04/06/2026
690 680 960

Lublin: Partia Razem apeluje o ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu od godziny 22:00

Działacze Partii Razem z okręgu lubelskiego zaapelowali do radnych miejskich o wprowadzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Lublinie od godziny 22:00. Ich zdaniem wcześniejsza godzina zakazu przełoży się na większe bezpieczeństwo mieszkańców, mniejszą liczbę interwencji służb i poprawę porządku publicznego w mieście.

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Partii Razem z Lublina odnieśli się do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji dotyczących planowanego ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu na terenie miasta. Jak podkreślali, samorządy w całej Polsce coraz częściej decydują się na wprowadzanie takich rozwiązań, a standardem w większości miejscowości jest zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych już od 22:00. W ich ocenie Lublin nie powinien przyjmować łagodniejszego wariantu przewidującego ograniczenie dopiero od 23:00.

Rzecznik prasowy okręgu lubelskiego Partii Razem Szymon Furmaniak ocenił, że władze miasta po raz kolejny stawiają interes branży alkoholowej ponad dobrem mieszkańców. Zwrócił uwagę, że decyzja dotycząca godzin ograniczenia sprzedaży alkoholu powinna być podejmowana przede wszystkim z myślą o spokoju, bezpieczeństwie i jakości życia Lublinian. Podkreślił również, że w debacie publicznej brakuje rzetelnego informowania mieszkańców o skutkach podobnych rozwiązań wdrażanych w innych miastach.

Według Furmaniaka także rady dzielnic, które zostały poproszone o stanowisko w sprawie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu, nie otrzymały pełnej wiedzy na temat efektów obowiązywania takich przepisów w Polsce. Przedstawiciel Razem zapowiedział, że ugrupowanie zamierza przedstawić opinii publicznej argumenty przemawiające za wprowadzeniem zakazu od godziny 22:00.

– Spokój i bezpieczeństwo obywateli, czy zyski branży alkoholowej? Niedawno media znów pisały o tragedii na drodze spowodowanej przez pijanego kierowcę. Klub Krzysztofa Żuka podejmując aktualnie temat i mówiąc o konsultacjach społecznych tego pomysłu nie korzysta z gazetki propagandowej Ratusza (która kosztuje nas w tym roku ponad 250 tys. zł), w której mogłyby znaleźć się materiały informujące o benefitach wprowadzenia nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu – informował Furmaniak.

Działaczka Partii Razem Wiola Malinowska zaznaczyła, że dyskusja o nocnej sprzedaży alkoholu wykracza poza samą kwestię godzin otwarcia sklepów. Jak mówiła, spór dotyczy tego, jakie wartości wspólnota lokalna stawia wyżej: bezpieczeństwo mieszkańców czy interes ekonomiczny podmiotów zarabiających na sprzedaży alkoholu. W jej ocenie nie można traktować alkoholu jak zwykłego towaru, ponieważ jego dostępność przekłada się na problemy społeczne, rodzinne i zdrowotne.

– Alkohol nie jest zwykłym produktem czy produktem pierwszej potrzeby. To, trucizna, której ofiarami są nie tylko osoby pijące, ale całe otoczenie, a przede wszystkim dzieci, które widząc przemoc i chaos, nie są w stanie same się przed nią obronić – mówiła Malinowska.

Malinowska przypomniała, że zwyczajowa cisza nocna rozpoczyna się o godzinie 22:00, dlatego mieszkańcy mają prawo oczekiwać od tego momentu spokoju i odpoczynku. Zwróciła także uwagę na obciążenie systemu ochrony zdrowia i służb ratunkowych. Jak zaznaczyła, każda osoba pod wpływem alkoholu trafiająca na szpitalny oddział ratunkowy zajmuje miejsce, które mogłoby zostać przeznaczone dla pacjenta znajdującego się w stanie zagrożenia życia. Dodała również, że interwencje związane z alkoholem pochłaniają czas i zasoby służb, które już dziś zmagają się z brakami kadrowymi.

Joanna Sulima z zarządu okręgu lubelskiego Partii Razem przypomniała natomiast, że temat ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu nie jest nowy. Jak wskazała, już w 2022 roku lubelska Straż Miejska apelowała do Rady Miasta o wprowadzenie takich przepisów, przedstawiając dane o 685 interwencjach w ciągu dziewięciu miesięcy w godzinach od 22:00 do 6:00, związanych ze spożywaniem alkoholu. W okresie letnim aż 125 zgłoszeń miało dotyczyć rejonu Deptaka i Śródmieścia. Mimo to projekt uchwały został wycofany przez prezydenta miasta.

Sulima krytycznie oceniła również działalność Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jej zdaniem komisja nie występowała do władz miasta z wnioskiem o wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, choć jednocześnie regularnie opiniuje wnioski o wydanie zezwoleń na jego sprzedaż. Jak podkreśliła, w latach 2024–2025 wszystkie podmioty ubiegające się o zgodę na sprzedaż alkoholu miały otrzymać pozytywną rekomendację.

