Proces lubelskiego proboszcza, który miał jechać po pijanemu, będzie musiał zostać przeprowadzony od nowa
18:23 31-01-2017 | Autor: redakcja
Zaplanowane przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód kolejne posiedzenie w sprawie księdza Leszka Sz., proboszcza parafii przy ul. Skierki w Lublinie, zostało odroczone. Obecna rozprawa miała być jedną z ostatnich, gdyż przesłuchani zostali już wszyscy świadkowie. Okazuje się jednak, że prowadząca postępowanie sędzia odchodzi na emeryturę. W związku z tym, proces będzie musiał rozpocząć się od nowa.
Pierwsza rozprawa księdza miała się odbyć we wrześniu ub. roku. Wezwani zostali świadkowie, którzy widzieli duchownego za kierownicą, jak też funkcjonariusz lubelskiej drogówki, który zatrzymał księdza i przeprowadzał badanie alkomatem. Ksiądz Leszek Sz. nie stawił się jednak na sali sądowej. Jego obrońca przedstawił zwolnienie lekarskie, z którego wynikało, że duchowny nie może brać udziału w czynnościach procesowych.
Kolejna rozprawa odbyła się w połowie listopada ub. roku, na nią ksiądz także nie przyszedł. Pomimo braku oskarżonego sędzia rozpoczęła jednak proces, przesłuchani zostali też świadkowie. Ponieważ na sali sądowej pojawił się mężczyzna, który stwierdził, że to on prowadził tego dnia auto, odbyła się konfrontacja z żoną kierowcy. Zeznała ona wcześniej, że widziała zarówno sylwetkę kierowcy audi, jak też jego twarz. Po okazaniu mężczyzny nie rozpoznała w nim osoby, która znajdowała się wtedy za kierownicą auta. Kiedy ruszy nowy proces księdza, jeszcze nie wiadomo.
Przypomnijmy, Leszek Sz. sądzony jest za wydarzenia z soboty 20 lutego 2016 roku. Wtedy to około godziny 13 jadący z żoną i dzieckiem mężczyzna, w ostatniej chwili dostrzegł rozpędzone audi, którego kierowca wyjeżdżając z ulicy Radości zignorował znaki drogowe i o mało nie doprowadził do zderzenia. Tylko refleks mężczyzny sprawił, że nie doszło do wypadku. Gdy ruszył za odjeżdżającym w kierunku ulicy Wileńskiej autem, zauważył dziwny tor jego jazdy. Auto nie potrafiło utrzymać się na swoim pasie ruchu, zjeżdżało też na krawężnik.
Mając uzasadnione podejrzenie, iż kierowca audi może być nietrzeźwy, powiadomił policję, zaś sam cały czas za nim jechał. Audi zajechało pod kościół przy ulicy Skierki, zaś jego kierowca szybkim krokiem skierował się na plebanię. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, przez kilkanaście minut nikt nie chciał otworzyć drzwi. W końcu na zewnątrz wyszedł proboszcz Leszek Sz. Wyjaśnił, że to nie on jechał samochodem, tylko ktoś inny, kogo danych nie zna. Jednak świadek nie miał najmniejszych wątpliwości, że to właśnie on siedział za kierownicą audi.
53-letni proboszcz zlokalizowanej tam parafii został przetransportowany na komisariat, gdzie poddano go badaniu alkomatem. Miał on ponad 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zabezpieczyli także auto, zaś księdzu zatrzymali prawo jazdy. Tuż po tym jak jako pierwsi opisaliśmy zdarzenie, Leszek Sz. usiłował wpływać na naszych reporterów, by usunęli materiał. Tłumaczył, że przecież nie został złapany za rękę, podważał również wynik badania (widział 1,1 mg na wyświetlaczu alkomatu).
Leszkowi Sz. prokuratura przedstawiła zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Oprócz utraty uprawnień grozi mu wysoka grzywna oraz do dwóch lat pozbawienia wolności.
(fot. lublin112)
2017-01-31 18:20:48
Kpiny z uczciwych ludzi. Świadkowie następnym razem się pięć razy zastanowią, zanim postąpią zgodnie z sumieniem… 🙁
I tak było warto. Spójrz na ten fragment:
„Tuż po tym jak jako pierwsi opisaliśmy zdarzenie, Leszek Sz. usiłował wpływać na naszych reporterów, by usunęli materiał.”
