Lubelska Izba Rolnicza apeluje do samorządów o ochronę funkcji rolniczej wsi
10:56 20-05-2026 | Autor: redakcja
Lubelska Izba Rolnicza skierowała komunikat do wójtów, burmistrzów, prezydentów miast oraz radnych rad gmin i miast. Zarząd LIR apeluje o przyjęcie uchwał o charakterze kierunkowym, których celem byłoby potwierdzenie i zabezpieczenie rolniczej funkcji polskiej wsi oraz jednoznaczne wskazanie produkcyjnego charakteru obszarów wiejskich.
W piśmie podkreślono, że współczesna wieś dynamicznie się zmienia. Coraz częściej staje się miejscem zamieszkania osób niezwiązanych z rolnictwem. Według Lubelskiej Izby Rolniczej część nowych mieszkańców, mimo dobrych intencji, nie zawsze ma świadomość specyfiki działalności rolniczej. To z kolei prowadzi do skarg kierowanych do organów administracji, policji oraz instytucji kontrolnych.
Rolnictwo działa według rytmu natury
Zarząd Izby zwraca uwagę, że praca rolnika nie mieści się w standardowych godzinach obowiązujących w wielu innych sektorach gospodarki. W komunikacie wskazano przykłady codziennych działań prowadzonych na terenach wiejskich, takich jak nocna praca kombajnu, opryski wykonywane o świcie, działania chroniące pszczoły i dziko żyjące zapylacze, a także odgłosy zwierząt gospodarskich.
Jak podkreślono w apelu, nie jest to „przejaw złej woli rolnika”, lecz „naturalny i nieodłączny element produkcji rolnej”. Lubelska Izba Rolnicza zaznacza, że rolnictwo funkcjonuje w rytmie wyznaczanym przez pogodę, cykle biologiczne oraz uwarunkowania rynkowe.
Samorządy mają uporządkować lokalne podejście
Lubelska Izba Rolnicza wnioskuje, aby rady gmin przyjęły uchwały, które potwierdzą rolniczą i produkcyjną funkcję obszarów wiejskich, uznają działalność rolniczą za zgodną z prawem i istotną dla lokalnej społeczności, a także zdefiniują podstawowe cechy produkcji rolnej.
Wśród tych cech wymieniono m.in. sezonowość, zmienność czasową oraz naturalne uciążliwości związane z prowadzeniem gospodarstw. Izba proponuje także, aby uchwały stanowiły wyraźny sygnał dla mieszkańców i organów administracji, że działalność rolnicza wymaga szczególnej ochrony jako fundament bezpieczeństwa żywnościowego oraz element dziedzictwa kulturowego.
Ochrona wsi jako obowiązek lokalnych władz
W komunikacie zaznaczono, że brak zrozumienia specyfiki rolnictwa może realnie utrudniać prowadzenie gospodarstw, nawet jeśli działalność ta jest zgodna z obowiązującym prawem i służy lokalnemu interesowi publicznemu.
Lubelska Izba Rolnicza podkreśla, że przyjęcie takich uchwał nie tylko uporządkuje lokalne podejście do konfliktów społecznych na terenach wiejskich, ale również przyczyni się do budowania wzajemnego szacunku i zrozumienia między rolnikami a nowymi mieszkańcami wsi.
W piśmie wskazano również, że „ochrona funkcji rolniczej wsi jest obowiązkiem samorządu”, który odpowiada za zrównoważony rozwój lokalny oraz zachowanie tożsamości obszarów wiejskich.
Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej zaapelował również do samorządowców o zaangażowanie i odpowiedzialne podejście do tej kwestii.
kiedy nie było komajnów nikt nie kosił nocą
Izba apeluje o ochronę rolników i produkcyjnej roli terenów rolnych, a rząd tak ochroni, że przez plany ogólne zablokuje możliwość nowej zabudowy wszystkim, także rolnikom na ich gruntach.
Oj biedactwa, trzeba było siedzieć w mieście. Jak im życie na wsi przeszkadza
Po co Polsce rolnicy? Przecież mamy mercosur.
No właśnie. A gdy już nie będzie rolników to merkoszczur podniesie ceny żywności i pójdziemy na szczaw i mirabelki.
Ale po co skoro rolnictwo sie nie opłaca?
Ta, 30 lat słychać to samo jojczenie. Jak się w Lublinie pierwszy leklerek otwierał, co to miało nie być! Teraz tanio, ale za rok – dwa wykończą kupców, sklepikarzy i zobaczycie! Chleb za 20 złotych! Aaa!
Tymczasem od 30 lat konsumenci korzystają na wojnie cenowej. Markety zlikwidowały nędzę w Polsce. Są ludzie biedni, ale jeśli ktoś nie dojada, to raczej dlatego, że woli wypić. To pazerni drobni sklepikarze wykańczali finansowo osoby starsze, niezaradne, wykluczone komunikacyjnie.