Ksiądz lubelskiej parafii przedświąteczną noc spędził w celi. Po pijanemu jechał do McDonalda
16:22 04-04-2026 | Autor: redakcja
W nocy z czwartku na piątek funkcjonariusze drogówki prowadzili kontrolę prędkości pojazdów poruszających się al. Kraśnicką w Lublinie. Po godz. 1:00 dostrzegli jadącą zbyt szybko Toyotę. Pomiar wykazał, iż kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 20 km/h. Od razu został zatrzymany.
Kiedy jeden z policjantów podszedł do niego po dokumenty, od razu wyczuł charakterystyczną woń. Badanie alkomatem nie pozostawiało wątpliwości. 42-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.
Jak ustaliliśmy, pijanym kierowcą był ksiądz z lubelskiej parafii pw. św. Piotra Jerzego Frassatiego, gdzie pełni funkcję rezydenta. Co więcej, jest również nauczycielem religii w jednym z lubelskich liceów oraz archidiecezjalnym koordynatorem duszpasterstwa akademickiego.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że duchowny zgłodniał i jechał do zlokalizowanego na Węglinie McDonalda. Wpadł tuż przed osiągnięciem celu swojej wyprawy. Dalszą część nocy oraz przedpołudnie spędził w policyjnej celi.
Wytrzeźwiał dopiero po godz. 14. Wtedy przedstawiono mu zarzuty i zwolniono. Zgodnie z przepisami stracił też uprawnienia do kierowania oraz samochód, którym się poruszał. Tu warto wspomnieć, iż pod tym względem, jest to parafia „z tradycjami”. Kilka lat temu wpadł bowiem jej proboszcz. Jechał on przez miasto wężykiem obijając się o krawężniki. Świadek zaalarmował policję i ruszył za nim. Leszek S. miał ponad 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Ksiądz usiłował też wpływać na naszych reporterów, by usunęli artykuł, gdyż jak twierdził, nie został złapany za rękę. Ostatecznie sąd skazał go na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, zakaz prowadzenia pojazdów oraz zapłatę grzywny.

W Wielki Piątek pić,w post do Mc Donalda,po mięcho,a fuj,……
Dobry przykład dają księża.🤣🤣🤣🤣
Został zatrzymany godzinę po północy.
Zatem pić to on pił ale… w Wielki Czwartek czyli dzień upamiętniający Ostatnią Wieczerzę.
Teraz już wiadomo jak w tej parafii upamiętnili ten dzień…
Bardzo skromnie skoro zgłodniał 🙂
Ale na Drogę Krzyżową wytrzeźwiał, dzisiaj poświęcił koszyczki z jedzeniem i pewnie spowiadając wielokrotnie mówił komuś, że odpuszcza mu grzechy.
Jutro niech pierwszy stawi się na rezurekcję bo na późniejszą mszę może zabraknąć sił i będzie pokusa aby znowu pojechać po burgera 🙂
… pewnie cały dzień w konfesjonale siedział i spowiadał moherowy elektorat, to nie dziwne że sie musiał po tym napić. rozgrzeszam Go. ale że jechał po pijaku to pokuta być musi
ps … kiedy zbiórka na nowe auto dla ksiendza?
Pewnie w post wegeburgera chciał opiernczyć.
…bo co wolno wojewodzie to nie tobie … Udzielił sobie dyspensy.
po frytki jechał , po frytki bo post o północy się zaczął i widać umysł miał ten ksiądz jasny skoro kartofelka pieczonego mu się zamaniło a postu tego dnia chciał dochować . Modlić się za niego trzeba , toć to duszpasterz akademicki a i zasłużony bardzo był w AVE jak pracował , wspaniały ksiądz to jest .
Frytki to mógł sobie z dowozem zamówić.
Ale pewnie bał się przypału, że mu WieśMaka w Wielki Piątek dowożą na plebanię.
„W nocy z czwartku na piątek funkcjonariusze drogówki prowadzili kontrolę prędkości pojazdów poruszających się al. Kraśnicką w Lublinie. Po godz. 1 dostrzegli jadącą zbyt szybko Toyotę. „- czyli… był już piątek. Wielki Piątek! Co na to prawdziwi polscy patrioci prawdziwie wierzący? Usprawiedliwiamy, bo wódka tłusta nie jest? Bo to, że pijany za kierownicą nikogo zbytnio nie dziwi.
Jakoś to było spragnionych napoić, głodnych nakarmić… oczywiście jechał tylko po fryty.
Prawdziwy Polak, katolik… najbardziej podoba mi się ten fragment o zastraszaniu przez pijaczynę.
Dobrze że pisiory nie są przy władzy bo zaraz by ziobro wyciszyl pewnie by lublin112 nie napisał że strachu
… a szczujnia holecka tv co w tym temacie?
Za to teraz masz ful wypas..!!
Po 1 w nocy to już wielki piątek, to na pewno po jakieś postne dane jechał do maka
Czy policjanci nakarmili i napoili brata w potrzebie ?
Dwa z groszami, fiu, fiu, głowę do picia to chłop ma skoro go za przekroczenie prędkości, a nie za „tropienie węża” zatrzymali.
Ciekawe, czy i teraz redakcję będą męczyć o zdjęcie artykułu?
Prawdziwy ksiądz co ludzkie nie jest mu obce ciekawe z kim pił .
Ksiądz tez człowiek jeść musi
Taaa… i „zakanszać” też
… no i … zad00pcyć też
A ty się zaraz musisz Sosnowca i Dąbrowy czepiać, takie zboczeństwa to tylko tam, tutaj wolą nieletnie parafianki!
To już drugi ksiądz z tej parafii zatrzymany za jazdę po alko.