Lublin: Przez cztery lata zarejestrowano 10 psów ras agresywnych. Co z ochroną mieszkańców?
13:23 09-11-2025 | Autor: redakcja
Radny Tomasz Gontarz, członek miejskiej Komisji Bezpieczeństwa Publicznego skomentował odpowiedź władz Miasta Lublin na swoją interpelację dotyczącą rejestracji i kontroli psów ras uznawanych za agresywne. Choć Urząd zapewnia, że system funkcjonuje prawidłowo, radny wskazuje, że dane udzielone przez miasto ukazują luki systemowe, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. W dobie tragedii pod Zieloną Górą, gdzie kilka tygodni temu agresywne psy zagryzły mieszkańca Puław, problem zbyt pobieżnego podejścia do kontroli niebezpiecznych zwierząt nabiera wyjątkowego znaczenia dla każdego miasta.
Zgodnie z danymi przekazanymi przez Urząd Miasta, w latach 2022–2025 zarejestrowano w Lublinie zaledwie 7 psów ras uznawanych za agresywne. Prezydent Miasta wydał w tym okresie 10 zezwoleń na ich utrzymywanie, przy czym nie odnotowano ani jednego przypadku cofnięcia zezwolenia. W drugiej połowie 2025 roku (do 27 października) dodano 3 rejestracje oraz wydano 3 dodatkowe zezwolenia. Jak wskazuje radny Gontarz, te liczby są uderzające – w mieście liczącym ponad 330 tysięcy mieszkańców rejestracja psów ras niebezpiecznych ma charakter praktycznie symboliczny. Wymóg rejestracji psów ras niebezpiecznych określony jest w art. 10 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. Rozporządzenie to wyznacza jedenaście ras psów uważanych za niebezpieczne, w tym pit bull terrier, rottweiler, owczarek kaukaski, czy dog argentyński.
Radny Gontarz zwraca uwagę na kluczową lukę w działaniach administracyjnych:
– Dane pokazują, że Urząd Miasta Lublin ogranicza się do formalnej rejestracji, która opiera się wyłącznie na gotowości właścicieli do zgłoszenia swoich zwierząt. Po wydaniu zezwolenia nie przeprowadza się żadnych kontroli terenowych – jedynie w przypadku sygnałów o zagrożeniu. To oznacza, że system jest całkowicie reaktywny, nie prewencyjny. W przeciągu trzech i pół roku przeprowadzono zaledwie jedną wspólną wizję lokalną z Powiatowym Lekarzem Weterynarii i żadna z nich nie dotyczyła agresywnego zachowania zwierząt. To jest niewystarczające, zwłaszcza w świetle ostatnich dramatycznych zdarzeń w kraju – uważa radny.
W latach 2022–2025 do Urzędu Miasta wpłynęło zaledwie 6 zgłoszeń dotyczących zagrożeń ze strony psów, jednak żadne z nich nie dotyczyło ras formalnie uznawanych za agresywne. Straż Miejska odnotowała 12 zgłoszeń o agresywnych psach, z których potwierdzono tylko 2 przypadki. Brak jest centralnej ewidencji liczby odławianych psów, które przejawiały agresję – Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt odłowiło w tym czasie 1895 psów, Straż Miejska 66. Tomasz Gontarz wskazuje, że dane o tym, ile z nich stanowiło faktyczne zagrożenie dla ludzi, nie są zbierane. Wskazuje również, że miasto nie prowadzi analiz tego problemu, a interwencje Straży Miejskiej nie dotyczyły psów formalnie uznawanych za niebezpieczne rasy.
