09/06/2026
690 680 960

Kolejny dzień poszukiwań 30-latki. Natrafiono na jej rzeczy, wciąż jednak nie wiadomo, co się stało z zaginioną AKTUALIZACJA

Pomimo zakrojonej na szeroką skalę akcji poszukiwawczej, przeczesania lasu, osiedla jak też okolicznych terenów, nie udało się natrafić na żaden trop mogący pomóc w odnalezieniu zaginionej 30-latki. Znaleziono jedynie należące do niej rzeczy, z których część była spalona.

We wtorek, kolejny dzień z rzędu, prowadzona była akcja poszukiwawcza zaginionej mieszkanki Lublina. Kobieta w piątek po południu wyszła na spacer z psem i już nie wróciła. Najbliżsi zgłosili jej zaginięcie.

Wczoraj działania prowadzone były przez policjantów, których wspierali członkowie Grupy Poszukiwawczo – Ratowniczej Legii Akademickiej w Lublinie. Przeczesywano okolicę osiedla gdzie mieszkała kobieta, czyli okolice ulic. Kryształowej, Jantarowej oraz Berylowej. Sprawdzano też las Stary Gaj, gdzie 30-latka lubiła chodzić na spacery.

Wykorzystany do akcji pies tropiący kilkukrotnie zaprowadził jednak w rejon ulicy Węglinek. Dlatego ostatecznie w tym rejonie skupiły się poszukiwania. W ich trakcie natrafiono na rzeczy należące do kobiety. Jak ustaliliśmy, cześć z nich była spalona. Trop prowadził również do jednego z pustostanów, a także na przystanek kolejowy. Urywał się jednak w rejonie ulicy Węglinek.

Policjanci sprawdzili również nagrania ze znajdujących się w okolicy kamer monitoringu. Kilka z nich zarejestrowało kobietę. Dzisiaj ponownie przeszukiwano ten rejon miasta, do działań zaangażowani zostali dodatkowo strażacy. Nie udało się jednak natrafić na żaden trop mogący pomóc w odnalezieniu kobiety.

Osoby, które widziały zaginioną lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca jej pobytu proszone są o kontakt z dyżurnym VII Komisariatu Policji w Lublinie tel. 47 811 49 20, adres: ul. Wyżynna 18 lub na numer alarmowy 112.

AKTUALIZACJA

Kobieta została odnaleziona na terenie Stalowej Woli.

(fot. Policja Lublin, nadesłane)

22 komentarze

  1. Ocena: 0

    Źle to wygląda.

  2. O nie… 🙁

  3. Gdzieś czytałem źe pojechała do Tarnobrzega , źe tam ma chłopaka.

  4. Ocena: 0

    Gdzieś czytałam że widziana była w pociągu do Rzeszowa. Gdyby coś jej się stało znalazłby się chociaż pies.

  5. Ocena: 0

    kolejna Iwona Wieczorek?

  6. Ale tego że w Starym Gaju szukali jej terytoriasi ani be ani me a pozatym mało informacji jest na jej temat tzn czymiała chopaka np

  7. Im dłużej od zaginięcia, tym trudniej oczekiwać happy endu. Ludzie giną – wychodzą z domu i nagle znikają w przestrzeni, tracą pamięć, albo co gorsze życie. Czasem przepadają bez śladu. Ale co z psem? Przecież pies powinien być jakąś wskazówką, pomocą w rozwiązaniu zagadki. Gdyby właścicielce stała się krzywda, ktoś trafiłby na psa, jak sądzę, gdzieś by się pałętał… A tu cisza.

  8. Ocena: 0

    Była informacja że monitoring ją zarejestrował na stacji PKP. Myślę że się odnajdzie żywa, miejmy nadzieję.

  9. Nikt bez powodu nie pali kogoś rzeczy.

    • Ocena: 0

      Jeśli miała jakiś plecak albo siatkę, może to oznaczać że miała ubranie na zmianę, spalone ubrania mogą świadczyć o tym że nie chce być szukana, może przed czymś albo kimś chce uciec, włosy mogą też już być przemalowane, oby moja teoria się sprawdziła…

  10. Wojtek z Lubartowa
    Ocena: 0

    To spalenie, to nie wróży chyba niczego dobrego. Obym był złym prorokiem…