Kolejna interwencja służb ratunkowych na ul. Przyjaźni. Tym razem z powodu frytek
22:09 24-01-2018 | Autor: redakcja
W środę około godziny 21 mieszkańcy jednego z bloków poczuli swąd spalenizny i zobaczyli dym na klatce schodowej. Natychmiast powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak się okazało, w jednym z mieszkań przypalona została potrawa. Powstały w wyniku tego zapach i dym zaniepokoił sąsiadów.
Wstępne ustalenia wskazują, że mieszkająca tam osoba zajęła się przygotowywaniem frytek na kolację, w międzyczasie jednak usnęła. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała.
(fot. nadesłane – Arleta)
2018-01-24 22:04:29



Ciekawe co będzie jutro? Cuda niewidy się tu dzieją. Nie ma chwili spokoju… ?
Jutro znowu będzie pomidorowa.
Z rosołu z wczoraj?
A pod jakim adresem?
Jak zobaczysz dym z okien na Przyjaźni to bedziesz już wiedział pod jakim 🙂
Ech Przyjaźni jest na fali 🙂
A rano też byli.. A rano z jakiego powodu?
Z powodu jaj na kiełbasie ciemniaku
co to za bałwany tam mieszkajo ?
Nie poprostu sasiedzi sa chorzy
Rano fslszywy alarm. Gnój zadzwonił i sobie jaja zrobił. Mam nadzieje ze go złapali i dostał grzywnę za bezpodstawne wyzwanie służb ratunkowych…
A pod jakim adresem te frytki?
Przyp…..olić im karę za niezasadne wezwanie służb, czy tak trudno pójść do tego sąsiada zapukać i zapytać czy się nie pali :)….???
Przez mocne nagrzanie oleju, dochodzi do samozapłonu, więc wezwanie nie jest takie bezzasadne. Gdyby smażący nie obudził się w porę, mielibyśmy efektowny pożar.
P S; ewentualnie zaczadzenie na skutek trującego dymu.
Nikomu z piszących nigdy nic nie przypaliło się w kuchni? Dobrze, że nie mieszkam w bloku. Jakby tak wzywać straż do byle przypaloych frytek czy kotleta to straż miała by pełne ręce roboty. Może zanim wyciągnie się komórkę, warto sprawdzić skąd jest źródło dymu, zapukać do sąsiada.
Teraz ludzie nie myślą, do tego jakaś fobia społeczna. Bliżej są z telefonem niż sąsiadem…
Tak się kończy jak chcesz zaoszczędzić 5zl na frytkami w macu.
A jak znaleziono ciało człowieka w jednym z bloków na Przyjaźni to nikt nie pisał.
Czasem jadę w smudze dymu za takim dieslem napędzanym przepracowanym olejem po frytkach. Czy mam wzywać straż pożarną czy drogówkę?