Kieszonkowcy na giełdzie w Mokrem. Cztery kobiety straciły portfele
12:27 05-10-2026 | Autor: redakcja
Rozpięta torebka i brak portfela
47-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego przechowywała portfel w torebce przewieszonej przez ramię. Jak wyjaśniła podczas składania zawiadomienia, trzymała ją z przodu. Na giełdzie było jednak dużo ludzi, a przy niektórych stoiskach panował tłok.
Kobieta nie potrafiła wskazać, kiedy doszło do kradzieży. Pamiętała, że podczas mierzenia spodni w prowizorycznej przymierzalni na chwilę odłożyła torebkę na ziemię. Po wyjściu chciała zapłacić za towar. Wtedy zauważyła, że torebka jest rozpięta, a portfel zniknął. Znajdowały się w nim około 1000 złotych, dowód osobisty, prawo jazdy i karta płatnicza.
Portfel straciła również 60-letnia mieszkanka powiatu krasnostawskiego. Miała go w zamkniętym plecaku noszonym na plecach. Kiedy przy jednym ze stoisk chciała zapłacić za buty, zauważyła rozpięty górny suwak. W plecaku nie było już portfela z dowodem osobistym i gotówką w kwocie około 500 złotych.
Kradzież zauważyła po kilkunastu minutach zakupów
Kolejne zawiadomienie złożyła 73-letnia mieszkanka powiatu krasnostawskiego, która wybrała się na giełdę w niedzielę rano. Portfel przechowywała w torebce zapinanej na zamek.
Na targowisku spędziła około 15 minut. Przy drugim stoisku od wejścia wybrała bluzkę i sięgnęła po pieniądze. Dopiero wtedy odkryła brak portfela. Straciła 420 złotych, dowód osobisty oraz legitymację emeryta.
Okradziona została także 73-letnia mieszkanka powiatu tomaszowskiego. Portfel trzymała w torebce zawieszonej na ramieniu. Jego brak zauważyła, gdy chciała zapłacić za buty. Jak zaznaczyła, nigdzie nie odkładała torebki i nie wiedziała, kiedy doszło do kradzieży.
W portfelu znajdowały się około 200 złotych, dowód osobisty, karta bankomatowa, legitymacja emeryta oraz karta seniora. Po kilku godzinach kobieta odzyskała portfel. Pracownik firmy sprzątającej znalazł go w kartonowym pudełku i powiadomił policjantów. W środku pozostały dokumenty, ale nie było pieniędzy.
Policjanci ustalają sprawców i przypominają o ostrożności
Ustaleniem osób odpowiedzialnych za kradzieże zajmują się policjanci. W związku ze zgłoszeniami przekazują wskazówki dotyczące zabezpieczania rzeczy podczas zakupów.
— Apelujemy o rozwagę i ostrożność. Wybierając się na zakupy, zwłaszcza w miejsca, gdzie zwyczajowo jest bardzo dużo ludzi, zastanówmy się, czy koniecznie musimy zabierać ze sobą wszystkie ważne dokumenty, klucze i więcej gotówki niż rzeczywiście potrzebujemy. Lepiej zostawmy te rzeczy w domu. Pieniądze przechowujmy ukryte w wewnętrznych kieszeniach kurtki — apelują policjanci.
— Jeśli posiadamy torebkę, a w niej portfel to trzymajmy ją blisko ciała, zawsze zamkniętą i w zasięgu wzroku. Przebywając w zatłoczonych miejscach zwracajmy uwagę na tzw. „sztuczny tłok” — często sami kieszonkowcy tworzą zamieszanie, aby łatwiej było im dokonać kradzieży — ostrzegają.
Policyjny apel dotyczy również rzeczy pozostawianych w pojazdach:
— Torebek, siatek z zakupami lub innych wartościowych przedmiotów nie zostawiajmy także w zaparkowanych przed giełdą samochodach. Tam również mogą pojawić się złodzieje. Postępujmy rozważnie, bądźmy czujni i przewidujący.
Cygan raz przez wieś przechodzi a przez giełdę wiele razy.
Jedna z poszkodowanych miała w portfelu około 1000 złotych, jakby nie wiedziała po co ma biustonosz.
No cóż, kieszonkowiec to też człowiek, ma swoje potrzeby, rodzinę, może nawet kredyty do spłacenia, a więc z czegoś (z kogoś) żyć musi.
Robi to co najlepiej potrafi – kradnie.