Lublin: sklonowany Baobab wróci na Plac Litewski. Na jesieni uroczyste zasadzenie
08:41 01-04-2026 | Autor: redakcja
Po latach dyskusji, emocji i wspomnień związanych z wycinką słynnej topoli czarnej na Placu Litewskim, miasto szykuje się na wydarzenie, które może na nowo zapisać się w historii Lublina. Jak ustaliliśmy, zespół naukowców z Lublina zakończył wieloletni projekt badawczy, którego celem było odtworzenie drzewa znanego mieszkańcom jako „Baobab”.
Z naszych ustaleń wynika, że prace nad projektem rozpoczęły się jeszcze w 2017 roku, bezpośrednio po usunięciu drzewa z przestrzeni publicznej. Wówczas zabezpieczono fragmenty tkanek roślinnych, w tym próbki drewna i kambium, które następnie poddano szczegółowej analizie laboratoryjnej. Materiał biologiczny miał zostać odpowiednio zakonserwowany i przechowywany w warunkach kontrolowanych, co umożliwiło jego późniejsze wykorzystanie w procesie regeneracji.
Kluczowym etapem projektu było zastosowanie metod kultur in vitro, pozwalających na odtworzenie rośliny z niewielkiego fragmentu tkanki. Jak przekazują osoby zaangażowane w przedsięwzięcie, proces ten wymagał wieloletnich prób i optymalizacji warunków hodowli, w tym odpowiedniego doboru pożywek, temperatury oraz poziomu wilgotności.
– Największym wyzwaniem było uzyskanie stabilnego materiału wyjściowego, który pozwoliłby na rozwój zdrowych pędów – przekazał jeden z naukowców, proszący o zachowanie anonimowości. – W przypadku tak starego drzewa mówimy o materiale o bardzo złożonej strukturze i ograniczonej zdolności regeneracyjnej.
Po kilku latach badań udało się jednak uzyskać pierwsze rośliny potomne. Początkowo rozwijane były one w warunkach laboratoryjnych, a następnie stopniowo adaptowane do środowiska zewnętrznego. Proces aklimatyzacji, jak podkreślono, był równie wymagający jak sama regeneracja. Obecnie, jak nas poinformowano, tzw. „Baobab 2.0” osiągnął wysokość około dwóch metrów i znajduje się w fazie przygotowania do przesadzenia w docelowe miejsce. Zgodnie z zapowiedziami, nowe drzewo ma zostać posadzone jesienią, dokładnie w tej samej lokalizacji, w której przez dziesięciolecia rosła jego poprzedniczka.
Władze miasta podkreślają, że projekt ma nie tylko wymiar symboliczny, ale również edukacyjny i naukowy.
– To przykład wykorzystania nowoczesnych technologii w ochronie dziedzictwa przyrodniczego – zaznaczył jeden z urzędników. – Chcemy pokazać, że nawet po utracie ważnych elementów krajobrazu możliwe jest ich częściowe odtworzenie. To dobra informacja również dla innych samorządów planujących odtwarzanie zieleni, np. po gwałtownych nawałnicach, po których dochodzi do utraty cennego drzewostanu. Należy dodać, że często są to drzewa zabytki.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, nowe drzewo miało zostać również poddane dodatkowym modyfikacjom mającym zwiększyć jego odporność na warunki miejskie. Wśród nich wymienia się m.in. większą tolerancję na zanieczyszczenia powietrza oraz zmniejszoną wrażliwość na wahania temperatur.
Informacja o planowanym powrocie „Baobaba” na swoje miejsce może wywołać duże zainteresowanie wśród mieszkańców. Dla wielu z nich drzewo to było nie tylko elementem przestrzeni miejskiej, ale także ważnym punktem odniesienia i symbolem spotkań.
– To było miejsce, przy którym umawiali się ludzie od pokoleń – mówi jeden z mieszkańców centrum. – Jeśli rzeczywiście wróci, nawet w nowej formie, to będzie coś wyjątkowego.