Proboszcz jakoś tę sprawę odczuwa i następnym razem dwa razy się zastanowi, kiedy będzie chciał po alkoholu wsiąść za kierownicę. Aspekt wychowawczy tej sprawy jest nie do przecenienia. Brawa dla świadków.
Księżulo kręci jak większość katoli, jak dobrze pójdzie to uniknie ukarania z powodu przedawnienia.
DO ppierdla a nie chodzić sie do niego spowiadać i dawać co laska…
Wstyd… nauczyciel etyki i moralności. Brak minimum cywilnej odwagi wziąć na klate to co się nabroilo. Ksiądz też człowiek, rzecz jasna, i tak jak każdy może być po prostu tchórzem. Nie pozdrawiam
Jaki „nauczyciel etyki i moralności”…? To są obleśne szamany którzy zorganizowali sobie komfortowe, ba, życie w przepychu żerując na ludzkich lękach… Powiedzcie mi którego grzechu głównego nie łamie KRK..? Każdy kto wspiera tę organizację (która się dorobiła największego majątku na świecie na mordowaniu ludzi – drogi krzyżowe, stosy, św. inkwizycje itp) powinien mieć świadomość że wspiera pedofilów i innej maści dewiantów…! Oczywiście każda krytyka całego tego szamba to atak na KRK, taka retoryka… Got mit uns jak powiadali SSmani…
Sarkazm Panie Kolego… To był sarkazm
wiem, sorki ale podczepiłem się z przodu komentarzy…
Twoje stwierdzenie, że każdy kto wspiera kościół powinien mieć świadomość, że wspiera pedofilów i innej maści dewiantów jest tak samo wartościowe i retorycznie poprawne, jak stwierdzenie, że Twoje założenie rodziny i przekazanie takich genów dzieciakowi jest ciosem w dobro przyszłej Polski, gdy ten już dorośnie.
Więc zastanów się grzbiecie nim następnym razem zaczniesz tworzyć komentarz tan na wskroś ogólnikowy, w którym chyba nawet Ty sam nie wiesz o co ma chodzić. Pierdoły i brednie.
Poczytaj trochę o pedofilii chociaż, o badaniach w tym zakresie. Jakim promilem w skali całości są osoby związane z religiami (wszystkimi religiami). Największy udział w pedofilii globalnie, to przede wszystkim wychowawcy, nauczyciele, policjanci, urzędnicy itp itd. Ale oczywiście o osobach duchownych to sama przyjemność się wypowiadać 🙂
Pewno że tak, ale cóż z tego, świat głupich… niedouczonych.
To nie moja wina że masz wyprany mózg i nic nie rozumiesz… to może mniej „ogólnikowo”: Zwykli pedofile idą do pierdla na wiele lat… księciunie pedofile do innej parafii lub ostatecznie na misję np do afryki gdzie dalej „leczą dusze”… KRK od początków istnienia swego tuszował takie sprawy i nadal „chroni” swoich „sług” czego przykładem jest ten pijak i kłamca zwany proboszczem opisany w artykule… I może tobie sprawia przyjemność temat pedofilii ale mnie nie… Dla was katoli każda krytyka KRK to atak na was a każdy kto ma inne zdanie niż „jedyne słuszne” to „głupiec niedouczony”.. taki „głupi głupek”…
ac i jeszcze jedno nikt mi nie odpowiedział którego grzechu głównego nie popełnia KRK
ament w pacierzu, znowu narąbany piszesz ! Bój się Boga.
obecna władza TZW. Pańswo PISowskie krzywdy mu nie zrobi wszystko zatuszują i tak zgonią na Tuska
Chyba Ci się rzeczywistość polityczna pomyliła. Tą którą opisujesz odeszła bezpowrotnie na jesieni 2015 roku. Oby bezpowrotnie.
Groby pobielane. .. a w środku zgnilizna… wstyd za takiego „księdza”, nie mówiąc już „duszpasterza” . Zgroza i wołanie o pomstę do nieba.
Czarnym Bykom pedofilom wolno wszystko takie poronione prawo a raczej bezprawie w tym kraju!!!!!
Jazda po pijaku to jedno ale dziwie się, że jego „przełożeni” nic nie robią z tym i „abstynent” dalej sobie jest proboszczem i sprawuje funkcje jak niby nic.
Klecha nie pójdzie siedzieć ,graja na czas i tyle.
Nie wiem po co ten proces jak i tak notariusz później ułaskawi.