Kompletnie pijany profesor jednej z lubelskich uczelni jechał przez miasto. Zatrzymali go przechodnie (foto)
14:01 12-10-2019 | Autor: redakcja
W sobotę osoby przechodzące w rejonie skrzyżowania ul. Węglarza z ul. Strzembosza, zwróciły uwagę na kierowcę subaru, który nie był w stanie się płynnie poruszać. Kiedy zatrzymał się w pobliżu przejścia dla pieszych na wysokości sklepu Stokrotka, piesi zareagowali i uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę. O wszystkim powiadomiona została również policja.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili podejrzenia świadków. Od mężczyzny wyraźnie wyczuwalna była silna woń alkoholu. Kierowca widząc, jakie problemy go czekają, stwierdził nagle, że jest mu słabo i potrzebuje pomocy lekarskiej. Wezwany więc został zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy po przebadaniu kierowcy orzekli, że z cała pewnością nic mu nie dolega.
Jak nam wyjaśniała podkom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, badanie alkomatem wykazało, że 56-letni mieszkaniec Lublina miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Kiedy mężczyzna wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. nadesłane)
Pan profesur…Jakie autorytety, takie pozniejsze pokolenia… Dno dna.
Ale przynajmniej nie wyzywał policjantów jak niektórzy adwokaci.
Po prostu niski jest poziom lubelskich uczelni
Ale trzeba przyznac ze profesor jest ogarniety. Gdy wyczul problemy, od razu zazadal karetki. Ma leb na karku. Gdyby mial o promil mniej, to moglby uciec i potem się wszystkiego wyprzeć. A i teraz może się jakos z tego wyplatac.
W każdej grupie społecznej znajdzie się czasami czarna owca… A uogólnienie to dowód na wąskie horyzonty myślowe…!
Nie można uogólniać? Przecież już wiemy, że wszyscy księdza to pedofile, więc o co chodzi?
Paru ujawniono a ilu chadza sobie dalej w sutannie?
A ilu piszę tu komentarze?
Nie wszyscy, raptem co trzeci.
Do jaszzurki: zdrowa grupa spoleczna eliminuje i pozbywa sie elementów patologicznych. W normalnym kraju, taki jak opisany osobnik natychmiast przestałby byc pedagogiem. U nas zyska szacunek w „grupie spolecznej”.
Waran a do jakiej grupy Ty należysz?
U nas uczelnia wyda stosowne oswiadczenie. ze 'to przez trudna sytuacje rodzinna’, 'pan profesur mial ciezki dzien ale to mu sie nigdy wczesniej nie zdarzylo’ i generalnie 'to nie jego wina’ i wszystko bedzie w porzadku.
Nie ma takiej możliwości. Jeśli zostanie ukarany, a podejrzewam, że tak będzie, nie będzie mógł pracować jako dydaktyk. Moim zdaniem, to jego koniec
profesor wyższej uczelni zyska szacunek za jazdę po pijaku? ok, już wiemy, że nie studiowałeś, nawet nie widziałeś budynku uniwersytetu – ale podstawówkę masz ukończoną chociaż?
Owszem, identyczne przemyślenia przyszły mi do głowy kiedy ostatnio obejrzałem jakies spotkanie Jerzego Urbana z młodymi ludźmi, którzy bili mu brawa, owacje i śpiewali „sto lat”…. Uderzyło mnie to ilu kretynów jest w społeczeństwie, a najgorsze jest to że jest to młode pokolenie, które dopiero wchodzi w życie, a już jest spaczone i brakuje mu mózgu… Dziękujemy za takie autorytety. Mam nadzieję że dziekan wyeliminuje te „profesure” z szeregów uczelni.
To tak jak z tymi,co kołyszą się z rydzem.
Po pierwsze nie dziekan, a rektor może wyeliminować. Po drugie bardzo prawdopodobne, że nasz bohater profesor pił z rektorem. Alkohol niby jest dla ludzi, a profesorowie, lekarze, prawnicy i nawet politycy to też niby ludzie…
Patologia na dołach i wyźynach społeczeństwa.
Pewnie i tytuły przyszły lekką ręką.
Zamiast świecić przykładem , to będzie tłumaczenie chorobą cywilizacji.
Ja 20 lat w ustach nie miałem źadnego procenta i inni będą pewnie się naśmiewać ale to jest moje postanowienie i siła charakteru.
Widocznie miałeś z tym problem i tylko taka opcja wchodziła w grę. Wypiłbyś jedno piwo i stoczyłbyś się w alkoholizm. Alkohol jest dla ludzi mądrych i odpowiedzialnych.
Jak widać profesor ani mądry ani odpowiedzialny. Swoją drogą powinni opublikować jego pijacką mordę, to by na niego lepiej podziałało niż wszelkie grzywny czy mandaty.
na pijaka nic nie działa.
A ja tak raz na tydzień lub dwa, jedno piwko wypiję. Czasami zdarza się impra, na której nawet wypada coś wypić. Ale to tak ze trzy razy do roku. Kurcze normalnie nie mam jak tego charakteru wzmacniać, ani silnej woli, a i postanowienia mam takie ubogie chyba.
Dostał w geatisie 2 flaszka za egzamin to wypił na miejscu i pojechał w miasto. .
jak się pchają do polityki czy na inne stanowiska to tak się dumnie chwalą z której uczelni… a tak dowiemy się od studentów…
Ach, te lewicowe „profesury”….
Zakaz dostanie i dalej będzie jeździć, nic w Polsce się nie zmieni.
Kiedyś to były ELITY, teraz są JELITY… ostatnio też mnie mało jeden Pan PROFESOR nie potrącił manewrując swoim bmw x6 na chodniku… okazało się, że na dodatek pan jest ze służby zdrowia. Kiedyś tytuł profesora nadawany był bardzo pracowitym osobom, które wnosiły coś do nauki. Teraz to jest jazda na gotowych pomysłach w tych stronach, nic się nie rozwija i nie dzieje, po prostu tacy profesorowie poprzez „popychaczy”, wiec taka jakość człowieka.
Zgoda, wystarczy popatrzeć na nominacje profesorskie, generalskie i sędziowskie Adriana. Nie liczy się dorobek, doświadczenie tylko stosunek do dojnej zmiany. Ale jak powiedział pewien kulawy karzełek trza wytworzyć nowe jelity…