Ktoś potrącił zwierzę i odjechał. Koziołek najprawdopodobniej zostanie uśpiony (zdjęcia)
12:54 15-01-2025 | Autor: redakcja
fot. SM Świdnik
12:54 15-01-2025 | Autor: redakcja
W kurniku albo chlewni nikt się nie przejmuje – chore kury albo świnie gaz do kurnika i utylizacja.
Takich czasów do żyliśmy że kulawego dzikiego zwierzaka będzie się ratować zamiast naturze pozwolić zrobić to co robi z rannymi lub chorymi zwierzakami a czasem ze zdrowymi.
Heniu ty idź chłopcze odrobić lekcje, a jak ci mama pozwoli to możesz pójść do schroniska posprzątać kuwety co najwyżej. Nie zawracaj sobie głowy sprawami dorosłych.
A jak już usypiać, to szybko, a nie najpierw policja, potem weterynarz i wszyscy stoją i gapią się na cierpiące zwierzę
Do odstrzału za dużo tego się teraz panoszy po lasach i wioskach.
Szkoda że myśliwy tylko strzela reszta to nie jego broszka
I co się dziwić jak i tak odszkodowania bo nie bylo. Mi jak sarna wleciała zadzwonilem żeby zwierzę zabrali to powiedziało że czas oczekiwania na patrol około 4 godzin.
Jednego kozła mniej i wielkie ajwaj.
Wezmę na kiełbasę.
Ten fragment Żwirki i Wigury (za Lotniczą) to długa, prosta droga z szerokimi polami po obu stronach, którą przejeżdża średnio z jeden samochód na godzinę. Jest tam doskonała widoczność, więc ktoś najpewniej zrobił to specjalnie. Nie byłby to pierwszy taki przypadek odnośnie potraceń dzikich i domowych zwierząt w Świdniku.
Ten odcinek Żwirki i Wigury to długa, prosta droga z szerokimi polami po obu stronach. Jest tam doskonała widoczność, więc ktoś najpewniej zrobił to specjalnie. Nie byłby to pierwszy taki przypadek celowego potrącenia dzikich i domowych zwierząt w Świdniku.