Lublin: Chwalił się na Facebooku, że jego pitbull zagryzł kilka psów. Policja nie miała zgłoszeń w tej sprawie
18:34 31-01-2017 | Autor: redakcja
Na zdjęcie w sieci natrafili użytkownicy grupy na Facebooku „Lublin dla zwierząt”. Widać na nim psa z zakrwawionym pyskiem i komentarz właściciela „Dwa zagryzione brawo kocham Cie bandyto…” i po chwili następny komentarz „A dwa dni wcześniej na Czechowie 3 zagryzł hahahaha”.
Jak informują użytkownicy grupy, sprawa została zgłoszona na policję oraz do kilku fundacji zajmujących się ochroną praw zwierząt. Trwa ustalanie miejsca zamieszkania mężczyzny, a także czy doszło do zagryzienia innych psów przez psa widocznego na zdjęciu. Jak ustaliliśmy, na policję nie zgłosił się jednak nikt, z zawiadomieniem, żeby jego pies został zagryziony.
-Do chwili obecnej nie mieliśmy żadnych informacji w tej sprawie – wyjaśniała nam w południe Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Tymczasem jak nas poinformowano, obrońcy zwierząt podejrzewają, że pies ten może brać udział w nielegalnych walkach tych zwierząt.
Z kolei jego właściciel znany jest lubelskim policjantom z innych spraw. Co więcej, przebywając w Areszcie Śledczym był w grupie więźniów, która pracowała poza murami. W tym czasie więźniowie ci wykonywali też różne prace w lubelskich schronisku dla zwierząt.
2017-01-31 18:15:35
(fot. nadesłane)
Szkoda tego psa.
Szkoda psa, że trafił na debila właściciela. Żaden pies nie jest zły z natury. można go tylko nauczyć agresji. A jedyne bydle agresywne z natury, to człowiek.
Szkoda psa, że trafił na takiego krtyna właściciela. Żaden pies nie jest zły z natury, może tylko zostać nauczony agresji. A najagresywniejsze bydle na tej planecie, to człowiek. Taki agresywny jest pitbull: https://www.youtube.com/watch?v=78k2x1J03XI
To idź go kuwa przytul, tylko nie zdziw się jak ci ryj odgryzie
Skad wiadomo ze zagryzl psy? Moze to byly koty?
Mruczusie mu tak ryja obiły???
pewnie umalował psa i wciska kit na fb takim łbom jak on sam, żeby podnieść własne ego i mieć „szacun” u ziomali z pod trzepaka, a jakaś banda oszołomów, czyli tzw. obrońców śle donosy na prawo i lewo niczym Bolek w ferworze totolotka, że niby walki nielegalne, albo zostały zagryzione jakieś inne pieski, więc nieźle się zgrali, jedno warte drugich…
Jaki Ty jesteś mały człowieczku.
Co za błyskotliwa riposta ?
a ciebie mietkim stad taki mieczak
Właśnie takiej riposty się spodziewałem , na takim poziomie.
małego to masz
Pies ma jeszcze brudną łapę wydaje mi się ze to nie blef gnoja za łeb i lucyfera wyspiewaja, gdyby to był np mój pies zagryziony to już byś gościu glebę gryzl i twój pies by ci nie pomógł i nikt inny znalazlbym cie szybciej niż policja
Starsi właściciele psów boją się cokolwiek zgłaszać, do takiego okrucieństwa parę lat temu dochodziło na Tatarach. Jedynie co można było zrobić to odebrać psy kryminalistom.
Gdyby mi ktoś/coś zagryzł psa, to bym też nie zgłaszał. To bezcelowe. Tzw. Wymiar Sprawiedliwości (istniejący tylko teoretycznie) nie przybliży się nawet do tego, co bym zrobił komuś, kto zabił najbliższe sercu, bezbronne stworzenie. Takie sprawy załatwia się honorowo i samemu. I nie chciałbym być w skórze właściciela takiego psa-mordercy.
pewnie bezpańskie koty co sraj… i szczą wszędzie!!! moim zdaniem dobrze …
na raka odbytnicy z przerzutami
Pewnie z bronowic, a żeby cie połamali :v
Spotkały się dwa psy bez smyczy zatem wina obopólna obu właścicieli. Chyba nie zagryzł psa prowadzonego na smyczy bo wtedy zapewne byłoby zgłoszenie właściciela na policję o incydencie. ps. trzyma brudnego psa w domu nawet go nie umył z tej krwi? może fotomontaż a pies w ketchupie
Pewnie trzyma pitbulla jako lekarstwo na swoje kompleksy, chwali się agresywnym psem, bo niczym innym w życiu nie może się pochwalić.
dokładnie, typowa zakompleksiona życiowa zakała spod trzepaka, najczęściej z malutkim fiutkiem
Włascicel a juz na pewno byly wlasciciel to po prostu jakis frajer
Kiedyś było o tych psich walkach głośno, wzdłuż jezdni wylotowych np. na Łuszczów znajdowano sporo martwych dużych psów, bez śladów potrącenia przez auto. Najczęściej ginęły te wolno biegające wiejskie , których oczywiście tak samo szkoda jak tych na smyczy. Niska wykrywalność tych psycholi wynika z tego że zwierzaki nie mają jak się bronić, a na wsiach mają bardziej użytkowe podejście do ,, burków,, niż w miastach do ,,misiaczków,,