Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy dramatyczny apel od osób z całej Polski. – Pomóżcie matce, którą wyproszono z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Gębali. Kobieta koczuje teraz w aucie, kiedy jej dziecko umiera – brzmiały słowa w nadsyłanych wiadomościach.
Bardzo nieludzki komentarz ponizej, osoba nie ma chyba dzieci lub nigdy nie przebywala w szpitalu w roli pacjenta. Mieszkam w UK od 11 lat i co mnie urzekło, ze tu odwiedzajacy maja wieksze prawa niz w PL. Sa pokoje dla rodzicow gdzie moga odpoczac. Ojciec dziecka moze byc przy narodzinach, jak i inne soby jesli pacjentka wyrazi taka chęć. Dziecko leży z mamą na sali, zaraz przy jej łóżku. Rodzinne warunki stworzyli!!!
AAAA
Ocena: 0
Jakie ku..wa odwiedziny…odwiedzić to można ciocię w dniu imienin, ta matka powinna być przy dziecku, regulamin dotyczy dalszej rodziny, nie rodziców i mówi wyraźnie, że chodzi o odwiedziny w takich a nie innych godzinach, nic nie mówi na temat bycia matki przy dziecku, co jest w naszym kraju prawnie zagwarantowane
Gość
Ocena: 0
Szpital biznesowy dla większości personelu , gdzie bez dowodów wdzięczności nie wiele sie da załatwić , na palcach można policzyć tych którzy sa tam lekarzami, pielęgniarkami z powołania a nie czekają aż rozpaczeni rodzice dopomogą szczęsciu jakimś dowodem wdzięczności
cccc
Ocena: 0
Jakoś mnie to nie dziwi, OIT w tym szpitalu to jakaś makabra, wiem bo moje dziecko 3 latra temu tam przebywało i gdyby nie upór mój i mojego męza to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zamordowali by nam tam dziecko. Znając problem zdrowotny dziecka, nie chcieli się kontaktować się z naszym lekarzem prowadzącym, bo przecież pani z-ca ordynatora wie lepiej, że takie dzieci nie powinny żyć, a o dziwo dziecko ma już 5 lat i świetnie się trzyma. Szkoda słów. Lekarze, którzy całe życie powinni się dokształcać tym bardziej, że medycyna w zawrotnym tempie idzie naprzód zatrzymali się w czasach studiów medycznych PRLu. Być może nie wszyscy, ale niestety nie mam dobrych doświadczeń OIT DSK, szczególnie jeśli chodzi o z-ca ordynatora (może ta kobieta jest już na emeryturze)
Ja znam fakt podejście do leczenia nigdy bym nie domyślał się ze lekarz może być nie godny zaufania tak jak oni , godniejsi zaufania od nich są esesman z Oświęcimia, mają więcej godności i szacunku a regulamin oni łamią sam napisałem do ministerstwa prokuratur i izby lekarskiej bo tam obowiązuje inne prawo niż w Polsce.
Halina
Ocena: 0
Co za [..] brak słow ciekawe co by zrobiła pani doktor w takiej sytuacji
Amelia
Ocena: 0
Ludzie to jednak empatię mają tylko na pokaz …. z jednej strony współczujecie matce dziecka a z drugiej życzycie innym aby ich spotkał taki los. Czyli życzycie jakiemuś dziecku raka mózgu i umierania w męczarniach!!! Boże, chroń nas przed takimi ludźmi !!!!
zawiedziony
Ocena: 0
Dobre zmiany
Jawor
Ocena: 0
Zwracam się do tzw. Konkretnego:
Człowieku czy Ty jesteś w stanie zrozumieć i pojąć co to znaczy stan agonalny własnego dziecka?
Czy matkę,ojca i innego opiekuna prawnego w tym momencie interesują przepisy i procedury ?(co notabene było przez matkę respektowane )
Jak można tak promować się na czyjeś krzywdzie?
Jeżeli nie rozumiesz powagi sytuacji -nie komentuj.
Uszanuj cierpienie tej kobiety!
yogi40
Ocena: 0
Jak ktoś już tu napisał zabrakło odpowiednich procedur i ludzkiego odruchu. Lubelscy lekarze mają kiepską opinię w porównaniu do reszty kraju i nie chodzi tu o wyuczenie, merytoryczność a o stosunek do pacjentów, ich rodzin, pracowników niższych szczebli ,bezkarność, skłonności do korupcji, wciąż się o tym słyszy zwłaszcza gdy ma się znajomych na oddziałach, ,, swoi,, pacjenci są lepiej załatwiani – wstyd.
