Kot ugryzł swojego opiekuna. Zwierzę padło, badania potwierdziły obecność wścieklizny
19:38 26-07-2024 | Autor: redakcja
Drugie w tym roku ognisko wścieklizny stwierdzono w naszym regionie. Chorobę wykryto 25 lipca u padłego kota w miejscowości Komodzianka w gminie Frampol w powiecie biłgorajskim. Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej objęli gospodarstwo nadzorem oraz wszczęli dochodzenie epidemiologiczne.
W tym przypadku działania dotyczą także właściciela zwierzęcia. Wszystko dlatego, że wcześniej kot ugryzł swojego opiekuna. Mężczyzna został objęty opieką sanepidu, otrzymał także profilaktycznie szczepionkę przeciwko wściekliźnie.
Poprzednie ognisko wścieklizny odkryto w lutym w miejscowości Gozdów w gminie Werbkowice w powiecie hrubieszowskim. Natrafiono tam na padłego lisa. Truchło zwierzęcia zostało zabezpieczone i przekazane do badań. Wyniki analizy laboratoryjnej wykazały, że był on zarażony tą chorobą.
Wścieklizna jest jedną z najdłużej znanych i najgroźniejszych chorób odzwierzęcych. Dotyka centralny układ nerwowy, wrażliwe są na nią wszystkie gatunki ssaków, w tym ludzie. Wirus przenosi się głównie poprzez kontakt śliny zakażonego zwierzęcia z uszkodzoną skórą lub błoną śluzową, czyli np. w wyniku pogryzienia.
Problemem jest fakt, iż na tę chorobę wciąż nie ma lekarstwa. Do tej pory odnotowano tylko pojedyncze przypadki wyleczenia osób, które zachorowały na wściekliznę. Dlatego tak ważne jest podanie szczepionki od razu po pokąsaniu przez zwierzę, zanim pojawią się objawy choroby.
Wąż ugryzł teściową i po kilku dniach w strasznych męczarniach padł…😂. Może to nie kot był chory.
jaro kota ugryzł
śWIDNIK ?
Wszystkie koty i psy do utylizacji.
na wiertniczej i czerskiej niech POszukają
Biłgoraj, Palikot, kot…
Gdyby kot był zaszczepiony p. wściekliźnie toby tego problemu nie było. Ktoś przyżydzil 40 zl. A teraz będzie drożej.
Śmichy-chichy, ale z tym gó…m nie ma żartów!
Uwielbiam zwierzęta i nigdy nie maiłem problemu z tym, żeby wziąć do rąk jakieś zwierzę.
Wszystko się zmieniło po lekturze właśnie co to jest za choroba „wścieklizna”.
Nadal kocham zwierzęta, ale kontaktu unikam…
szkoda że nie Yarosława
POdobno wszystkich popaprańców mają szczepić.