Kobieta z 7 pietra wzywała pomocy, nikt jej nie słyszał. Rzuciła list, na pomoc ruszyli strażnicy miejscy (zdjęcia)
15:00 23-09-2024 | Autor: redakcja
Do nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 12:10 przy ul. Racławickiej w Świdniku. Mieszkająca na 7 piętrze wieżowca kobieta postanowiła umyć okna. W pewnym momencie, na skutek przeciągu, zatrzasnęły się drzwi do pokoju. Na dodatek stojąca na korytarzu drabina przewróciła się w ten sposób, iż całkowicie zablokowała możliwość ich otwarcia.
Uwięziona w pokoju kobieta zaczęła wzywać pomocy. Sąsiadów jednak nie było. Jej krzyków z okna także nikt nie usłyszał z uwagi na wysokość na jakiej się znajdowała. Nie posiadała także przy sobie telefonu, aby móc zadzwonić. Zerwała więc kartkę z kalendarza, na której za pomocą kredki napisała list z apelem o pomoc. Wyrzucony przez okno papier został porwany przez wiatr, jednak ostatecznie przyniósł skutek.
Przechodnie powiadomili o wszystkim strażników miejskich. Ci natychmiast ruszyli na pomoc. Drzwi wejściowe do mieszkania także były zamknięte, a z uwagi, iż kobieta nie wymagała interwencji medycznej, postanowiono ich nie wyważać aby nie dostarczać mieszkance kolejnych problemów.
Kobieta w liście napisała, gdzie pracuje jej córka, więc strażnicy udali się do niej i powiadomili o wszystkim. Ta dysponowała drugim kompletem kluczy, przyjechała na miejsce i uwolniła mamę z zatrzaśniętego pokoju.

fot. Straż Miejska Świdnik

fot. Straż Miejska Świdnik

fot. Straż Miejska Świdnik

fot. Straż Miejska Świdnik
Mycie okien – top level.
skoro pokòj był bez klamek może miała tam zostać xD
Trochę kobieta na tym balkonie postała. Do nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów (takich uniemożliwiających przejście chodnikiem) SM przyjeżdża po 4 godzinach. No chyba, że nieprawidłowo zaparkowany samochód uniemożliwia przejazd innemu samochodowi. Wtedy jest w 15-30 minut.
A gdzie masz, rowerku, słowo o balkonie?
Zatrzasnęła się w pokoju…
SM lubi takie akcje. Ocieplają swój wizerunek. Na nikogo nie nakładają mandatu, z nikim się nie muszą spierać. W ziemie odpalają auta chętnie, uczestniczą w piknikach, itp.
Szkoda, że skutecznie nie zajmują się tym, do czego zostali powołani – patrz: wszystkie chodniki i drogi pożarowe w Lublinie zastawione samochodami, a trawniki pokryte psimi odchodami.
„nie wyważać aby nie dostarczać mieszkance kolejnych problemów” – to też dobre. Dziwne, że w niszczeniu chodników przez parkowanie zbyt ciężkich pojazdów (ponad 2,5 t DMC) SM nie dostrzega problemu. Pieniądze z podatków Pani stojącej na balkonie idą także na naprawę tych chodników.
nasi dzielni strażnicy;)
Koniecznie trzeba odznaczyć strażników miejskich. Narażając własne życie pomogli kobiecie. Awans i nagroda pieniężna! A może nawet uścisk dłoni prezydenta Świdnika!
Zuchy! Zuchy! 🤣
Ciekawe czy dostała mandat za zaśmiecanie?
Wieżowiec cudów.
Jak macie kogoś znajomego ze Świdnika, to zapytajcie o „rotacyjny” 😂🤪😝
Kuba a twój ojciec nie był ze Świdnika? 🙂
Mój ojciec był ze Stalinogrodu, tak miał w metrykę chrztu wpisane, bo kościół na Śląsku chodził na pasku komunistów, a ojciec urodził się w lipcu 1953.
W dowodzie miał „Katowice”, ale w kościelnym dokumencie „Stalinogród” 😛
Kiedyś szukałem kawalerki w Świdniku i jedna miała atrakcyjną cenę, to dzwonie a to w rotacyjnym i tyle było z biznesu.
Zdolna bestia.
…jeszcze troche i mozna by z tego zrobic scenariusz do kolejnego odcinka Final Destination 😀
list w butelce, dzielny strażak ratujący kobietę z więzy, to takie romantyczne.
to tylko w Hamburgu
Ten blok to tak jak miks baraków przy Łukasiewicza, bloku przy Mireckiego, bloków socjalnych na Felinie i mieszkań na Grygowej w Lublinie. Jak się coś dzieje w Chamburku, to najczęściej właśnie tam.
Choć teraz podobno się już ucywilizowało znacznie… no poza takimi zdarzeniami – jak można się zabarykadować w otwieranym do wewnątrz pokoju, bez „pomocy” kogoś z zewnątrz?