Kompletnie pijany sędzia z opuszczonymi spodniami leżał na chodniku w centrum Lublina. Myślał, że jest w Krakowie
15:42 04-11-2019 | Autor: redakcja
W ubiegły wtorek, około godziny 17, przechodzące al. Piłsudskiego w Lublinie osoby zwróciły uwagę na mężczyznę, który siedział na schodkach obok hotelu Victoria. Miał on do kolan spuszczone spodnie oraz bieliznę, a także widoczne na twarzy obrażenia, jakich doznał najprawdopodobniej upadając na chodnik. Ponieważ obok spacerowało sporo osób, w tym również nieletni, świadkowie powiadomili o wszystkim policję. Na miejsce skierowany został również zespół ratownictwa medycznego.
Początkowo osoby, które zainteresowały się jego stanem i wezwały pomoc, nie mogły się z nim porozumieć. Jednak na widok podjeżdżającego radiowozu mężczyzna nagle na chwile otrzeźwiał. Zaczął bowiem przeszukiwać kieszenie, po czym z jednej z nich wyciągnął legitymację. Jak przekazał nam jeden ze świadków, mężczyzna przedstawił się jako sędzia, po czym powiedział, że „jego w ogóle tutaj nie ma”.
– Idąc do pracy zauważyłem siedzącego na schodach koło kasyna mężczyznę. Miał całą porozbijaną twarz i spuszczone do kolan spodnie. Podszedłem do niego i zapytałem, czy potrzebuje jakiejś pomocy. Ten jednak odrzekł, że nie. Po chwili jednak usiłując wstać, spadł ze schodów i położył się na chodniku. Z dwoma przypadkowymi osobami próbowaliśmy go podnieść, jednak mieliśmy z tym duże trudności. Nie wiedziałem co mu jest, więc wezwałem karetkę – relacjonował nam świadek zdarzenia.
Ponieważ mężczyzna miał na twarzy liczne obrażenia, ratownicy medyczni udzielili mu pomocy. Nie można jednak z nim było nawiązać logicznego porozumienia. Po opatrzeniu przekazano go funkcjonariuszom policji. Po sprawdzeniu danych okazało się, że rzeczywiście jest to sędzia jednego z sądów. W takim przypadku, zgodnie z przepisami, sędzia nie może być, bez uprzedniej zgody sądu, zatrzymany lub aresztowany. Są jednak wyjątki, takie jak ujęcie na gorącym uczynku przestępstwa, lub jeżeli zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. Jednak o każdej takiej sytuacji niezwłocznie powiadomiony musi być prezes sądu, który może też nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.
– Był w takim stanie, że nawet nie wiedział, gdzie się znajduje. Raz mówił, że jest w Radomiu, kolejnym razem, że w Krakowie. Wspominał też o zaparkowanym gdzieś w pobliżu samochodzie. Potem tylko wymachiwał swoją legitymacją – dodaje świadek.
Ponieważ 68-latek nie był w stanie utrzymać się na nogach, jak również wskazać swojego miejsca pobytu, policjanci po uzgodnieniu sprawy z przełożonymi, podjęli decyzję o przewiezieniu go do izby wytrzeźwień. Badanie alkomatem wykazało, że sędzia miał 2,3 promila alkoholu w organizmie.
(fot. Google Street View)
Sędzia też człowiek
No wlasnie. Wielkie mi rzeczy. Dziadek sie schlał i tyle. Widać miał powody.
Woolne sąądy, wooolne sądy hyk, hyk
Porażka nie człowiek też pije ale się nie tarzam z gołą D, i tacy ludzie decydują o naszym łosie, co nawet zachowac się nie potrafią.
o losie łosia też decydują łosiu 🙂
Dokladnie
@Klemens
Przecież dziadek nie był w robocie. Miał wolne, to się schlał. Jego prawo.
Tyle że sędzia to zawód zaufania publicznego, za coś takiego powinien dostać nagane z wpisem do akt. Ale znając to środowisko to koledzy go wyciągną, dostanie najwyżej ostrzeżenie.
Nic wielkiego nie zrobił. Spił się jak świnia i tyle. Jutro przeprosi i po problemie.
Pewnie usłyszał, że Pawłowicz kandyduje do TK i go z nóg ścięło.
Może sam kandydował do TK
i chciał pokazać że ma odpowiedni standard 😉
Może mu cos dosypali do picia. W koncu dla Polaka 2,3 promilla to wcale nie tak duzo.
Chyba laxygen bo miał opuszczone spodnie 😉
Albo szykował się do gwałtu.
Tak się bawi nadzwyczajna kasta ?
Ma prawo bawic się tak jak inni, nic złego nie zrobił oprócz tego ze się ośmieszył. Złe było to ze wymachiwał legitymacją która mu wszystko załatwia. To tylko potwierdza to co piszesz o nadzwyczajnej kaście im wszystko wolno.
albo zapragnął uwolnić sondę
Jak on mógł pomylić piękny Lublin z Radomiem!?
Się zachciało lubelskich dziewek bo tańsze i mniej pazerne niż w Krakowie ?
Banaś zamknął biznesy w Krakowie, to teraz co poniektórzy muszą się szlajać gdzie indziej.
Czym spowodowane jest opóznienie w publikacji artykułu?Zdarzenie miało miejsce we wtorek,czyli minął prawie tydzień…Tyle czasu zabrało zbieranie faktów??
To już chyba były sędzia bo mega kompromitacja była
Taaa, pijaczyna wyraźnie naruszył powagę sądu – co na to pozostała hałastra (przepraszam: Palestra) ?
No właśnie, co na to palestra, czyli adwokaci?
A dlaczego adwokaci a nie radcowie?:)
Roztargnienie. Uniewinnić.
Bronił konstytucji i kasty przed atakami.
Niestety poległ w walce.