Proces lubelskiego proboszcza, który miał jechać po pijanemu, będzie musiał zostać przeprowadzony od nowa
18:23 31-01-2017 | Autor: redakcja
18:23 31-01-2017 | Autor: redakcja
Co z tego, ze sedzia odchodzi na emeryture to nie moze wydac wyroku, czy trzeba z naszych podatkow ciagnac ten cyrk jeszcze dwa lata???
Czy wszyscy sie boja pijaka bo ma plecy i to jest celowe dzialanie?
Mieć w środku dnia 2,2 promila? Albo to jakas depresja ogarnęła proboszcza, albo imprezki w tym kosciele
sa calkiem konkretne.
o ile mnie pamięć nie myli to nie był zwykły dzień. Była to Wielka Sobota… czyli musiał biedak zacząć chlać po złożeniu swojego Pana do grobu (liturgia Wielkiego Piątku). Współczuję moralności
Na miejscu kurii prowadziłbym osobne wyjasnienia, a nie czekał na wynik sądu.
Nie dosc ze ksiadz stracił autorytet, to i na naszej kurii kladzie sie cien.
Nie każdy może trzymać ministranta za tornister, jeździ nawalony i do tego latać po nocy w czarnej sukience.
Klechy muszą się strasznie bać krytyki i odpowiedzialności. Jak by tych wszystkich poświęconych wystawić na publiczne ołtarze to mogłoby się okazać ,że nie ma komu sprawować posługi w wielu parafiach. A co ostatnio powiedział do reportera pijak głódź. To są biblijni faryzeusze. Chciałoby się powiedzieć Ty widzisz to Panie Boże i nie grzmisz?
A kiedy proces delikwenta, który składał fałszywe zeznania? Czy Kuria uważa, że pasterz nakłaniający do świadczenia nieprawdy nadaje się na proboszcza?
Zwykły pajac bez honoru… A jego „szef” go broni? Tacy nauczyciele dobra z ambony! szkoda, że sami nie żyją wg tego co mówią – oderwani od życia karierowicze. Łatwy hajs przewraca w głowach.
Niech wyda wyrok skazujący i sobie odchodzi na emeryturę.
Wytrzeźwiejesz jak ci się 500- skończy, a to już nie długo.
Lesiu od Rysia z urodzin wracał… 2,2 to tak lepiej niż flaszka hehe