Jak wynika z odpowiedzi Miast Lublin, w latach 2022-2025 funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Lublin nałożyli 69 mandatów karnych na kwotę 9850 zł za brak aktualnych szczepień psów oraz udzielili dwóch pouczeń. Co więcej, W latach 2022-2025 funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Lublin nałożyli 97 mandatów karnych na kwotę 15 350 złotych w związku z brakiem nadzoru nad psem. Wśród tych interwencji nie było psów ras uznawanych za agresywne
– Brak skutecznej kontroli i rejestracji może mieć poważne konsekwencje. Zgodnie z obowiązującym prawem, właściciel psa rasy uznawanej za agresywną powinien uzyskać zezwolenie od Prezydenta Miasta. Posiadanie zwierzęcia bez wymaganych formalności stanowi naruszenie art. 37a ustawy o ochronie zwierząt i może skutkować aresztem bądź grzywną. Jeśli pies stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, wydane zezwolenie może być cofnięte, a zwierzę odebrane właścicielowi. Jednak brak aktywnego monitoringu oznacza, że przypadki naruszenia przepisów pozostają niezidentyfikowane, a zagrożenia – nie wyeliminowane – alarmuje radny.
Gontarz zaznacza, że tragedii pod Zieloną Górą można było zapobiec. Owczarki belgijskie, które zabiły 46-letniego mieszkańca Puław kilka tygodni temu, nie figurowały na liście ras agresywnych, lecz były trenowanymi psami ochronnymi. Pomimo co najmniej dwóch udokumentowanych ataków w 2022 i 2024 roku, właściciel poniósł jedynie symboliczny mandat 600 złotych, a psy po pobycie w schronisku zostały mu zwrócone. Przypadek ten pokazuje, że brak systematycznych kontroli i zgłębiania przyczyn pogryzień prowadzi do błędu – i czasami do tragedii.
– Współpraca między instytucjami jest również słaba. Policja w Lublinie prowadziła w latach 2022–2025 postępowania dotyczące art. 77 Kodeksu wykroczeń (niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia) – odpowiednio 94, 68, 78 i 48 spraw rocznie. Liczba postępowań dotyczących faktycznych pogryzień wyniosła odpowiednio 33, 28, 22 i 8 przypadków rocznie. Jednak żaden z tych przypadków nie został wspólnie przeanalizowany z Urzędem Miasta – działania są rozproszone i bez efektu synergii – ocenia radny.
Z informacji otrzymanych od Policji wynika, iż w latach 2022-2025 na terenie miasta Lublina nie doszło do przypadków śmiertelnych pogryzień ludzi przez psy lub pogryzień skutkujących ciężkimi obrażeniami ciała wymagającymi hospitalizacji.
Radny Gontarz apeluje o zmianę podejścia:
– Władze miasta powinny wprowadzić aktywny monitoring dot. agresywnych zwierząt. Nie wystarczy oczekiwać na zgłoszenia. Trzeba informować właścicieli o obowiązkach, kontrolować warunki utrzymywania zwierząt, analizować przypadki pogryzień i wyciągać wnioski. Musimy działać teraz, zanim dojdzie do tragedii w naszym mieście. Bezpieczeństwo mieszkańców wymaga tego, by nasze działania były zawsze krok do przodu, nie krok za dramatycznymi wydarzeniami.
Urząd Miasta zapowiedział, że w najbliższym czasie umieści informacje na stronie internetowej miasta, przypominającą o obowiązku rejestracji psów ras agresywnych. Jednak radny wskazuje, że pasywne informowanie na stronie internetowej jest niewystarczające – konieczne są bezpośrednie kampanie edukacyjne, wspólne działania z Policją i Strażą Miejską oraz rzeczywista kontrola egzekwowania przepisów.
– W latach 2022 – 2024 w ramach udzielonych dotacji organizacjom pozarządowym na terenie miasta Lublin realizowane były warsztaty edukacyjne, seminaria behawiorystyczne i szkolenia z bezpieczeństwa psów dotyczące m.in. odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami i obowiązków spoczywających na właścicielach psów, odczytywania mowy ciała zwierząt i sygnałów, jakie pies wysyła przed atakiem. Podana tematyka poruszana jest również na zajęciach edukacyjnych prowadzonych w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt – przekazuje Miasto Lublin.
