Koło łowieckie pisze do wójta: „Regularnie obserwowana jest wataha wilków. Myśliwi nie mają możliwości odstrzału, odłowu, czy innego sposobu odstraszenia tych zwierząt”
07:56 21-03-2023 | Autor: redakcja
07:56 21-03-2023 | Autor: redakcja
Po części się z tymi myśliwymi zgodzą. Wilki w znacznej ilości są już w lasach parczewskich, włodawskich, janowskich , biłgorajskich, a że populacja się ich rozrasta to będą szukać nowych miejsc dla siebie.
Malo nawet kto wie, ale w ostatnim czasie wilki w ilości kilku sztuk pojawiły się w lasach Kozłowieckich, a lasy te są przecież niedaleko większych miast. O tym sie jeszcze nie pisze, ale okoliczni mieszkańcy o tym wiedzą i mówią. Na chwilę obecną wilki są monitorowane przez służby leśne.
W powyżej wymienionych lasach wilki były widziane w różnych miejscowościach, zarówno w dzień i w nocy. Podchodziły blisko ludzi, ale jak na razie nie było jakiś sygnałów by mogły stanowić poważne zagrożenie.
Ja też nie słyszałam, żeby od czasów Czerwonego Kapturka, wilki jakąś babcię zjadły.
Babcie są żylaste, trudne do pogryzienia, a przez to ciężkostrawne.
Wilki o tym wiedzą i dlatego babcie połykane są w całości.
Jakie niby zagrożenie miałyby stanowić dla człowieka? Wilk nie ma człowieka w jadłospisie! Terytorium wilczej watahy to od 150 do 300 km kwadratowych – więc wilki widziane w gminie Garbów czy w lasach kozłowieckich, czy w sąsiadujących miejscowościach to najprawdopodobniej jedne i te same.
W Lasach Kozłowieckich kręci się ta sama wataha która jest wspomniana w artykule. Te kompleksy leśne są ze sobą połączone i mało prawdopodobne aby dwie grupy żyły tak blisko siebie. Zawsze chciałem na żywo zobaczyć wilka i w ostatnich czasach dwukrotnie mi się udało. Teraz czekam na rysia.
we włodawskich? A to dobre, bo za dużo ich u nas nie ma. Także skończ p13rd0l!ć. 😉
… e tam … myśliwy pewnie pijany to mu się ” potroiło ” w oczach
Banda podpitych i.m.p.o.t.e.n.t.ó.w. liczy na zgodę na odstrzał.
Proszę pamiętać jeszcze o łosiach ich populacja jest również za duża !
Co tam łosie… populacja samochodów się tak rozmnożyła, że nawet samym łosiom zagraża !!!
A myśliwi nie chcą interweniować, bo boją się, że prze pomyłkę sami do siebie będą strzelać
Tak ich łapy swędzą, że wystosowali pismo z pięknymi, niewiele znaczącymi okrąglakami.
Przyroda umie o siebie zadbać, to ludzie są szkodnikami. A ci z bronią są dodatkowo niebezpieczni. Nie tylko dla zwierząt, ale przede wszystkim dla innych ludzi.
Jeżeli odstrzelą choćby jednego wilka nie powinna się ostać nawet jedna ambona w okolicy…
W mojej najbliższej okolicy łupem wilków padło 5 psów.
A ile psów padło łupem myśliwych?
To pilnuj te psy lepiej.
Niedoczekanie wasze! Wsadzić sobie możecie te pukawki.
Marcinie: pisz wypowiadaj się precyzyjniej…
„…wsadzie je sobie te pukawki i nie zapomnijcie nacisnąć spustu (spust, dawniej: cyngiel).
Wilki z lasu nie są dla ludzi zagrożeniem. Prawdziwe zagrożenie czyha od wilków z kurii i plebanii (tych w owczej skórze).
Wilk jest cześcią natury, o wiele bardziej jej przynależną niż państwo myślistwo!!!
Wilk unika człowieka, dowie sie o jego obecności wcześnij niż człowiek go dojrzy i ucieknie.
Budowanie strachu w ludziach przez zwolenników strzeleckich zabaw ma służyć tylko ich celom.
Obys nie skończył jęk pewna eko pani która tak zaciekle broniła drzew przy drodze że aż jedno w trakcie wichury spadło na jej auto i biedaczka marnie zakończyła żywot. To samo z wilkami niejedna sunia pięknej pani już nie wróciła z lasu nie mówiąc o ostatnim znalezisku szkieletu oczyszczonego z mięśni .
Więc powodzenia