10/06/2026
690 680 960

Kliknęła w link i zainstalowała program. Straciła blisko 200 tys. złotych

Kolejna osoba dała się nabrać na oszustwo na zysk z kryptowalut. 36-latka z powiatu zamojskiego straciła około 200 tysięcy złotych. Policjanci po raz kolejny apelują o rozwagę w trakcie rozmów telefonicznych z rzekomymi doradcami finansowymi.

Zamojscy policjanci przyjęli zgłoszenie od 36-latki, która padła ofiarą oszustwa internetowego. Kobieta rok temu założyła konto mające służyć do inwestowania w kryptowaluty. Nie wpłacała na nie żadnych środków, zapomniała nawet o jego istnieniu.

Wczoraj zadzwonił do niej mężczyzna z informację, że na koncie są środki do wypłaty. Rozmówca przekazał, że 36-latka musi otworzyć link, który został jej przesłany na pocztę e-mail.

Nieświadoma zagrożenia kobieta kliknęła link, przez co zainstalowała na swoim komputerze oprogramowanie do zdalnego sterowania. Podała numer, który pokazał się po instalacji. Następnie zgodnie z instrukcjami weszła na wskazaną stronę i tam pojawiło się rzekomo jej konto inwestycyjne, a na nim kwota 12 tysięcy dolarów, rzekomy zysk 36-latki.

Kobieta ustaliła z rozmówcą kwotę, która chciała przelać na swoje konto. 36-latka podała numer rachunku bankowego, następnie wpisała hasło do bankowości i zalogowała się na konto bankowe, autoryzowała wykonywane transakcje. Widziała jak z jej konta znikają oszczędności i zaciągane są kredyty. Rozmówca zapewniał, że to standardowa procedura. W podobny sposób postąpił z innym kontem 36-latki.

Łącznie kobieta przez działanie oszusta straciła blisko 200 tys. złotych. Zdenerwowana sytuacją pokrzywdzona zagroziła zawiadomieniem policji. Wówczas oszust zakończył połączenie. 36-latka szybko powiadomiła banki, w których miała rachunki i zablokowała konta. Oszustwo zgłosiła także policjantom.

(fot. pixabay.com)

20 komentarzy

  1. Pieczychlebek Garncarz
    Ocena: 0

    O kur**! Wow! […]

  2. MASAKRA!!! W ten sposób kradną też pieniądze na aplikację, to już gorszy sposób, bo każdy z nas instaluje niemal codziennie jakieś aplikacje, serio, strach otwierać komputer i telefon. Ale podawanie komuś haseł do banku, numer karty??? Szczyt naiwności, ale dziewczyny szkoda, mimo wszystko.

  3. 36 lat ,a nie wie,że jak nic nie ulokowała to nic nie będzie ulokowane?.Wcześniej trzeba włożyć by mieć włożone,dotyczy to również konta bankowego.Należy również pamiętać ,że jak się już włożyło to przychodzi taki czas,że trzeba wyjąć.(mądrego to i warto poczytać).HA,HA,HA.

  4. Mało ci było kasy stara panno? Trzeba było sobie chłopa znaleźć, on wiedziałby co z tą forsą zrobić i na pewno nie oddałby obcemu ***

  5. hehe …podoba mi się to

  6. A podobno jesteśmy najinteligentnieszym gatunkiem w układzie słonecznym

  7. Skąd u ludzi taka głupota, to ja pojęcia nie mam, ręce opadajO!

  8. To nie głupota ,to chciwość ,a ona odbiera rozum

  9. to jest zmowa banku z oszustem ,,,z kąd oszust znał nr konta do kryptowaluty

    • Ocena: 0

      Z kąd? W jakim języku piszesz?

    • Poczytaj trochę o takich „numerach”. Nawet tu masz jak byk napisane, że zainstalowała program do zdalnej obsługi pulpitu (jakiś AnyDesk lub podobny) a tym samym, wszystko co robiła widział oszust po drugiej stronie kabla. Sama podała w jakim banku ma konto, sama się logowła, sama podawała mu pewnie kody autoryzacyjne do transkaji, a może nawet uruchamiania kredytów. Po prostu nieźle ją zmanipulowali, a ona na to pozwoliła. Co chwilę słychać o takich przypadkach. Rok temu zbierali sobie dane od frajerów, którzy rejestrowali się wpłacając niewielkie kwoty „na krptowaluty”, a teraz ich koszą.

  10. Pytam.się.skąd.miala tyle.kasy ????????????????

    • Czytaj głośno i wyraźnie: cyt. 36-latka podała numer rachunku bankowego, następnie wpisała hasło do bankowości i zalogowała się na konto bankowe, autoryzowała wykonywane transakcje. Widziała jak z jej konta znikają oszczędności i zaciągane są kredyty. Rozmówca zapewniał, że to standardowa procedura.