Bardzo nieludzki komentarz ponizej, osoba nie ma chyba dzieci lub nigdy nie przebywala w szpitalu w roli pacjenta. Mieszkam w UK od 11 lat i co mnie urzekło, ze tu odwiedzajacy maja wieksze prawa niz w PL. Sa pokoje dla rodzicow gdzie moga odpoczac. Ojciec dziecka moze byc przy narodzinach, jak i inne soby jesli pacjentka wyrazi taka chęć. Dziecko leży z mamą na sali, zaraz przy jej łóżku. Rodzinne warunki stworzyli!!!
Jakie ku..wa odwiedziny…odwiedzić to można ciocię w dniu imienin, ta matka powinna być przy dziecku, regulamin dotyczy dalszej rodziny, nie rodziców i mówi wyraźnie, że chodzi o odwiedziny w takich a nie innych godzinach, nic nie mówi na temat bycia matki przy dziecku, co jest w naszym kraju prawnie zagwarantowane
Szpital biznesowy dla większości personelu , gdzie bez dowodów wdzięczności nie wiele sie da załatwić , na palcach można policzyć tych którzy sa tam lekarzami, pielęgniarkami z powołania a nie czekają aż rozpaczeni rodzice dopomogą szczęsciu jakimś dowodem wdzięczności
Jakoś mnie to nie dziwi, OIT w tym szpitalu to jakaś makabra, wiem bo moje dziecko 3 latra temu tam przebywało i gdyby nie upór mój i mojego męza to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zamordowali by nam tam dziecko. Znając problem zdrowotny dziecka, nie chcieli się kontaktować się z naszym lekarzem prowadzącym, bo przecież pani z-ca ordynatora wie lepiej, że takie dzieci nie powinny żyć, a o dziwo dziecko ma już 5 lat i świetnie się trzyma. Szkoda słów. Lekarze, którzy całe życie powinni się dokształcać tym bardziej, że medycyna w zawrotnym tempie idzie naprzód zatrzymali się w czasach studiów medycznych PRLu. Być może nie wszyscy, ale niestety nie mam dobrych doświadczeń OIT DSK, szczególnie jeśli chodzi o z-ca ordynatora (może ta kobieta jest już na emeryturze)
Kontrole zrobić w szpitalach !
Ja znam fakt podejście do leczenia nigdy bym nie domyślał się ze lekarz może być nie godny zaufania tak jak oni , godniejsi zaufania od nich są esesman z Oświęcimia, mają więcej godności i szacunku a regulamin oni łamią sam napisałem do ministerstwa prokuratur i izby lekarskiej bo tam obowiązuje inne prawo niż w Polsce.
Co za [..] brak słow ciekawe co by zrobiła pani doktor w takiej sytuacji
Ludzie to jednak empatię mają tylko na pokaz …. z jednej strony współczujecie matce dziecka a z drugiej życzycie innym aby ich spotkał taki los. Czyli życzycie jakiemuś dziecku raka mózgu i umierania w męczarniach!!! Boże, chroń nas przed takimi ludźmi !!!!
Dobre zmiany
Zwracam się do tzw. Konkretnego:
Człowieku czy Ty jesteś w stanie zrozumieć i pojąć co to znaczy stan agonalny własnego dziecka?
Czy matkę,ojca i innego opiekuna prawnego w tym momencie interesują przepisy i procedury ?(co notabene było przez matkę respektowane )
Jak można tak promować się na czyjeś krzywdzie?
Jeżeli nie rozumiesz powagi sytuacji -nie komentuj.
Uszanuj cierpienie tej kobiety!
Jak ktoś już tu napisał zabrakło odpowiednich procedur i ludzkiego odruchu. Lubelscy lekarze mają kiepską opinię w porównaniu do reszty kraju i nie chodzi tu o wyuczenie, merytoryczność a o stosunek do pacjentów, ich rodzin, pracowników niższych szczebli ,bezkarność, skłonności do korupcji, wciąż się o tym słyszy zwłaszcza gdy ma się znajomych na oddziałach, ,, swoi,, pacjenci są lepiej załatwiani – wstyd.