Sadzenie drzewa będzie miało uroczysty charakter i zostanie połączone z wydarzeniem otwartym dla mieszkańców. Rozważane jest również przygotowanie specjalnej instalacji informacyjnej, która przybliży historię oryginalnego drzewa oraz proces jego odtworzenia. Projekt ma charakter pilotażowy i będzie podlegał stałej obserwacji. Miasto planuje monitorować rozwój drzewa, jego kondycję oraz reakcję na warunki atmosferyczne. To będą cenne doświadczenia dla innych miast w kraju, które zdecydują się na takie przedsięwzięcie.
Eksperci zwracają uwagę, że choć techniki klonowania roślin są dobrze znane i stosowane na całym świecie, odtworzenie tak charakterystycznego drzewa w warunkach miejskich pozostaje dużym wyzwaniem. Szczególnie w kontekście długoterminowej stabilności i odporności na czynniki środowiskowe.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że Lublin może stać się jednym z pierwszych miast w Polsce, które zdecydowało się na tak zaawansowaną formę rekonstrukcji elementu swojego krajobrazu. Czy „Baobab 2.0” stanie się nowym symbolem miasta – okaże się w najbliższych latach. Jedno jest pewne: już teraz projekt budzi emocje i przyciąga uwagę, łącząc w sobie naukę, historię i lokalną tożsamość.
Czym jest klonowanie drzew?
Klonowanie drzew to metoda rozmnażania roślin polegająca na uzyskaniu nowych osobników identycznych genetycznie z rośliną macierzystą, co pozwala na zachowanie pożądanych cech, takich jak jakość owoców, odporność na choroby czy tempo wzrostu. W praktyce wykorzystuje się przede wszystkim techniki rozmnażania wegetatywnego, takie jak sadzonkowanie, szczepienie, odkłady czy nowoczesne mikrorozmnażanie w warunkach laboratoryjnych.
Rozwiązania te znajdują szerokie zastosowanie w sadownictwie, leśnictwie i ogrodnictwie, umożliwiając efektywne powielanie sprawdzonych odmian oraz ochronę cennych genotypów. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że ograniczona różnorodność genetyczna klonowanych drzew może zwiększać ich podatność na choroby i niekorzystne warunki środowiskowe, co wymaga ostrożnego i odpowiedzialnego stosowania tej technologii.
Jest pierwszy primaaplilisowy żart 😉
Podobno ma wrócić i stanąć koło baobabu pomnik Żołnierza Radzieckiego poczęty metodą im vitro, który to pomnik również był punktem schadzek w czasie komuny.
Sklonować teraz Prezesa Jarosława 🖖
Jeden Ci nie wystarczy?
Mogliście napisać że ulicę Chemiczną połatają łopatą i wyrównają łopatą .
Prima Aprilis…
Nie zesr. się 😉
fajny żart na prima aprilis 🙂 bo wiedzy z klonowania trochę zabrakło
Żuk zasadzi drzewo zamiast wyciąć – w taki żart primaaprilisowy to na nawet największy naiwniak nie uwierzy.
Zasadzi Trzaskowski naczelny dendrolog specjalista od drzew niemieckich.
prima aprillis
Sklonowany Baobab gnije sobie na świeżym powietrzu przy galerii Labirynt.
Czeka na protokół zniszczenia.
Jak w „Misiu”.
Brawo Żuk.
Drzewa w Lublinie najlepsze to… takie w doniczkach. I najlepiej uschnięte, żeby szybciej się ich pozbyć i w ich miejscu zrobić parking.
A nawruski służy Polsce a nie kacapom.
Prima Aprilis.
Lepiej postawić tam pojazd Baobab. Baobab-K to nowoczesny polski kołowy (8×8) Pojazd Minowania Narzutowego produkowany przez HSW SA, służący do szybkiego tworzenia zapór inżynieryjnych. Automatycznie układa do 600 min przeciwpancernych MN-123 w czasie poniżej 30 minut, działając w ruchu z prędkością 5–20 km/h na odległość 60–180