04/06/2026
690 680 960

Lublin: jeździł Oplem po Zalewie Zemborzyckim. Interweniowały radiowozy policji, straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego

Nietypowe zgłoszenie postawiło w sobotę rano na nogi służby ratunkowe w Lublinie. Kierowca samochodu osobowego wjechał na zamarzniętą taflę Zalewu Zemborzyckiego i poruszał się pojazdem po lodzie, stwarzając poważne zagrożenie dla siebie oraz innych osób przebywających w okolicy. Na miejsce skierowano kilka policyjnych radiowozów oraz zastępy straży pożarnej i ratowników medycznych.

Kierujący Oplem mężczyzna w sobotę rano wjechał zjazdem przeznaczonym do wodowania łodzi bezpośrednio na zamarzniętą taflę Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Z relacji świadków wynika, że zapytał obecnych na miejscu wędkarzy o grubość lodu, po czym rozpoczął jazdę po powierzchni zbiornika.

W pewnym momencie zatrzymał pojazd, wysiadł z niego i wykonywał sobie zdjęcia na środku zalewu. Zaniepokojeni świadkowie, obserwując rozwój sytuacji i potencjalne ryzyko załamania się lodu, powiadomili służby ratunkowe. Z uwagi na bardzo duże zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno kierującego, jak i osób postronnych – w tym wędkarzy przebywających na lodzie – na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz kilka patroli policji.

Mężczyzna, widząc nadjeżdżające pojazdy na sygnałach, domyślił się, że interwencja dotyczy jego osoby i zjechał z tafli zalewu od strony ul. Grzybowej, gdzie został zatrzymany przez policjantów. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Lublina. Badanie wykazało, że był trzeźwy oraz nie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Z uwagi m.in. na wycieki płynów eksploatacyjnych z pojazdu, funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny samochodu. Sprawa tego zdarzenia zostanie skierowana do sądu, który oceni zachowanie mężczyzny. Policjanci cały czas prowadzą w tej sprawie czynności. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ten sam 41-latek w lutym ubiegłego roku miał poruszać się po tafli zalewu motocyklem crossowym, przewożąc dzieci.

 

Nadesłane Czytelnik

Źródło: Policja Lublin

30 komentarzy

  1. Czepiają się.
    Gość usilnie próbuje wyeliminować siebie (i swoją progeniturę) z puli genowej, a służby mu w tym przeszkadzają.
    Nagroda Darwina po coś jest i lubelskie miałoby silną kandydaturę, gdyby mu się w końcu udało.

    • Ocena: 23

      Nic straconego, każda pora roku jest dobra dla zrobienia sobie kuku, w lecie może skakać do wody na główkę, jesienią wybrać się do lasu na grzyby raz jadalne.

  2. Ocena: 18

    Nie ma zakazu jazdy po zamarnietym jeziorze.

    • Ocena: 2

      powinien popylic do mariny tam jest pochylnia i tam by wyjechal

    • Ocena: 1

      No i co z tego wynika? Ale wiesz, że za taki wyczyn można stracić kwity? Sąd zapewne weźmie pod uwagę zaangażowanie sił służb ratunkowych.

      • Nie zlamal prawa, to za co ma te kwity stracic? Za wyciek plynow? To byla nieuzasadniona interwencja, sad umorzy i tyle, o ile w ogole to do sadu pojdzie. Parodia.

  3. Ocena: 11

    nie ma zakazu jezdzenia po lodzie

    • kretynow nie brakuje
      Ocena: 4

      A później każdy się dziwi, że na drogach znak na znaku, że oczopląsu można dostać. To właśnie dla takich i przez takich głąbów jak ty, dla których brak znaku zakazu oznacza zezwolenie.

  4. posadzić za zanieczyszczanie środowiska

  5. Ocena: 7

    Brak Mózgu Wodogłowie

  6. Przypominam, że Estonia otworzyła drogę lodową między wyspami po zamarzniętym morzu.
    „Temperatury w północnej Europie są tak niskie, że Estończycy mogą teraz przejechać 20-kilometrowy odcinek zamarzniętego morza, który łączy dwie główne wyspy kraju.”

    • Ocena: 6

      Tak i władze dodały ,że to jednak jest lód i każdy wjeżdża na własne ryzyko .

    • Ocena: -3

      Przypominam, że jesteśmy w Polsce, a nie w postsowieckim kraju Estonia.

  7. niemilosnik braci
    Ocena: 3

    kraj kapusiow, konfidentow. 40 lat temu kto mogl tam jezdzil i byl git. jego zycie, jego auto, jego sprawa. na torze jak ktory maluchem dachowal to pchal ze szwagrem do garazu i nikt nie dzwonil na milicje. jak sasiad zone bil to poszedl mu drugi zaje i czesc.

  8. Milicyjny kraj. W Mazurach jeździ się po jeziorach, w Sakndynawii, w Estonii drogą wytyczne przez morze, a u nas odklejeńce płaczą i wzywają milicję. Chore.

  9. Youtube -> tor na jeziorze Śniardwy. Wszystko w temacie. Mozna nawet wypożyczyć auto do jazdy po jeziorze.

  10. Ocena: 1

    Nikt nie pilnuje? gdzie monitoring miejski? 🤔 że ludzie muszą dzwonić po służby.

Dodaj komentarz