, w tym osób z doświadczeniem migracyjnym i uchodźczym.

Wszystkie trzy dotacje sfinansowano ze środków UNICEF.

W odpowiedzi na interpelację nie podano bezpośrednio liczby ofert złożonych w poszczególnych konkursach ani szczegółowych kryteriów ich oceny. Urząd wskazał, że informacje te zostały opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Poinformował również, że skład komisji oceniającej oferty dotyczące prowadzenia miejsca Spilno został podany do publicznej wiadomości w zarządzeniu prezydenta miasta.

Dwa sprawozdania złożono po terminie

Wszystkie trzy organizacje złożyły sprawozdania końcowe z realizacji powierzonych zadań. Dwa z nich wpłynęły jednak po upływie przewidzianego w przepisach 30-dniowego terminu od zakończenia realizacji zadania.

Ratusz zaznaczył, że złożenie sprawozdania nie oznacza jego automatycznego zatwierdzenia. Dokumenty są sprawdzane pod względem zgodności z warunkami umowy, prawidłowości wykorzystania środków publicznych oraz osiągnięcia zaplanowanych rezultatów.

Według odpowiedzi z 13 lipca 2026 roku weryfikacja sprawozdań nadal trwała. Dopiero po jej zakończeniu miasto będzie mogło potwierdzić rezultaty osiągnięte w ramach poszczególnych projektów.

– Miasto wydaje pieniądze opisane w oficjalnym wykazie jako pomoc związana z kryzysem uchodźczym, a zapytane, ilu uchodźców objęto wsparciem, odpowiada, że nie da się tego wskazać, bo dokumentacja tego nie przewiduje. I powiem jasno: nie kwestionuję pomocy osobom z Ukrainy uciekającym przed wojną. Kwestionuję to, że Ratusz sam skonstruował umowy tak, by nie dało się sprawdzić, co za te pieniądze osiągnięto – mówi radny Tomasz Gontarz.

Brak podziału uczestników według obywatelstwa

Miasto wyjaśniło, że omawiane zadania były kierowane do mieszkańców Lublina, w tym do osób z doświadczeniem migracyjnym i uchodźczym.

Dokumentacja sprawozdawcza nie przewidywała jednak obowiązku wyodrębniania liczby uczestników według obywatelstwa. Z tego powodu Ratusz nie może wskazać, ilu obywateli Ukrainy skorzystało ze wsparcia w ramach każdego z trzech zadań realizowanych przez organizacje pozarządowe.

Brak tych danych dotyczy wskazanych projektów dotacyjnych, a nie wszystkich działań finansowanych w ramach łącznej kwoty 50,1 mln zł.

Miasto nie przedstawiło także jednostkowego kosztu wsparcia. W odpowiedzi wyjaśniono, że poszczególne działania różniły się charakterem i obejmowały zarówno koszty merytoryczne, takie jak wynagrodzenia, materiały i narzędzia, jak i koszty administracyjne, między innymi czynsz, opłaty eksploatacyjne i księgowość.

Zadań nie uwzględniono w planie kontroli

Urząd Miasta poinformował, że kontrola prawidłowości wykonania zadania publicznego oraz wykorzystania przekazanej dotacji może zostać przeprowadzona w okresie do pięciu lat od zakończenia realizacji zadania.

Jednocześnie trzy zadania objęte interpelacją nie zostały ujęte w planie kontroli na 2026 rok.

– Dwa z trzech sprawozdań wpłynęły po ustawowym terminie, ich weryfikacja trwa do dziś, a mimo to zadań nie ujęto w planie kontroli na 2026 rok. Do tego na proste pytanie, ile ofert konkurowało o 800 tysięcy złotych i według jakich kryteriów je oceniano, zamiast odpowiedzi dostaję odesłanie do BIP-u. Publiczny pieniądz – niezależnie od tego, czy pochodzi z UNICEF, z rządowego funduszu czy z kieszeni mieszkańców Lublina – wymaga takiej samej dyscypliny finansowej. Tu tej dyscypliny zabrakło – dodaje Gontarz.

Ratusz zapewnił, że organizacje mają obowiązek prowadzenia wyodrębnionej dokumentacji finansowo-księgowej dotyczącej realizowanych zadań. Dokumentacja ma umożliwiać zidentyfikowanie wszystkich operacji księgowych związanych z projektem i podlega sprawdzeniu podczas weryfikacji sprawozdań lub ewentualnej kontroli.

Miasto wyklucza podwójne finansowanie

Z odpowiedzi wynika również, że trzy organizacje otrzymywały w 2025 roku pieniądze z budżetu Lublina na realizację innych zadań publicznych. Miasto zaznaczyło jednak, że nie były to środki przeznaczone na finansowanie tych samych wydatków.

Według Ratusza ryzyko podwójnego finansowania jest analizowane już na etapie oceny ofert. Komisja konkursowa sprawdza zakres rzeczowy i finansowy projektów na podstawie złożonej dokumentacji oraz informacji znajdujących się w dyspozycji miasta.

Prawidłowość rozliczeń ma być następnie weryfikowana podczas oceny sprawozdań i ewentualnych czynności kontrolnych.

Radny domaga się rozliczenia wydatków według zadań

Radny zwraca uwagę, że odpowiedź miasta pokazuje źródła finansowania 50,1 mln zł, ale nie przedstawia szczegółowo przeznaczenia całej kwoty według poszczególnych zadań.

Różnica między łączną wartością wydatków wskazaną przez Ratusz a kwotą około 9,7 mln zł ujętą w analizowanym wykazie dotacji wynosi około 40,4 mln zł. Z odpowiedzi nie wynika szczegółowo, jaka część tej sumy została przeznaczona między innymi na świadczenia, zakwaterowanie i zadania realizowane bezpośrednio przez jednostki organizacyjne miasta.

– Po tej odpowiedzi wiemy wreszcie, skąd pochodziły pieniądze – ale nadal nie wiemy w pełni, na co poszły. Struktura według źródeł to nie jest rozliczenie zadań: między dotacjami na 9,7 miliona a łączną kwotą 50 milionów zostaje około 40 milionów złotych, o których przeznaczeniu Ratusz nie napisał ani zdania. Mieszkańcy Lublina mają prawo znać te dane i mają prawo wiedzieć, że są one rzetelnie rozliczane. Transparentność nie jest przywilejem, o który radny musi się prosić – jest obowiązkiem władzy – podsumowuje Tomasz Gontarz.

Radny zapowiada monitorowanie sprawy do czasu zakończenia weryfikacji sprawozdań i przedstawienia informacji o rezultatach zrealizowanych zadań.

Źródło: Tomasz Gontarz\UM Lublin

3 komentarze

  1. Ocena: 6

    Uchodźcy uchodźcie stąd jak najszybciej.

    • Jerzy co w DPSie leży
      Ocena: -2

      Jak tylko widzą jak fulara z żukiem zarządza miastem, uciekają bardzo szybko.

  2. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: -1

    Na Kanale Zero opublikowano właśnie film o lubelskiej służbie zdrowia. NFZ wypłacił jakiejś lubelskiej placówce prawie 60 tysięcy za ponad 500 wizyt jakiegoś pacjent. Problem polega na tym,że pacjent nikogo w tym czasie nie wizytował. Uśmiechnijcie się brygada!

Dodaj komentarz