Lubelski radny uciekał przed dzikiem. Pozdzierał sobie ręce i kolana (zdjęcia)
13:04 19-11-2023 | Autor: redakcja
fot. Tomasz Pitucha\pixabay.com
13:04 19-11-2023 | Autor: redakcja
Ile promili mial pan radny?
On jak używa to we krwi nie są promiletylko procenty.
Zaczyna się okres godowy dzików. Aż strach pomyśleć, co jeszcze innego mogło by się się przytrafić panu radnemu.
„Dziś sam zostałem zaatakowany przez dzika, spacerując z psem po ścieżce rowerowej nad Bystrzycą.”. Za takie spacery po DDR należy się mandat.
O borze tucholski, ile razy mijałem dziki w tych rejonach. Nigdy nie były agresywne, zawsze miały mnie gdzieś. Te które spotkał pan radny musiały czuć to niego wyjątkowa niechęć. Być może nie były zadowolone z jego działań politycznych
Poznala swinia świnie.
To ten urwiał na schodach ratusza a zapytany co mówił powiedział że mówił do siebie.
Dziki zemściły się na nim a gacie wyprał w Bystrzycy czy zaniósł do. domu
Nawet dzikie świnie wiedzą że należy was przepędzić.
Dzikowi też pisowcy śmierdzą?
Nie został zaatakowany…!!!! …. tylko jak go zauważył to ze strachu zaczął uciekać. A to jest cholernie wielka różnica. A że ze strachu wpadł w panike to przewracając sie darł łapami glebe jak BMW asfalt.
Ps. przewrócił się i od razu na SOR ? Czy każdy czlowiek jak sie przewróci to biegnie na SOR ? Czy to dla dodania dramaturgii ??? Przewrócił sie na asfalcie to i sie poździerał, dobrze że na ręce a nie facjate. Wtedy to było by wydarzenie.
to nie dzik, to stara go gonila