Interpelacja radnego wraz z odpowiedzią jest dostępna tutaj: https://bip.lublin.eu/rada-mia
Rejestracja ras agresywnych to jedno, ale znacznie gorsza patologia to wychodzenie z psem na spacer bez smyczy i kagańca albo z tak długą smyczą, że właściciel praktycznie nie sprawuje żadnej kontroli nad zwierzęciem. Powinna być też kara za zagubienie psa (np. gdy ucieknie podczas spaceru). Takie wałęsające się, zdezorientowane i głodne psy stanowią zagrożenie dla ludzi, innych psów na spacerze oraz dla dzikich zwierząt
Zacznijmy od karania psiarzy,za sranie po trawnikach,chodzenie bez kagańca czy smyczy. Jeśli zobaczą,że ktoś na nich „patrzy”,zmięknie im faja i będą sprzątać po swoich stających kundlach chociażby
Zakazać psów w blokach i 90% problemów się samo rozwiąże.
Pisarze to rak tego społeczeństwa.
Raczej rakiem społeczeństwa są ludzie z takimi poglądami jak Ty. Nie za bardzo wiesz o czym mówisz, a w zasadzie to bredzisz. Ten amerykański pit bull terrier, który w Polsce jest klasyfikowany jako tzw. rasa niebezpieczna w USA jest klasyfikowany jako pies kanapowy. Dasz wiarę?! Ogarniasz? Owczarek niemiecki, przesypia około 16-18 godzin na dobę, jest wręcz idealnym psem do bloku. Owczarek kaukaski- kiedyś kilkanaście lat temu przy Nadbystrzyckiej na przeciwko politechniki był taki jeden. Dosłownie każdy kto tam przechodził głaskał go i tarmosił, bo to był psisko któro było chodzącą dobrocią i miało mądrość w spojrzeniu, której Tobie zdecydowanie brakuje. Jest takie mądre powiedzenie: pies jest mądry mądrością swojego pana. Nie każdy powinien mieć psa, i pies to nie dziecko. To szczególnie widać np. w wąwozie, kiedy to pies wyprowadza „właściciela” na spacer a nie odwrotnie. Oczywiście, istnieje problem z właścicielami którzy puszczają swoje psy luzem w miejscach publicznych i nie są w stanie sprawować nad nimi żadnej kontroli. No ale od tego mamy chyba tzw. straż miejską i policję. Ba, mamy nawet bardzo dobre przepisy w tym zakresie, tyle że nie są stosowane w praktyce, bo prościej złożyć blokadę na koło niż wlepić mandat właścicielowi dużego psa na którym ktoś nie sprawuje żadnej kontroli. Prawda tzw. strażo miejska? Można by jeszcze długo w tym temacie, ale i tak nie ogarniesz.
Patrz panie a tak dobrze był ułożony a zagryzł na śmierć!
Obliczyłem sobie, że w ciągu 3. ostatnich lat funkcjonariusze SM w Lublinie nakładali mandat (ciekawe w jakiej wysokości) za brak/niewłaściwy nadzór nad psem średnio jeden co JEDENAŚCIE dni! Jakby im rzeczywiście zależało to te 97 mandatów daliby radę wystawić w kilka dni. Zaledwie 10 agresywnych psów zarejestrowanych w całym mieście to druga wielka kpina z mieszkańców i podatników zarazem, tyle to można znaleźć na jednej dłuższej ulicy. Obawiam się, że dopóki pies nie zagryzie jakiegoś posła albo ministra nic się w tej kwestii nie zmieni.
łatwiej dać mandat za parkowanie – robisz zdjęcia, zostawiasz kwitek i gotowe.
A z takim psem to same kłopoty – gdzie ten kwitek przypiąć, komu by się chciało…
Psy nie są złe to ludzie są źli mam 2 urocze pitbulle a muj chłopak amstaffa i tylko 2 razy kogoś pogryzły, pies widzi złych ludzi i musi zaatakować a że często rasy agresywne atakujom dzieci to oznacza tylko że dziećmi są często źli ludzie
Rottweiler dziwne że może być agresywny był u mnie od małego ale że złapał kleszcza to nie dało się go uratować do każdego się radował a co do dzieci to ich uwielbiał nadmienię ze nie był uczony agresywności
w Polsce jest więcej psów niż dzieci i młodziezy
do czego potrzebny jest pies w bloku ?
widzę, że aktualnie po 2 są prowadzane
pro banderowski portal usuwa komentarze.
Który to taki?
o mojej zonie