Przedstawicielka Razem przekonywała ponadto, że przykłady innych dużych miast pokazują pozytywne skutki wprowadzenia ograniczeń od godziny 22:00. Wskazywała na spadek liczby nocnych interwencji policji, poprawę poczucia bezpieczeństwa mieszkańców oraz zmniejszenie liczby ataków na ratowników medycznych. Jej zdaniem Lublin, przygotowujący się do roli Europejskiej Stolicy Kultury, powinien szczególnie zadbać o porządek, estetykę i bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.

– Idąc ulicami Lublina, widzimy na trawnikach butelki po alkoholu, puszki po piwie. Kilka miesięcy temu w niedzielne popołudnie szłam ulicą Żołnierzy Niepodległej, która jest w ścisłym centrum Lublina, i napotkałam instalację artystyczną – buty, a w nich puste butelki po wódce. Wiem, że Lublin będzie Europejską Stolicy Kultury, ale chyba nie chodzi nam o prezentowanie tego rodzaju sztuki – powiedziała Joanna Sulima.

Na zakończenie konferencji Szymon Furmaniak odniósł się do nieoficjalnych informacji, według których projekt uchwały miałby przewidywać ograniczenie sprzedaży alkoholu dopiero od 23:00. W jego ocenie taki wariant mógłby sprzyjać konkretnym podmiotom handlowym działającym w centrum miasta, kosztem mniejszych przedsiębiorców, którzy kończą działalność wcześniej. Przedstawiciele Razem podkreślili, że Lublin potrzebuje rozwiązania nastawionego przede wszystkim na interes mieszkańców, a nie na ochronę zysków wybranych sieci sprzedaży.

Źródło: Razem Lubelskie

29 komentarzy

  1. A ja o całkowity zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych.

  2. Ocena: 16

    Na stacjach powinni ograniczyć sprzedaż alkoholu

  3. Bez względu na barwy partyjne absolutnie popieram zakaz! W Polsce jest ok 4 mln alkoholików! A wschodnie województwa królują w spożyciu… Na ulicach będzie spokojniej i przy sklepach. Poparte jest to przykładami wielu miejscowości, które wprowadziło takie ograniczenia.

  4. Ocena: 14

    Za czyjej władzy osoby odpowiedzialne za system kaucyjny niszczące małe sklepy i wspierające koncerny zagraniczne pojdą siedzieć? Kto dostał w łapę? oczywiście musi być komisja za 10 000 000 miesięcznie by to wyjaśnić. Moim zdaniem wystarczy jeden strzał 🙂

  5. Ocena: 11

    Czy ja wiem czy to coś pomoże? Ktoś zamiast kupić 1 flaszki i najwyżej drugiej jak zbraknie to kupi 3 przed 22 przezornie ażeby nie zbraklo

    • Do ,,No nie wiem”, tak może kupią wcześniej i będą pić gdzieś indziej albo już spać. Chodzi o to, żeby po tej godzinie było spokojniej i bezpieczniej. Dzisiaj alkoholik kupuje po 22-ej pije pod sklepem, na ławce i zaczepia ludzi czy jest agresywny. Wszędzie tam gdzie wprowadzono zakazy, nie ma tyłu interwencji policji, jest spokojniej i ciszej. Alkoholik musi chcieć zmienić swoje życie, przestać pić, inaczej zawsze znajdzie sposób by się upić..,

  6. Ocena: 10

    … to pisiory tak naród rozpiły, a symbolem dwóch kadencji dojnej zmiany są puste butelki na każdym trawniku

  7. Ocena: 9

    Ja będzie zakaz sprzedaży alkoholu od godziny 22 czy od 23, to może być tak jak w latach 1982-1990, w co drugim bloku całodobowa meta z alkoholem.

  8. Zakaz na stacjach paliw: przeciez pasażer wypić może.
    Prochibicja w wyznaczonych godzinach: Nie, niech sie trują alkoholicy, ale za wlasne pieniądze a nie z renty alkoholowej. Żadnego zabierania żuli na sor, za takie przypadki wystawiać rachunki.
    Pić trzeba z głową albo w ogóle nie pic. Brać odpowiedzialność za swoje pijaństwo a nie przerzucać koszt na obywateli. Albo finansowac z akcyzy takie ekscesy. Możliwości wiele ale dlaczego ograniczać handel. To tylko lewica mogła wymyślić.

  9. I tu popełniają poważny błąd! Przecież, na trzeźwo mało kto ich toleruje… zostanie im zaledwie kilku wyborców plus rodziny.

  10. … jutro pejo będzie protestował przeciw zakazowi zgodnie z wolą swoich wyborców

Dodaj komentarz