Koło łowieckie pisze do wójta: „Regularnie obserwowana jest wataha wilków. Myśliwi nie mają możliwości odstrzału, odłowu, czy innego sposobu odstraszenia tych zwierząt”
07:56 21-03-2023 | Autor: redakcja
Kilka dni temu Gmina Garbów opublikowała pismo nadesłane przez Zarząd Koła Łowieckiego „Cyranka”, w którym czytamy, że na terenie dzierżawionego przez Koło obwodu łowieckiego obserwowana jest obecność wilków.
– Pierwszy przypadek obecności wilka w okolicach Woli Przybysławskiej odnotowaliśmy trzy lata temu i był to pojedynczy osobnik. Obecnie regularnie obserwowana jest wataha wilków w liczbie trzech sztuk. O ich ciągłej obecności świadczą również liczne ślady i tropy. W lasach i na łąkach w okolicy Woli Przybysławskiej znajdowane są przez nas szczątki zwierzyny dziko żyjącej tj. saren i jeleni. Znany jest nam też przypadek zaatakowania i zagryzienia zwierząt domowych tzn. psów w gospodarstwie bezpośrednio sąsiadującym z lasem – relacjonuje zarząd Koła Łowieckiego.
Jak wyjaśniają myśliwi, populacja wilka w Polsce w ostatnich latach wzrosła, a co się tym wiąże zwierzęta te rozszerzyły zasięg występowania i są one obecne tam, gdzie do tej pory w ogóle nie były widywane.
– Obecność wilków może wiązać się z przypadkami zaatakowania zwierząt hodowlanych, w tym także na terenach ogrodzonych. O tego rodzaju zdarzeniach w różnych rejonach naszego kraju można przeczytać w prasie, a rezultaty wizyty drapieżników zobaczyć w relacjach TV. Wszystkie ww. fakty powodują, że bezpieczeństwo zwierząt gospodarskich, a także mieszkańców gminy może być zagrożone. Szczególnie może mieć to miejsce w zbliżającym się okresie częstszej obecności ludzi w lesie, co związane jest z wiosennymi spacerami, zdarzającym się jeszcze wypasem bydła, czy w późniejszym okresie zbiorem runa leśnego – ostrzegają myśliwi.
W związku z tym Zarząd Koła „Cyranka” chce zwrócić uwagę władz samorządowych gminy na obecność wilków na terenie gminy, która może, jak wyjaśniają – stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt.
– Ze swej strony chcielibyśmy poinformować, że od 1998 roku wilk jest objęty całkowitą ochroną gatunkową na ternie Polski. W związku z powyższym myśliwi nie mają możliwości odstrzału, odłowu, czy innego sposobu odstraszenia tych zwierząt w celu pozbycia się ich z terenu, w którym są obecne – dodają myśliwi.
Czy wilk może zaatakować człowieka?
W Polsce, od zakończenia II wojny światowej do momentu objęcia wilka ochroną nie zarejestrowano przypadków ataków zdrowych wilków na ludzi. Wilki są zazwyczaj bardzo nieufne wobec ludzi i unikają ich, zwłaszcza jeśli człowiek zachowuje się spokojnie i nie prowokuje wilków. W przypadku spotkania z wilkiem, ważne jest, aby zachować spokój i unikać bezpośredniego kontaktu z nim.
– Przez 19 lat ochrony gatunkowej nie zdarzyły się w naszym kraju żadne przypadki pogryzienia ludzi przez wilki, choć ich liczebność jest teraz znacznie większa, niż tuż przed rozpoczęciem akcji zwalczania wilków w latach 50. ubiegłego wieku. W połowie 2018 r. doszło w dwóch odległych regionach Polski (Bieszczady i Puszcza Notecka) do pokąsania pięciu osób przez te drapieżniki. W obu tych miejscach szybko zidentyfikowano sprawców i dokonano ich legalnych odstrzałów, po których ataki ustały. W Bieszczadach sprawcą pokąsań był młody samiec wilka, pochodzący z jednej z dwóch watah sąsiadujących z miejscowościami Wetlina i Cisna. Wilk ten miał bardzo starte pazury i zupełnie nie bał się ludzi, żerując na zapleczach lokalnych jadłodajni, co może wskazywać na jego wcześniejsze przetrzymywanie w niewoli, lub przynajmniej systematyczne dokarmianie przez człowieka. W terytorium jednej z tamtejszych watah znajdują się przed czatowniami fotograficznymi obficie zaopatrywane w mięso nęciska dla drapieżników. Na skraju Puszczy Noteckiej dwie osoby zostały pokąsane przez roczną samicę wilka (jeden z przypadków potwierdzony analizami DNA), która od marca 2018 r. regularnie odwiedzała miejscowości Trzebicz Młyn i Bagniewo, nie bała się ludzi i była dokarmiana resztkami obiadowymi wyrzucanymi za płot z gospodarstw. Sekcja tej samicy ujawniła, że była ona otłuszczona w stopniu rzadko występującym nawet u psów. Oba wilki łączył młody wiek, ograniczony do dwóch-trzech metrów dystans ucieczki przed człowiekiem i tzw. uwarunkowanie pokarmowe, czyli przyzwyczajenie przez ludzi do pokarmu pochodzenia antropogenicznego. Oba wilki nie były chore na wściekliznę. Wcześniejszy przypadek agresji wilka w stosunku do ludzi miał miejsce w maju 2004 r. w okolicach Mucznego (gmina Lutowiska, powiat bieszczadzki, około 3-4 km od granicy z Ukrainą). Ten wilk nikogo nie pogryzł, ale biegł za ludźmi i próbował kąsać opony auta, w którym się schronili. Po zastrzeleniu i zbadaniu tego osobnika okazało się, że był chory na wściekliznę, znajdował się w ostatnim stadium choroby – czytamy w publikacji dr hab. Sabiny Nowak, na stronie internetowej Stowarzyszenia Dla Natury „Wilk”.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
Myśliwi nie lubią konkurencji.
A w ostatnich latach więcej ofiar w ludziach spowodowali myśliwi właśnie, nie wilki.
Niech myśliwi umówią sią na strzelanie między sobą. To będzie najmądrzejsze posunięcie w ich dotychczasowej karierze.
Zgadzam się z „X” w 100%.
Wataha w liczbie trzech sztuk. To rzeczywiście zagrożenie. Trzeba się barykadować w swoich kasztelach.
czasem odstrzelą kogoś z gatunku nagonkowiczus pospolitus
Wnyki stawiać.
jak populacja za duza powinno byc zniesiony zakaz polowania tak jak bobry wilki niedzwiedzie, za granica na slowacji wiedza co robic z nimi
Populacja ludzi też jest za duża. Jakieś pomysły?
Jeżeli ludzi jest za dużo to zacznij od siebie.
liczbe wilkow utrzymywac na okreslonym poziomie , ktory jkak widzimy został wielokrotnie przekroczony ludzie ogarnijcie sie w skandynawi zabija sie co roku ponad 100tyś szt. łosi ktore sa u nas chronione jak swiete krowy w indiach okreslic bezpieczna populacje wszystkich dzikich zwierzat i utrzymywac ja na stałym poziomie ,, we wszystkim jest sens i logika”
renifery nie losie 😀
Kormorany sieją spustoszenie na stawach jeziorach i rzekach i nikt z tym nic nie robi.
… to fakt , z kormoranami jest problem
dajcie jakiś kontakt do tych wilków, chętnie bym im pomógł odj**ać tych myśliwych z małymi kuśkami.
Jakimowicz @ tvp . pl